Panasonic Lumix TZ-20

W stosunkowo niewielkiej obudowie zamknięto aparat o zdumiewająco dużych możliwościach. Mamy 16-krotny zoom, GPS i dotykowy ekran LCD o przyzwoitej rozdzielczości. Aparat nagrywa filmy Full HD, robi zdjęcia 3D lub "zwykłe" z częstotliwością 10 klatek na sekundę. Ceną, jaką trzeba zapłacić za duże możliwości jest ograniczona jakość obrazu - zyskując dużą rozpiętość ogniskowej tracimy na szczegółowości obrazu i odwzorowaniu geometrycznym.

Budowa

Podobnie jak inne modele "tezetek" aparat w porównaniu ze swoimi ponadprzeciętnymi możliwościami optycznymi jest bardzo niewielki. Grubość korpusu wynosi zaledwie nieco ponad 33 mm (mierząc w miejscu, gdzie zamontowano obiektyw, który podczas gdy aparat jest wyłączony wystaje ponad lico przedniej ścianki o 7 mm). Dla porównania warto dodać, że grubość korpusów pierwszych modeli z serii TZ (TZ1 i TZ2 dysponującymi zoomami uboższymi o 6 "iksów") wynosiła 40 i 37 mm. Brawa zatem dla konstruktorów za olbrzymi postęp w miniaturyzacji. Naszym zdaniem właśnie wielkość aparatów kompaktowych będzie cechą decydującą o pozostaniu tego gatunku na rynku - kompakty wszak nie mogą konkurować z lustrzankami czy hybrydami jakością obrazu. Będą przydatne li jedynie wtedy, gdy będą niewielkie (użytkownik weźmie je wszędzie tam, gdzie nie będzie mógł zabrać dużej lustrzanki czy hybrydy).

Użytkownik ma do swojej dyspozycji typowe dla zaawansowanych aparatów koło nastaw, mechaniczny przełącznik "play/rec" oraz typowy nawigator w postaci czterokierunkowego "talerzyka" z guzikiem wykonawczym w środku. Jeden z biegunów pełni rolę skrótu do menu kompensatora ekspozycji. Panasonic Lumix TZ-20 nie dysponuje przyciskiem pozwalającym na szybka zmianę czułości. Ustawianie poziomu ISO możliwe jest tylko menu aparatu. Nie ma także ani jednego kółka zmiany wartości.

Dzięki niewielkiemu wypustowi po prawej stronie korpusu (patrząc od tyłu), Lumiksa TZ20 trzyma się dość wygodnie - jest o co zablokować palce.

Lumix TZ-20 został wyposażony w dotykowy monitor o przekątnej 3 cale i rozdzielczości 460000 pikseli. Zastosowany ekran zapewnia wysoki komfort zarówno podczas kadrowania, jak i oglądania wykonanych zdjęć. Dzięki wysokiej rozdzielczości można na nim dostrzec dużo detali. Kontrolowanie kadru możliwe jest tylko na dużym ekranie LCD. Konstruktorzy w tym modelu nie przewidzieli bowiem ani wizjera optycznego, ani elektronicznego.

Panasonic Lumix TZ-20 jest zasilany akumulatorem litowo-jonowym. Zaletami tego typu baterii są bardzo dobra relacja pojemności do wagi oraz krótki czas ładowania. Masa aparatu z włożonym akumulatorem wynosi 219 gram.

Możliwości

Panasonic Lumix TZ-20 dysponuje sensorem CMOS o rozdzielczości 4320x3240 (14mln) pikseli. Konstruktorzy zastosowali matrycę typu 1/2,3 cala. Zastosowana matryca należy do najmniejszych, jakie montuje się w aparatach cyfrowych. Małe wymiary mogą być przyczyną spadku dynamiki obrazu oraz pojawiania się sporych szumów - szczególnie jeśli fotografujemy przy wysokiej czułości. Zdjęcia zapisywane są na nośniku typu SD (aparat akceptuje także nośniki SDHC o pojemności 2-32GB) lub w pamięci wewnętrznej. Aparat uruchamia się w 2,7 sekundy.

Panasonic zastosował wydajny procesor, który w połączeniu z matrycą CMOS umożliwia rejestrowanie aż 10 klatek w ciągu sekundy w pełnej rozdzielczości. Jeśli nie zależy ci na 14 megapikselach możesz zarejestrować 40 kl./s redukując rozdzielczość do 5 Mp lub 60 kl. /s ograniczając ilość pikseli do 2,5 miliona.

Jak pisaliśmy na wstępie model ten został uzbrojony obiektywem z 16-krotnym zoomem optycznym. Najkrótsza ogniskowa to ekwiwalent 24 milimetrów. Jest to obiektyw szerokokątny, za pomocą którego możesz obejmować bardzo szerokie plany. Świetnie nadaje się do fotografowania architektury czy obejmowania szerokiego planu (na przykład grupy osób) w ciasnych pomieszczeniach.

Przy najkrótszej ogniskowej światło obiektywu jest równe 1:3,3. Obiektyw nie jest zatem ani superjasny ani bardzo "ciemny". Dzięki temu, że konstruktorzy zastosowali mechaniczny stabilizator obrazu, możesz fotografować "z ręki" nawet z przy długim czasie ekspozycji.

Producent umożliwił fotografującemu kontrolowanie parametrów ekspozycji. Może on ręcznie zmieniać zarówno czas otwarcia migawki, jak i otwór przysłony. Cyfrówka pozwala także na wykonanie ręcznego balansu bieli. Dzięki tej funkcji możesz liczyć na poprawne oddanie barw podczas fotografowania przy sztucznym oświetleniu (w tych warunkach automatyka aparatów zazwyczaj radzi sobie słabo).

Panasonic Lumix TZ-20 został przystosowany do rejestracji filmów w rozdzielczości Full HD z wykorzystywaną w kamerach kompresją AVCHD. Podczas filmowania można użyć zbliżania optycznego. Zoom podczas kręcenia sekwencji wideo działa wolno, ale cicho. Świetnie w trybie filmowania spisuje się mechaniczny (optyczny) stabilizator obrazu.

Aparat ma też funkcję wykonywania zdjęć w 3D - funkcja ta działa podobnie jak w hybrydach Sony NEX i kilku kompaktach serii Cyber-shot - użytkownik rejestruje sekwencję zdjęć przesuwając aparat tak, jak by wykonywał panoramę. Zdjęcie trójwymiarowe powstaje w wyniku analizy obrazu, którą przeprowadza oprogramowanie aparatu.

Lumix TZ-20 został także wyposażony w odbiornik GPS.

Wydajność

W teście ostrości obrazu Panasonic Lumix TZ-20 otrzymał 4,5 punktów na 10 możliwych. Jak widać, pod względem szczegółowości rejestrowanego obrazu, aparat nie zachwyca. To niestety cena, którą trzeba zapłacić za miniaturyzację obiektywu o bardzo dużej rozpiętości ogniskowej. Trudno jest także chwalić ten model za prawidłowe odwzorowanie geometryczne - w próbie dystorsji aparatotrzymał zaledwie 3,9 punktu. Tu winna jest zapewne także duża rozpiętość ogniskowej.

W jednym z najistotniejszych testów - próbie "dynamiki", która określa zdolność aparatu do jednoczesnego odwzorowywania szczegółów w światłach i cieniach - aparat otrzymał 6 punktów na dziesięć. To w porównaniu do większości kompaktów przyzwoity rezultat, aczkolwiek mogłoby być lepiej.

Za poziom szumów (analizie poddajemy środkową część każdego z 24 pól tablicy GretagMacbeth) aparat otrzymał 3,2 punktu (przy najniższej czułości ISO 80). Przy czułości podwyższonej do ISO 400 ocena utrzymuje się na tym samym poziomie (mamy zatem do czynienia z bardzo silnym algorytmem odszumiającym).

W próbie odwzorowania barw, wykonanej przy minimalnej czułości i ręcznym balansie bieli (RBB), aparat uzyskał 4,2 punktu (w teście tym tablica była oświetlana światłem żarowym o temperaturze barwowej 2700 kelwinów). Gdy tę samą tablicę oświetlaliśmy lampą błyskową ocena wierności odwzorowania barw uległa zmianie - w tej próbie aparat uzyskał 5,5 punktu. W teście określającym sprawność działania funkcji automatycznego balansu bieli (ABB) okazało się, że aparat ma bardzo duży problem z prawidłowym dostosowaniem się do barwy sztucznego oświetlenia (jak większość innych aparatów nie rozpoznaje światła żarowego).

Oceny szczegółowości obrazu oraz dynamiki zostały wystawione na podstawie wzrokowej oceny zdjęć testowych. Pozostałe wyniki wystawiliśmy na podstawie danych pochodzących z oprogramowania do analizy wzorca Gretag Macbeth napisanego na potrzeby naszych testów laboratoryjnych (aplikacja EmZet Computing PCWK Macbeth).

Wyniki testów

Ostrość. W teście ostrości obrazu Panasonic Lumix TZ-20 otrzymał 4,5 punktów na 10 możliwych. Jak widać, pod względem szczegółowości rejestrowanego obrazu, aparat nie zachwyca. To niestety cena, którą trzeba zapłacić za miniaturyzację obiektywu o bardzo dużej rozpiętości ogniskowej.

Dystorsja. Trudno jest także chwalić ten model za prawidłowe odwzorowanie geometryczne - w próbie dystorsji aparatotrzymał zaledwie 3,9 punktu. Tu winna jest zapewne także duża rozpiętość ogniskowej.

Odwzorowanie barw. W próbie odwzorowania barw, wykonanej przy minimalnej czułości i ręcznym balansie bieli (RBB), aparat uzyskał 4,2 punktu (w teście tym tablica była oświetlana światłem żarowym o temperaturze barwowej 2700 kelwinów). Gdy tę samą tablicę oświetlaliśmy lampą błyskową ocena wierności odwzorowania barw uległa zmianie - w tej próbie aparat uzyskał 5,5 punktu.

Dynamika. W jednym z najistotniejszych testów - próbie "dynamiki", która określa zdolność aparatu do jednoczesnego odwzorowywania szczegółów w światłach i cieniach - aparat otrzymał 6 punktów na dziesięć. To w porównaniu do większości kompaktów przyzwoity rezultat, aczkolwiek mogłoby być lepiej.

Wnioski

Model oznaczony jako TZ20 może stać się kolejnym rynkowym hitem idąc tym samym w ślady poprzednika - Lumiksa TZ10. Seria "tezet" cieszy się dużą popularnością, dzięki połączeniu dwóch cech - niewielkich wymiarów korpusu i dużego zoomu. Aparaty te wyznaczyły nową grupę aparatów kompaktowych, określanych jako "kieszonkowe zoomy". Najnowszy model Luks TZ20 w jej ramach bije kolejny rekord jeśli chodzi o możliwości optyczne - producent oferuje teleskopowo składany i niemal całkowicie chowany w korpusie obiektyw z aż 16-krotnym zoomem. Do niedawna tak dużą rozpiętość ogniskowej miały wyłącznie dość duże i ciężkie kompakty typu "super zoom".

Panasonic Lumix TZ-20 dysponuje sensorem CMOS o rozdzielczości 4320x3240 (14mln) pikseli. Konstruktorzy zastosowali matrycę typu 1/2,3 cala. Zdjęcia zapisywane są na nośniku typu SD lub w pamięci wewnętrznej. Producent zastosował wydajny procesor, który w połączeniu z matrycą CMOS umożliwia rejestrowanie aż 10 klatek w ciągu sekundy w pełnej rozdzielczości. Jeśli nie zależy ci na 14 megapikselach możesz zarejestrować 40 kl./s redukując rozdzielczość do 5 Mp lub 60 kl. /s ograniczając ilość pikseli do 2,5 miliona.

W modelu TZ20 mamy także GPS i dotykowy ekran LCD. Aparat nagrywa filmy Full HD a także robi zdjęcia 3D.

Ceną, jaką trzeba zapłacić za duże możliwości optyczne (czyli główny atut TZ20) jest ograniczona jakość obrazu - zyskując dużą rozpiętość ogniskowej tracimy na szczegółowości obrazu i odwzorowaniu geometrycznym.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier