Pentax K-7

Zalety:

  • Solidnie wykonany mocny korpus
  • Uszczelnienie korpusu
  • Cicha praca migawki
  • Dobra szczegółowość zdjęć
  • Nagrywanie filmów

Wady:

  • Spore szumy

Aparat jest obecnie flagowym modelem Pentaksa. Na pierwszy rzut oka różni się jednak od swoich „odpowiedników” ze stajni Nikona czy Canona (myślę tu o modelach klasy D3 lub EOS 1Ds). Nie został wyposażony w pełnoklatkową matrycę ani zintegrowany z korpusem grip. Firma Pentax jednak nie specjalizuje się w produkcji aparatów za kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy złotych, jak firmy konkurencyjne oferujące wymienione wyżej modele. K-7 – mimo, że w ofercie Pentaksa jest obecnie na szczycie – dorównuje klasie średniej wyższej (na przykład modelom D300, EOSom x0D czy nie produkowanemu już Sony A700). Został dobrze dopracowany pod względem ergonomii i solidne wykonany. Atutem jest uszczelnienie korpusu.

Aparat jest obecnie flagowym modelem Pentaksa. Na pierwszy rzut oka różni się jednak od swoich „odpowiedników” ze stajni Nikona czy Canona (myślę tu o modelach klasy D3 lub EOS 1Ds). Nie został wyposażony w pełnoklatkową matrycę ani zintegrowany z korpusem grip. Firma Pentax jednak nie specjalizuje się w produkcji aparatów za kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy złotych, jak firmy konkurencyjne oferujące wymienione wyżej modele. K-7 – mimo, że w ofercie Pentaksa jest obecnie na szczycie – dorównuje klasie średniej wyższej (na przykład modelom D300, EOSom x0D czy nie produkowanemu już Sony A700).

Co ciekawe Pentax K-7 jest nieco mniejszy od starszej konstrukcji oznaczonej jako K20D – przez to nie do końca wiadomo czy można nowy model określać jako jego następcę. Może firma zaprezentuje jeszcze jeden, wyższy model z wyczekiwaną przez wielu użytkowników systemu Pentax matrycą pełnoklatkową. Mimo, że nie tak duży jak K20D, „siódemka” jest konstrukcją solidną, zbudowaną na mocnym szkielecie wykonanym ze stali nierdzewnej. Producent zadbał o bardzo staranne wykonanie i zapewnił dobrej jakości materiały wykończeniowe - zewnętrzna obudowa została wytworzona z wytrzymałego i lekkiego stopu stali magnezowej. Co bardzo istotne dla niektórych użytkowników (np. fotoamatorów uprawiających fotografię przyrodniczą) korpus został uszczelniony – użyto 77 uszczelek, które zabezpieczają aparat przed kurzem i wodą. Nie straszny mu zatem kontakt z mżawką lub rosą, o które nie trudno podczas porannego polowania na koniki polne i czy inne skrywające się w trawach insekty. Producent informuje także o możliwości fotografowania tym modelem w niskich temperaturach, dochodzących do –10 stopni Celsjusza.

W nowym modelu zastosowano pryzmat oferujący pełne pole widzenia matrycy. Powiększenie w wizjerze wynosi 92%. Zastosowano także nową, jasną matówkę (Natural-Bright-Matte III).Na uwagę zasługuje bardzo „miękko” i cicho pracująca migawka. Docenią to ci, którzy fotografują w kościele lub podczas konferencji.

Funkcjonalność

Aparat dysponuje prawie wszystkim tym, co powinna mieć dobra współczesna lustrzanka. Jest zarówno tryb podglądu na żywo, jak też tryb rejestracji filmów. K-7 pozwala na nagrywanie filmów w rozdzielczości HD, jednak „niepełnej”. Dostępny jest tryb o proporcjach kadru 16:9, w którym zapisywany jest ruchomy obraz w rozdzielczości 1280x720 jak też dwa tryby wykorzystujące proporcje boków matrycy (3:2), w których użytkownik może utrwalać ruch w rozdzielczości 1536x1024 oraz 640x416. W aparacie znajduje się gniazdo Mini HDMI, dzięki któremu filmy mogą być odtwarzane bezpośrednio na ekranie telewizora. Można także podłączyć zewnętrzny mikrofon. Jakość filmów określamy jako dobrą, choć nie dorównuje ona jakości jakie rejestrują lustrzanki Canona.

Atutem jest zastosowanie dwóch kółek zmiany wartości – jedno znajduje się pod kciukiem, drugie w górnej części rękojeści, tuż pod przyciskiem wyzwalającym migawkę. Jak w większości średniozaawansowanych czy półprofesjonalnych lustrzanek jest także drugi, podświetlany na zielono, wyświetlacz LCD. To czego może brakować to odchylany panel LCD. Jest bardzo przydatny podczas fotografowania na łące.

Elektronika

Aparat został wyposażony w matrycę CMOS o rozdzielczości 14,6 megapikseli. Zastosowano nowy procesor obrazowy o nazwie PRIME II (nazwa pochodzi od PENTAX Real Image Engine). W naszym teście polegającym na zapisie jak największej liczby klatek w ciągu 30 sekund aparat osiągnął wynik 66 zdjęć JPEG ważących średnio 10,6 MB. Jak na tak ciężkie pliki (najlepsza jakość JPEG) to niezły wynik.

Jakość zdjęć

Aparat dobrze wypadł w naszym teście. Tak właśnie oceniamy szczegółowość obrazu (ponad 9 punktów w dziesięciopunktowej skali). Na dobrym (choć nie najwyższym) poziomie określamy dynamikę obrazu i odwzorowanie barw. Okazało się, że słabą stroną K-7 są szumy. W badanych przez nas przedziałach czułości (ISO minimum – 1600) są wyższe niż na przykład ponad 1000 zł tańszych Sony A550 czy Canonie EOS 550D.


Zobacz również
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier
Tanie i dobre okulary VR - Modecom Volcano Blaze