Roomba 880

Zalety:

  • Jakość wykonania
  • Czujnik zabrudzeń
  • Komplet niezbędnych dodatków

Wady:

  • Gorzej radzi sobie na wykładzinach

iRobot Roomba 880 w porównaniu do modeli z serii 700 wyposażony jest w nowy system czyszczący AeroForce. W jego skład wchodzą dwie gumowe rolki, wyposażone w specjalne wypustki i obracające się przeciwbieżnie. Dodatkowo wspiera je wentylator turbinowy, który zasysa kurz i brud z podłogi.

Taki system czyszczenia według producenta jest dużo skuteczniejszy niż gumowej rolki ze szczotką. W praktyce na płaskich powierzchniach sprawdza się wyśmienicie, dokładnie sprzątając podłogi wykonane z desek, czy płytek ceramicznych (10/10 pkt). Gorzej jednak radzi sobie na wykładzinach, bo nie zawsze uda mi się zebrać wszystkie kołtuny i kłaczki. Mechanizm zastosowany w Roombach z serii 700, w którego skład wchodziła również duża szczotka z włosiem wg nas lepiej pracuje na tego typu powierzchniach. AeroForce ma jednak jednego asa w rękawie, okazał się najbardziej odporny na zaplątywanie się w nim włosów. Wszystkie pozostałe odkurzacze praktycznie po dwóch – trzech cyklach sprzątania wymagały czyszczenia rolek z kociej sierści, podczas gdy Roomba 880 bez problemów pracował bez konieczności czyszczenia rolek.

Jak testowaliśmy

Test robotów sprzątających przeprowadziliśmy w mieszkaniu o powierzchni 74 metrów kw. Sprawdziliśmy jakość ich pracy na chodniku, dywanie i twardych podłogach wykonanych z płytek ceramicznych oraz polakierowanych desek drewnianych. Efektywność oceniliśmy subiektywnie w skali od 1 do 10 pkt. Podczas testów sprawdzaliśmy też, w jaki sposób wybierają trasę sprzątania, czy potrafią same powrócić do stacji dokującej i jak radzą sobie z pokonywaniem przeszkód, przejeżdżając przez progi o wysokości 0,5 i 1 cm. Oceniliśmy też skuteczność czyszczenia trudno dostępnych miejsc (pod szafkami, w rogach pokoi przy ścianach). Dodatkowo sprawdziliśmy, jak radzą sobie z długimi firankami, których dolna część leżała na podłodze, oraz z przewodami.

Z pomiarów czasu pracy robotów na baterii zrezygnowaliśmy – najbardziej zaawansowane roboty wyposażone są w czujniki zabrudzeń i często po wykryciu braku zanieczyszczeń kończą pracę. Byłyby więc gorzej ocenione od prostych robotów jeżdżących do chwili wyczerpania akumulatora. Skupiliśmy się na obsłudze, sprawdzając możliwości programowania pracy robotów, komfort obsługi oraz dodatkowe wyposażenie.

Zobacz wyniki testu robotów sprzątających

Robot dobrze radzi sobie kablami pozostawionymi na podłodze, które nie wplątują się w mechanizm czyszczący. Duże kółka ze specjalną gumową powierzchnią doskonale trzymają się podłoża i pozwalają na wjechanie na nawet bardzo grube dywany czy też przejechanie przez wysokie progi. Robot miał jednak problemy ze sprzątnięciem miejsca wokół hookerów i czasami zdarzało mu się na nich zawieszać.

Zobacz również:

iRobot Roomba 880 zaczyna pracę najpierw zataczając coraz większe okręgi a potem jeżdżąc wzdłuż ścian i przeszkód. Dodatkowa boczna szczotka przydaje się gdy czyści rogi pokoju a dokładne wysprzątanie miejsc przy ścianach to dla niego żaden problem. Nie spada też ze schodów i ma w pełni spolszczony interfejs programowy. Obsługa urządzenia jest intuicyjna i nie sprawia żadnych problemów. Producent przetłumaczył komunikaty głosowe, które dostępne są w polskiej wersji językowej. To duże ułatwienie, bo w razie problemów nie musicie zastanawiać się co oznacza wyświetlany kod błędu, robot sam powie co trzeba zrobić, żeby zaczął działać. Kosz na śmieci można łatwo wyjąć z obudowy i go opróżnić a dodatkowy filtr HEPA skuteczni czyści zasysane przez turbinę powietrze. Do urządzenia dodawane są dwie wirtualne latarnie oraz pilot.


Zobacz również
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier
Tanie i dobre okulary VR - Modecom Volcano Blaze