Sapphire Pure CrossFireX 790GX AM3

Zalety:

  • Dobra jakość wykonania
  • Ogromna uniwersalność chipsetu
  • Udany system chłodzenia
  • Niezły zintegrowany układ graficzny

Wady:

  • Rozłożenie niektórych elementów płyty
  • Brak gniazd IEEE1394

Płyty Sapphire nie są zbyt popularne w naszym kraju. Trafiają do naszej redakcji na testy, ale później wśród Czytelników często odzywają się głosy, że bardzo trudno je kupić. Jak dotąd konstrukcje tej firmy były raczej udane, więc i po Sapphire Pure CrossFireX 790GX AM3 nie spodziewaliśmy się większych wpadek.

Płyty Sapphire nie są zbyt popularne w naszym kraju. Trafiają do naszej redakcji na testy, ale później wśród Czytelników często odzywają się głosy, że bardzo trudno je kupić. Jak dotąd konstrukcje tej firmy były raczej udane, więc i po Sapphire Pure CrossFireX 790GX AM3 nie spodziewaliśmy się większych wpadek. Opisywana płyta przeznaczona jest dla najnowszych procesorów AMD do podstawki AM3. Będą na niej funkcjonowały Phanomy II gdyż tylko one potrafią obsługiwać pamięci DDR3. Na płycie umieszczono cztery gniazda modułów tego typu, mogące obsłużyć łącznie do 16 GB RAM. W specyfikacji podano, że maksymalna częstotliwość pracy pamięci to 1333 MHz, choć nowe procesory i BIOS-y płyt pozwalają na używanie pamięci o częstotliwości nawet 1600 MHz.

Płytę zbudowano z użyciem chipsetu AMD: mostka północnego AMD 790GX i mostka południowego AMD SB750. Mamy więc gwarancję wsparcia dla wszystkich rozwiązań AMD łącznie z obsługą łącza HT 3.0 i narzędzie AMD OverDrive. Mostek północny wyposażono w zintegrowany układ graficzny AMD Radeon HD3300. To obecnie najlepszy na rynku układ tego typu. Jego wydajność pozwala nawet na granie w dość świeże tytuły. Na płycie umieszczono także przeznaczoną wyłącznie dla układu graficznego pamięć o pojemności 128 MB, która w dużym stopniu przyczynia się do osiąganej przez układ wydajności.

AMD 790GX wspiera także obydwa tryby CrossFire: tradycyjny w którym współpracują ze sobą dwie karty graficzne umieszczone w gniazdach PCI-Express x 16 (choć wówczas pracują one w trybie x8) i Hybrid CrossFire, w którym karta graficzna z gniazda PCI-Express x16 współpracuje ze zintegrowanym układem graficznym z chipsetu. Dzięki temu użytkownik ma spory wybór w kwestii spraw związanych z przetwarzaniem grafiki.

Do kart rozszerzeń przewidziano sześć gniazd: dwa PCI-Express x16, dwa PCI-Express x1 i dwa PCI. Do podłączenia napędów służą złącza: IDE (dla dwóch napędów), siedem złącz SATA (sześć obsługiwanych przez mostek południowy i siódme przez dodatkowy kontroler) i zewnętrzne eSATA. Na tylnym panelu znajdziemy gniazda PS2 klawiatury i myszy, sześć mini-jack, po jednym eSATA i RJ-45, DVI, D-Sub, HDMI i cztery USB. Jedynie liczba USB wydaje się zbyt mała, ale możemy podpiąć osiem dodatkowych gniazd z pinów na płycie.

Rozmieszczenie elementów płyty trudno opisać jednym słowem. Z jednej strony gniazda pamięci odsunięto od PCI-E x16, rozłożenie gniazd kart rozszerzeń jest optymalne, podobnie jak umieszczenie gniazd SATA, IDE. Z drugiej, gniazda pamięci znajdują się blisko podstawki procesora, gniazdo zasilające 8-pin wciśnięto pomiędzy radiator a tylny panel a przycisk POWER ginie pod kartą graficzną. Na płycie umieszczono także przyciski RESET i CLR_CMOS oraz wyświetlacz stanów POST BIOS-u.

Układ chłodzenia to potężny radiator na sekcji zasilania procesora połączony rurką cieplną z radiatorem na mostku północnym i osobny, niewielki radiator na mostku południowym.

BIOS płyty pozwala na podkręcanie procesora, choć nie jest przeznaczony dla zagorzałych overclockerów. Liczba i zakresy ustawień są dobre, ale uporządkowaniu funkcji da się już co nieco zarzucić. Niemniej – płyta oferuje tyle aby podkręcić Phanoma rozsądnie, do stałej pracy, bez konieczności stosowania specjalnych zabiegów.

Jak większość płyty także i ta dobrze poradziła sobie w testach: wydajność była zadowalająca, stabilność pracy bez zarzutu.

Sapphire Pure CrossFireX 790GX AM3 to solidna konstrukcja dla średnio zaawansowanych użytkowników. Może zdobyć zwolenników, ale pod warunkiem, że jej cena nie będzie wyższa niż konkurentów.


Zobacz również
Tanie i dobre okulary VR - Modecom Volcano Blaze
Neato D85 - test nowego robota sprzątającego