Seagate Barracuda LP ST2000DL003

Zalety:

  • Niska cena
  • Sprawna obsługa małych plików
  • Cicha praca
  • Najnowsza technologia

Wady:

  • Przeciętny transfer
  • Niepotrzebnie wydajny interfejs

Barracuda LP jest wyjątkowym dyskiem twardym przede wszystkim z powodu swojego interfejsu. Zamiast SATA o wydajności 3 Gb/s mamy interfejs o sprawności dwukrotnie większej. Ślady nowszej technologii mamy także w budowie. Dotychczasowe dyski dwuterabajtowe miały cztery talerze, w ST2000DL003 mamy zapis bardziej zagęszczony dzięki czemu ta sama pojemność mieści się na trzech platerach. Przyjemną konsekwencją większego zagęszczenia zapisu jest zredukowanie hałasu. 23 decybele są praktycznie niesłyszalne. Dysk został także wyposażony w dużą, 64 megabajtową pamięć podręczną.

Barracuda LP jest wyjątkowym dyskiem twardym przede wszystkim z powodu swojego interfejsu. Zamiast SATA o wydajności 3 Gb/s mamy interfejs o sprawności dwukrotnie większej. Ślady nowszej technologii mamy także w budowie. Dotychczasowe dyski dwuterabajtowe miały cztery talerze, w ST2000DL003 mamy zapis bardziej zagęszczony dzięki czemu ta sama pojemność mieści się na trzech platerach. Przyjemną konsekwencją większego zagęszczenia zapisu jest zredukowanie hałasu. 23 decybele są praktycznie niesłyszalne. Dysk został także wyposażony w dużą, 64 megabajtową pamięć podręczną. Tak duże pamięci Seagate dotąd umieszczał tylko w napędach profesjonalnych. Podobnie jak inne zielone dyski Seagate’a także i ten model kręci się z prędkością 5900 obrotów na minutę. Z tego względu nie powinniśmy się z jego strony spodziewać większej wydajności od szybciej rotujących modeli. A już z pewnością nie takiej, która uzasadniałaby wykorzystanie nowego, dwukrotnie szybszego interfejsu. Podłączyliśmy dysk do gniazdek SATA 3 i 6 Gb/s komputera bez żadnego efektu. W obu wypadkach wyniki testów były prawie identyczne z różnicami mieszczącymi się w granicach błędu. Oczywiście za wyjątkiem wydajności samego interfejsu, która dla realnej pracy dysku ma tylko symboliczne znaczenie. Wynika z tego, że producent będzie uważał nowy, szybszy interfejs za standard i montował go niezależnie od potrzeb. Od starszych modeli z tej samej serii, zbudowanych z talerzy o pojemności 500 GB, nowy dysk okazał się minimalnie szybszy. Jednocześnie dalej sporo dzieli go od Barrakud z serii XT, kręcących się w tempie 7200 obrotów. Dystans między nimi odpowiada różnicom w prędkości obrotowej. Tylko pod jednym względem nowa Baracuda zaimponowała. Chodzi i sprawniejsze niż dotąd zamykanie i otwieranie plików. Dotyczy to szczególnie odczytu, ale w zapisie także ma się czym pochwalić. Ta umiejętność bardzo się przydaje w czasie transferu dużych ilości niewielkich zbiorów danych. Na podkreślenie zasługuje niska cena i bardzo korzystny koszt jednostki pojemności.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier