Seagate Barracuda LP ST31000520AS

Zalety:

  • Rewelacyjne tłumienie hałasu
  • Przyzwoita wydajność
  • Niski koszt gigabajta

Wady:

  • Wycofanie się z pięcioletniej do trzyletniej gwarancji

Barracuda LP jest oznaczeniem serii energooszczędnych dysków twardych. Zostały skonstruowane z myślą o przeznaczeniu do komputerów PC oraz niewielkich pamięci masowych do małych biur i zastosowań domowych. Mniejsze zużycie energii, mniejszą emisję hałasu jak i niższą temperaturę pracy uzyskuje się przede wszystkim dzięki obniżeniu prędkości obrotowej talerzy z 7200 do 5900 obr./minutę. Wewnątrz są dwa talerze i 32 MB pamięci podręcznej.

Barracuda LP jest oznaczeniem serii energooszczędnych dysków twardych. W ofercie Seagate są cztery modele z tej serii. Zostały skonstruowane z myślą o przeznaczeniu do komputerów PC oraz niewielkich pamięci masowych do małych biur i zastosowań domowych. Mniejsze zużycie energii, mniejszą emisję hałasu jak i niższą temperaturę pracy uzyskuje się przede wszystkim dzięki obniżeniu prędkości obrotowej talerzy z 7200 do 5900 obr./minutę.

Seria powstała w dość prosty sposób. We wszystkich modelach wykorzystuje się takie same talerze o pojemności 500 GB. To są obecnie najnowsze, najbardziej zagęszczone nośniki. Najmniejszy model ma jeden taki talerz, ST31000520AS dwa, trzeci – trzy aż do największego, czterotalerzowego modelu o pojemności dwóch terabajtów. Nieproporcjonalnie do pojemności rośnie wielkość pamięci podręcznej: tylko najmniejszy model ma 16 MB, pozostałe po 32. Z tego widać, że ST31000520AS ma najwięcej RAM-u w stosunku do swej pojemności. To jeden plus, który powinien korzystnie odbić się na wydajności. Drugim jest wielkość obudowy. Dysk jednotalerzowy jest cienki, pozostała trójka ma standardową grubość. Przy takich proporcjach konstrukcję dwutalerzową jest najłatwiej wyciszyć. I rzeczywiście, hałas dobiegający z dysku nie przekracza 20 decybeli. Praktycznie jest niesłyszalny. Pod względem zużycia energii niczego szczególnego w ST31000520AS nie ma. W czasie pracy dysk zużywa prawie sześć watów, w stanie spoczynku – połowę.

W testach okazało się, że wśród zielonych dysków jednoterabajtowych to właśnie produkt Seagate ma najlepszą wydajność. Jednak pod tym względem przegrywa z dyskami trzy i czterotalerzowymi Western Digitala, Samsunga i samego Segate’a. Najsilniejszą stroną napędu jest praca z aplikacjami. W przeciwieństwie do modelu czterotalerzowego gorzej czuje się w roli dysku wymiany. Dla porządku należy dodać, że dysk ma interfejs SATA 3 GB/s i obsługuje NCQ.


Zobacz również
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier
Tanie i dobre okulary VR - Modecom Volcano Blaze