Sparkle SXX2851024D3S-VP

Zalety:

  • Dobra wydajność
  • Skuteczny i cichy układ chłodzenia

Wady:

  • Układ chłodzenia blokujący aż dwa sąsiadujące z kartą gniazda kart rozszerzeń
  • Brak obsługi DirectX 11
  • Wysoka cena

Czy w dobie rewolucyjnych Radeonów najnowszej generacji opłaca się jeszcze kupowanie karty z układem NVIDII? Sparkle SXX2851024D3S-VP wykorzystuje układ GeForce GTX 285 – najszybszy z dostępnych układów NVIDII. Karta daleka jest jednak od konstrukcji referencyjnej tej firmy.

GT200 w GeForce GTX285 ma 32 potoki renderingu i 240 zunifikowanymi jednostek przetwarzania. Rdzeń układu na opisywanej karcie pracuje z częstotliwością 666 MHz a zhadery 1512 MHz. Pamięć GDDR3 o pojemności 1024 MB pracuje z częstotliwością 2520 MHz a szerokość szyny danych wynosi 512 bitów.

Na śledziu karty umieszczono dwa wyjścia DVI a w pudełku przejściówkę DVI-HDMI. Najciekawszą częścią karty jest jej system chłodzenia firmy Arctic Cooling. System składa się z przylegającej do układu graficznego płytki przekazującej ciepło do ogromnego radiatora za pośrednictwem pięciu rurek cieplnych. Ciepło rozpraszane jest przez trzy wentylatory o bardzo dużej średnicy. Kości pamięci pozostają bez dodatkowego chłodzenia. Podczas pracy nawet po przetaktowaniu i pod maksymalnym obciążeniem układ chłodzenia pozostaje cichy i nie osiąga wysokich temperatur. To z pewnością jego zaleta. Niestety jest też spora wada – układ jest ogromny, bardzo szeroki, przez co blokuje aż dwa gniazda dla kart rozszerzeń obok gniazda PCI-express 16 w którym umieścimy kartę.

Wydajność karty jest dobra – pozwala na granie we wszystkie tytuły, w większość nawet w najwyższej rozdzielczości 2560x1600 punktów. Niestety układ graficzny nie obsługuje najnowszych rozwiązań DirectX11.

Dodatkowe zasilania do karty dostarczane jest przez dwa gniazda 6-pin. Pobór mocy zestawu z testowaną kartą wynosił w spoczynku 123 W zaś pod obciążeniem 298 W.

Sparkle SXX2851024D3S-VP z układem GeForce GTX285 jest kartą wydajną a do tego cichą. Niestety system chłodzenia jest zbyt duży a sama karta znacznie mniej nowoczesna i wydajna niż kosztujące podobnie Radeony HD5850. Tyle tylko, że GeForce GTX285 można kupić bez problemu a Radeony są bardzo trudno osiągalne, zaś ceny tych jakie można znaleźć daleko odbiegają od uczciwej, zalecanej przez producenta.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier