Swift PG278Q

Zalety:

  • mała plamka
  • szybka matryca
  • obudowa

Wady:

  • wysoka cena

Swift PG278Q zbudowany jest na bazie 8-bitowej matrycy TN, która pracuje z rozdzielczością 2560 x 1440 pikseli i maksymalną szybkością 144 Hz.

Wysoka rozdzielczość i szybkość działania matrycy to nie jedyne zalety tego monitora. Wrażenie robi również obudowa z cienką na centymetr ramką ekranu, która idealnie pasuje do nowoczesnej stylistyki monitora. Dzięki cienkiej ramce Swift PG278Q świetnie nadaje się do wielomonitorowych stanowisk pracy.

Monitor wyposażony jest w szeroką podstawkę umożliwiającą podnoszenie ekranu, odchylanie w pionie i obracanie (ma też opcję pivot). W nóżce podstawki znajduje otwór przez który można przeciągnąć kable, tak aby nie plątały się po biurku. Menu monitora jest proste i intuicyjne w obsłudze. Do nawigacji po nim służy czterokierunkowy przełącznik. W interfejsie programowym są opcje do ustawienia jakości wyświetlanego obrazu (kontrast, jasność, temperatura barwowa). Niestety nie ma opcji ustawienia gammy, można za to regulować trzy podstawowe kolory. Funkcja ULMB (Ultra Low Motion Blur) wyostrza obraz tak, aby zniwelować efekt smużenia. Dzieje się to jednak kosztem znacznego spadku jasności (do 138 cd/m2). Można z niej korzystać tylko gdy monitor pracuje z częstotliwością 120 Hz.

Asus Swift PG278Q umożliwia też wyświetlanie na ekranie własnego celownika (dostępne są cztery do wyboru) oraz czasomierza, który może odliczać czas rozgrywki (dostępnych jest pięć ustawień: 30, 40, 50, 60 i 90 minut). Przydatną opcją jest możliwość przełączania częstotliwości odświeżania monitora za pomocą przycisku umieszczonego z boku obudowy.

Asus Swift PG278Q oferuje szerokie kąty widzenia, ma też wysoki kontrast (840:1) i jasność. Monitor jest dobrze skalibrowany przez producenta (średnia deltaE 2,88 pkt). Wyposażony jest też w technologię G-Sync Nvidii, a dzięki wysokiej rozdzielczości ma małą plamkę. Wyświetlany obraz wyróżnia się dużą szczegółowością i optymalnym dopasowaniem rozdzielczości do przekątnej ekranu (nie trzeba skalować czcionek).


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier