Test OnePlus 3T: oto prawie idealny telefon z Androidem

W skrócie:

OnePlus 3T ma wszystko, czego potrzebuje smartfon najnowszej generacji; jest smukły, cienki, szybki, intuicyjny, ma lepszą niż średnia rynkowa baterię i doskonały aparat – a to wszystko w zawrotnej jak na flagowe modele smartfonów cenie.

Zalety:

  • procesor Snapdragon 821 (2,35 GHz)
  • rewelacyjny aparat
  • dobra bateria

Wady:

  • jest śliski (naprawdę!)
  • mało nowości względem OnePlus 3

OnePlus zaktualizował swój flagowy model OnePlus 3 do wersji OnePlus 3T. W efekcie otrzymaliśmy prawdziwego potwora ze świetną baterią, szybkością, oprogramowaniem i aparatem. Nasz test OnePlus 3T jasno pokazuje, że to jeden z najlepszych smartfonów z Androidem dostępnych na rynku.

Smartfony z rodziny OnePlus zrobiły sporo zamieszania na rynku i w tej chwili z powodzeniem konkurują z takimi gigantami, jak: Apple, Samsung czy Google, o koronę posiadacza najlepszego smartfona na świecie. Smartfon OnePlus 3, który miał premierę w czerwcu 2016 roku, był absolutnym hitem w zakresie designu i wydajności przy swojej cenie.

Mogło zdziwić, że dosłownie w pięć miesięcy po premierze smartfona firma OnePlus zdecydowała się zakończyć jego produkcję i wprowadzić do sprzedaży następcę: OnePlus 3T. Jak widać, dewiza firmy „Never Settle” (w wolnym tłumaczeniu „nie ustawaj”) nie jest tylko zmyślnym hasłem marketingowym.

W naszym teście OnePlus 3T będziemy wielokrotnie nawiązywać do poprzedniej wersji modelu – raz, że możecie jej poszukać na aukcjach internetowych; dwa, że warto dowiedzieć się więcej na temat smartfona, który pojawił się „znikąd” i od razu uderzył w największych producentów na rynku.

Test OnePlus 3: cena i dostępność w Polsce

OnePlus 3T można zamówić bez blokady SIM bezpośrednio ze strony producenta OnePlus. Urządzenie kosztuje w tej chwili 439 euro za wersję z 64 GB (kolory Gunmetal i Soft Gold) i 479 euro za wersję 128 GB (na chwilę pisania artykułu tylko kolor Gunmetal). Kolor gunmetal jest odrobinę ciemniejszy od poprzednika z wersji podstawowej.

Test OnePlus 3: design

Jeśli chodzi o design, to nie ma rewolucji w stosunku do poprzedniej wersji (w tym żadnej literki „T” sygnalizującej, że to nowy model). Jedyną widoczną zmianą jest to, że kolor gunmetal jest odrobinę ciemniejszy od poprzednika z wersji OnePlus 3T.

Powodem jest prawdopodobnie to, że firma OnePlus nie chce denerwować użytkowników OnePlus, którzy jej zaufali i wydali sporo gotówki na „starszy” model. W efekcie 3T wciąż posiada aluminiową obudowę unibody, 5,5-calowy wyświetlacz AMOLED o rozdzielczości FHD oraz czytnik linii papilarnych pod ekranem głównym – zapakowane w obudowę, którą łatwo trzyma się i użytkuje jedną ręką.

Zbudowany z jednego kawałka aluminium OnePlus 3T ma wymiary 153 x 75 x 7,4 mm i waży 158 gramów. Rama smartfona mieści z prawej strony przycisk zasilania / blokady, na spodzie port USB-C, głośnik, mikrofon oraz gniazdo słuchawkowe 3,5 mm, a po lewej doskonały slajder (tzw. Alert Slider) z różnymi ustawieniami poziomu głośności (genialne rozwiązanie!). Dzięki temu góra urządzenia jest gładka i miła w dotyku (wiem, brzmi jak z reklamy kremów do skóry, co poradzić!).

Na przodzie urządzenia znajduje się także czytnik linii papilarnych bazujący na technologii haptycznej, który już po pierwszym użyciu krzyczy do użytkownika „użyj mnie!” w przeciwieństwie do przycisków fizycznych starej generacji. Jakkolwiek dziwnie to brzmi w teorii, uwierzcie, że dokładnie tak jest w praktyce.

Cały minimalistyczny design i jednolity kolor smartfona przełamany jest tylko jedną linią z tyłu urządzenia, która prowadzi do obiektywu aparatu 16Mp, oraz dyskretnym logotypem. Warto dodać, że w pudełku z urządzeniem znajduje się jeszcze osłonka na ekran (jeśli ktoś używa).

W trakcie premiery OnePlus 3T współzałożyciel OnePlus, Carl Pei, tłumaczył, że firma zawsze będzie się starała iść mocno naprzód. Choć nie jest to specjalnie odkrywcze i interesujące dla końcowego konsumenta, to efekt tych słów jest już bardziej namacalny – naszym zdaniem OnePlus 3T spokojnie może konkurować designem z iPhonem 7 Plus, co jest ogromnym komplementem.

Jeśli mielibyśmy się do czegokolwiek przyczepić, to pewnie byłby to fakt, że OnePlus 3T jest odrobinę śliski w ręku, a to dość istotne, gdy trzyma się w ręku ponad 2000 zł, które można przypadkiem rozbić o chodnik. Na szczęście, jest rozwiązanie i dodatkowe obudowy dla OnePlus (które notabene redakcyjnie i tak kupujemy dla każdego innego smartfona na rynku).

Test OnePlus 3: specyfikacja, hardware i wydajność

Większość specyfikacji OnePlus 3T pozostaje taka sama jak w przypadku poprzednika – jest jednak kilka istotnych zmian.

OnePlus 3T – ekran

OnePlus 3T ma dokładnie taki sam wyświetlacz jak OnePlus 3, czyli 5,5-calowy Optic AMOLED z Full HD (1920x1080) i 401ppi. Większość osób zainteresuje pewnie słowo „Optic” w nazwie – otóż jest to zmodyfikowany Super AMOLED znajdujący się w topowych smartfonach Samsunga.

Według danych z AMA na serwisie reddit.com zmiany dotyczą kalibracji oraz dodania podwójnej warstwy polaryzacyjnej. Efekt jest po pierwsze marketingowy (w końcu Optic AMOLED brzmi lepiej niż AMOLED), a po drugie ekran faktycznie daje naprawdę świetne wrażenia wizualne.

Prawdziwej przyjemności dostarcza jednak dopiero połączenie ze skinem OxygenOS 3.5 dla Androida – całość współgra po prostu niesamowicie płynnie z bardzo intensywnymi kolorami i doskonale dopasowaną jasnością. Dodatkowym smaczkiem jest opcja kalibrowania kolorów według własnego gustu.

OnePlus 3T – procesor i pamięć

OnePlus 3T w zakresie swoich wnętrzności nie wprowadza rewolucji i osoby, które kupiły wersję starszą, nie powinny nastawiać się na wymianę smartfona w celu uzyskania nowej jakości pracy.

Sercem OnePlus 3T jest najwyższy model procesora Qualcomm – Snapdragon 821 (2,35 GHz) – użyty także w Google Pixel iPixel XL. W modelu poprzednim znajdował się Snapdragon 820 (notabene używany wciąż we flagowych urządzeniach innych firm).

W codziennym użytkowaniu nie ma żadnej różnicy w wydajności, a jakiekolwiek rozbieżności można zauważyć, dopiero gdy smartfon zostanie ekstremalnie obciążony zadaniami (np. najbardziej wymagające gry i dodatkowe aplikacje działające w tle).

W trakcie tygodniowego testu smartfona nie doświadczyliśmy absolutnie żadnych opóźnień, spowolnień aplikacji, przegrzewania się i innych nieprzyjemności użytkowych. Szczerze, to bawiąc się smartfonem, czasami mieliśmy wrażenie, że użytkujemy peceta (może z powodu aż 6 GB pamięci RAM LPDDR4). Jeśli dodacie do tego grafikę na GPU Adreno 530, otrzymujecie obscenicznie potężnego smartfona. Polecamy schować go do kieszeni razem z grubym od oszczędzonych na konkurencyjnych urządzeniach portfelem.

Nasze testy pokazują, że OnePlus 3T prezentuje się podobnie jak inne flagowe smartfony dostępne na rynku, choć warto pamiętać, że po pierwsze te wskaźniki nie oddają rzeczywistego użytkowania urządzeń, a po drugie w zestawieniu znajdują się absolutnie topowe modele, także różnice są i tak minimalne w stosunku do siebie i odstają od średniej rynkowej.

Jeśli chodzi pamięć, to OnePlus 3T dostępny jest z 64 GB wewnętrznej pamięci masowej, jednak urządzenie nie posiada slotu karty SD. Za dopłatą 40 euro można kupić wersję 128 GB, co jest o tyle zabawne, że Apple dla iPhone’a 7 bierze za to samo ponad 100 euro.

OnePlus 3T – skaner i inne dodatki

Skaner linii papilarnych jest na przedniej dolnej powierzchni urządzenia, co wciąż sprawuje się najlepiej (choć Sony i Huawei testują umieszczenie ich z boku lub z tyłu). Przycisk nie daje poczucia „klikania”, ale technologia haptyczna pozwala na doskonały poziom sprzężenia zwrotnego podczas odblokowywania urządzenia lub w trakcie użytkowania kompatybilnych aplikacji (takich jak Android Pay i potwierdzania tożsamości).

Szczerze mówiąc, uważamy, że rozwiązano to znacznie lepiej niż w przypadku iPhone’a 7. OnePlus 3T wręcz zmienia nawyki użytkownika, także po kilka dniach testu trudno jest wrócić do „fizycznych” przycisków. To stanowczo najlepsze rozwiązanie tego typu na rynku.

OnePlus 3T – bateria

Bateria w OnePlus 3T jest wbudowana na stałe (nie można jej wymieniać) i cechuje się pojemnością 3,400 mAh (vs 3,000 mAh w poprzedniej wersji). We wnętrzu smartfona przeznaczono na nią dokładnie tyle samo miejsca co w poprzednim modelu, ale ta jest lepszej jakości (dokładnie gęstości), co przekłada się na wynik.

W praktyce bateria pozwala na cały dzień pracy – to średni wynik w porównaniu do topowych modeli. Przykładowo, wyjście z biura o 8 rano skutkuje 30-proc. naładowaniem baterii około 18.30 przy standardowym używaniu aplikacji, takich jak: Slack, Spotify, Pocket, WhatsApp, czy trochę Google Maps i kilku innych. Raczej nie ma w tym temacie zaskoczenia. Mocniejsze obciążenie – w naszym przypadku po 12 godzinach spacerowania po mieście i robienia zdjęć – skutkowało 15-proc. naładowaniem baterii.

W pudełku z OnePlus znajuje się ładowarka Dash Charger wraz z przeznaczonym do niej kablem. Gdy użyte razem (co jest istotne, bo samym kablem USB-C nie osiągnie się tego wyniku), ładują smartfon do 60% w około 30 minut. Hurra, koniec z ładowaniem smartfona przez noc!

OnePlus3T: aparaty

Smukła obudowa OnePlus 3T oznacza, że aparat w smartfonie nieznacznie wystaje. Jest to akceptowalne, ponieważ w zamian za tę małą niedogodność otrzymuje się świetny 16Mp aparat z f/2.0 i flashem LED umożliwiający filmowanie w 4K lub 1080p przy 60 kl./s.

Efekty są doskonałe zarówno w trybie panoramy, którego użyliśmy w Barcelonie do zdjęć pasma górskiego, jak i podczas meczu piłki nożnej w pochmurny dzień czy w katedrze (zwróćcie uwagę na cienie!).

W przednim aparacie jest spora różnica: 16Mp w stosunku do 8Mp z OnePlus 3, co oznacza także jeden z najlepszych na rynku aparatów do robienia selfie, rozmów wideo czy publikowania filmików na Snapchata.

OnePlus 3T: oprogramowanie

OnePlus 3T to dla użytkownika odświeżone oprogramowanie, które oznacza bardzo przyjemne użytkowanie urządzenia. Urządzenie działa na Oxygen OS (to z kolei na Android Marshmallow 6.0), jest lekkie i jednocześnie łatwe w personalizacji tak jak bazowy Android, ale cieszy małymi poprawkami w zakresie drobnostek, które usprawniają codzienne korzystanie ze smartfona.

OnePlus stara się także, by użytkownicy dostawali bardzo szybko aktualizacje systemu. Warto dodać, że OnePlus testuje już program beta dla Oxygen OS, w którym wszyscy chętni mogą najpierw sprawdzać funkcje nowego systemu i aktywnie uczestniczyć w dyskusji na temat przydatnych nowości.

OnePlus 3T posiada boczny slajder umożlwiający zmianę trybu pracy smartfona – mamy więc tryb „cichy”, „nie przeszkadzać” i „normalny” (w zasadzie to „dzwoniący”). To także rozwiązanie z wersji OnePlus 3, ale tym razem użytkownik otrzymuje więcej opcji personalizacji trybów. Po pewnym czasie użytkowania tego slajdera trudno jest wrócić do innych rozwiązań (które zwykle wymagają odblokowywania urządzenia).

Gdy masz już OnePlus...

Test OnePlus 3T: czy zmieniać ONEPLUS 3 na OnePlus 3T?

Krótka odpowiedź: nie, lepiej poczekać na OnePlus 4. Dłuższa odpowiedź: choć wersja 3T ma lepszy procesor, baterię i aparat do selfie niż „3”, to nie są to wystarczające powody, by dopłacać kilkaset euro za te dodatki.

Wersja bazowa tak samo posiada szybki procesor, 6 GB RAMu i aktualizację do Android Nougat. I ok, kilka usprawnień i nowy kolor są całkiem fajne, ale zakładając zakup dodatkowej obudowy, tak czy inaczej nie ogląda się tego koloru. Innymi słowy, jeśli kupiliście wersję „3”, dopłacanie za „T” nie ma sensu. Inna sprawa, gdy planujecie zakup smartfona z Androidem – wówczas OnePlus 3T jest jednym z pierwszych wyborów do zastanowienia.

Test OnePlus 3T: czy kupić ONEPLUS 3 czy OnePlus 3T?

To pytanie jest już trudniejsze. OnePlus nie produkuje już wersji „3”, ale na rynku są jeszcze ostatnie nieużywane sztuki smartfona i wciąż jest on bardzo dobrym wyborem (szczególnie ze względu na niższą cenę z powodu dostępności nowszego następcy).

Za różnicę w cenie możecie wyposażyć się w nowe słuchawki, obudowę i zostanie jeszcze na specjalną ładowarkę z kablem – całkiem niezła oferta. Z drugiej strony 128 GB w pamięci podręcznej dostępne jest tylko w wersji OnePlus 3T (gdzie dodatkowo powinien być niedługo kolor złoty, wyprzedany dla wersji „3”).

Uwzględniając wszystkie za i przeciw, doradzamy zakup OnePlus 3T. To trudny wybór, ale uważamy, że dodatki zawsze można znaleźć dość tanie lub dokupić w późniejszym okresie.

Test OnePlus 3T: werdykt

OnePlus 3T ma wszystko, czego potrzebuje smartfon najnowszej generacji; jest smukły, cienki, szybki, intuicyjny, ma lepszą niż średnia rynkowa baterię i doskonały aparat – a to wszystko w zawrotnej jak na flagowe modele smartfonów cenie. Jeśli nie decydujesz się na zakup iPhone’a i szukasz smartfona z Androidem z najwyżej półki, OnePlus 3T powinien być jednym z kilku produktów, które weźmiesz pod uwagę w pierwszej kolejności.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier