Trak PT42S10

Zalety:

  • Nasycone kolory
  • Dobry kontrast
  • Funkcja PIP
  • Sprawne tryby zmiany proporcji obrazu

Wady:

  • Brak tunera MPEG4
  • Rozdzielczości 852 x 480 pikseli
  • Niedopracowane ustawienia fabryczne
  • Słaby dźwięk
  • Brak komunikacji z Internetem

Telewizor wyposażony w 42” panel plazmowy o rozdzielczości zaledwie 852 x 480 pikseli, oferujący obraz z dobrymi kolorami i głębią czerni.

Firma Trak, znana głównie z produkcji tanich odtwarzaczy DVD/DivX, wprowadziła do swojej oferty pierwszy i jak na razie jedyny model telewizora plazmowego. Czarną, matową obudowę PT42S10 wykonano z dobrej jakości materiałów, ale zrobiono to niezbyt precyzyjnie (np. ze względu na niedokładnie nawiercone otwory instalacyjne trudności sprawia zamontowanie podstawy). W odbiorniku zastosowano 42-calowy panel plazmowy, wyprodukowany przez LG, o rozdzielczości zaledwie 852 x 480 pikseli, oferujący kontrast 4000:1 i jasność na poziomie 400 cd/m2. Kąty widzenia, co jest zaletą odbiorników plazmowych nawet w porównaniu z najnowszymi modelami LCD, są bardzo szerokie – bez względu na pozycję, z jakiej patrzymy na ekran, obraz pozostaje wyraźny i nie traci kolorów. Telewizor wyposażono w funkcję PIP (obraz w obrazie), lecz ma on tylko jeden tuner telewizyjny. Nie pozwala to na oglądanie dwóch kanałów jednocześnie ale można np. w trakcie odtwarzania filmu z DVD wykorzystać wyświetlane na ekranie okienko do podglądu telewizji.

W odbiorniku Traka wszystkie gniazda zamontowano na tylnej ściance obudowy, co w przypadku powieszenia plazmy na ścianie zdecydowanie ogranicza do nich dostęp. Znalazły się tu m.in. jedno cyfrowe złącze HDMI, Euroscart, S-Video, komponentowe, kompozytowe oraz VGA.

Telewizor obsługuje sygnał wideo do rozdzielczości 1080i (1920 x 1080 pikseli z przeplotem), ale zastosowanie matrycy o niskiej rozdzielczości sprawia, że musi być on przeskalowany „w dół”, co wpływa niekorzystnie na szczegółowość prezentowanego obrazu. Fabryczne ustawienia oferują zachwianą równowagę barw (dominuje niebieski), ale korzystając z dostępnych w menu regulacji można osiągnąć kontrastowy obraz z dobrze nasyconymi, zbalansowanymi kolorami i dostatecznie głęboką czernią. Warto dodać, że zastosowane urządzeniu tryby zmiany proporcji obrazu działają bardzo sprawnie.

Wbudowane w obudowę odbiornika dwa 8-watowe głośniki oferują przeciętne, niezbyt mocne brzmienie. Odradzamy uruchomienie funkcji tworzenia efektów przestrzennych surround, bo wówczas spada wyrazistość partii dialogowych.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier