Vobis Digital LX i7 965 Platinum

Zalety:

  • Wysoka wydajność
  • Ciekawa stylistyka
  • Nagrywarka Blu-Ray

Wady:

  • Wysoka cena

Z drogimi komputerami jest podobnie jak z ekskluzywnymi samochodami, większość z nas lubi je oglądać, czytać o nich, jednak niewielu z nas na nie stać. Jak się okazuje są jednak zapaleńcy, którzy i takie konfiguracje kupują.

Vobis Digital LX i7 965 Platinum na pierwszy rzut oka wygląda identycznie jak o połowę tańszy Digital VP i7 920 Gamer tej samej firmy. Nic w tym dziwnego bo oba komputery dysponują identyczną obudową oraz płytą główną. Do obu podzespołów nie mamy większych zastrzeżeń, są dobrej jakości, aczkolwiek w komputerze za ponad 11 000 zł, można by się pokusić o bardziej zaawansowaną płytę główną np. z Wi-Fi lub lepszej jakości kartą dźwiękową.

Czarna stylistyka, z charakterystycznym aluminiowym panelem przednim z czynią ten komputer jednym ciekawszych, przydało by się jednak jakieś podświetlenie wnętrza komputera jak np. świecące wentylatory. Z boku obudowy zamontowano duży otwór wentylacyjny zajmujący prawie 2/3 powierzchni panelu bocznego, u góry wyprowadzono dwa złącza USB, jedno FireWire oraz wyjścia i wejścia audio. Szkoda, że nie ma wyprowadzonego złącza eSATA, które przydaje się gdy używamy szybkich zewnętrznych dysków (jedno gniazdo jest z tyłu obudowy).

Wnętrze

Miejsce wewnątrz obudowy wykorzystane jest prawie do granic możliwości. Dwie sporych rozmiarów karty graficzne MSI z układami NVIDII GTX260 połączone są pokaźnym pękiem kabli z zasilaczem. W tak drogim komputerze certyfikowany zasilacz do układów SLI nie wydaje się zbytnią fanaberią. Każda z kart graficznych potrzebuje aż dwóch linii zasilających co zmusiło producenta do zastosowania przejściówek, które podpięte są do złączy Molex, bo zasilacz wyposażony był tylko w dwie linie PCI Express.

Do dyspozycji mamy tylko jedną wolną wnękę na twardy dysk (umieszczona w poprzek osi obudowy), która wyposażona jest w zatrzaskowy system montażu. Podobne mocowanie przewidziano dla napędów optycznych oraz kart rozszerzeń. Na uwagę zasługuje najnowszy układ chłodzący Intela, w którym zastosowano większy miedziano-aluminiowy radiator i relatywnie cichy wentylator. Kręgosłupem komputera jest płyt główna MSI MSI X58 Platinum z najnowszą podstawką Intela LGA1366 i nowoczesnym chipsetem X58, który umożliwia zastosowanie tandemu kart graficznych NVIDII (SLI). Do dyspozycji mamy trzy wolne sloty na pamięci DDR3 SDRAM, oraz wyjścia na węże układu chodzącego wodą. Dzięki starannemu uporządkowaniu kabli nawet w tak małej obudowie, która wypełniona jest sprzętem po same brzegi mamy wygodny dostęp do procesora, pamięci. Jedyny mankament to zasłonięte gniazda SATA przez długie karty graficzne.

Wydajność

Jak przystało na komputer za ponad 10 tys z płynnością gier nie ma problemów. Odpowiednim wyznacznikiem wydajności tej konfiguracji jest płynna grafika w grze Crysis w rozdzielczości 1680x1050 z detalami ustawionymi na maksimum (39 kl./s). Prawie 17 000 pkt w teście 3DMark Vantage też jest warte odnotowania. Z pewnością jest to demon wydajności posiadający spory zapas mocy dla przyszłych gier. Doskonale spisuje się również w zastosowaniach multimedialnych bo wyposażony jest w nagrywarkę Blu-Ray i mocny procesor Core i7 EE965, który idealnie nadaje się do obróbki filmów, zdjęć.

Komfort pracy

Jak na tak wydajną bestie Vobis Digital LX i7 965 Platinum pracuje całkiem cicho. Wyposażony jest w dwa dodatkowe wentylatory, po jednym z tyłu i przodu obudowy, oraz nowy zestaw chłodzący Intela. Podczas surfowania po Internecie głośność komputera jest o 3 dB niższa niż modelu Vobis Digital VP i7 920 Gamer (37 dB). Po dwugodzinnym obciążeniu Crysisem jego głośność wzrasta do 39 dB. Słychać pracę wentylatora, jednak gdy gramy w zupełności to nie przeszkadza. Dyski, dzięki dodatkowemu wentylatorowi umieszczonemu z przodu są również schładzane. Szkoda że producent nie pokusił się o zastosowanie nowoczesnych i ultra cichych wentylatorów, które z pewnością obniżyłyby hałas o kilka dB.

Podsumowanie

Nie każda firma potrafi złożyć drogi i fajny komputer. Vobis zrobił to dobrze bo opisywana konfiguracja jest nie tylko wydajna, nowoczesna, ale również w miarę cicha. Słabym ogniwem może okazać się zasilacz, podkreślamy słowo "może" bo podczas testów zachowywał się nienagannie.


Zobacz również
Test Ryzen 7 1800X - sensowna i tania alternatywa dla Intela
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier