W1500

Zalety:

  • Bardzo dobre łącze WirelessHD
  • Dobra ostrość
  • Funkcja PIP

Wady:

  • Głośny
  • Niezbyt atrakcyjna obudowa

BenQ W1500 nie jest ani najlepszą konstrukcją w tym teście teście, ani najbardziej opłacalną. Ma jednak ogromną zaletę odróżniającą go od konkurencji. Producent wyposażył ten model w bezprzewodowe łącze do przesyłania sygnału HD pracujące w paśmie 5 GHz. Częstotliwości z tego zakresu są zwykle mniej zatłoczone i narażone na zakłócenia, co powinno mieć istotny wpływ na funkcjonowanie połączenia. Pozytywny efekt widać od razu po włączeniu projektora. Zasięg jest dość duży, a transmisji nie zakłócają różne przeszkody czy ściany. Na reprodukowanych tą drogą obrazach nie widać zakłóceń i artefaktów. Konstrukcja nadajnika jest niewielka, co pozwala umieścić go bezpośrednio w złączu HDMI źródła sygnału. Komunikacja nawiązywana jest błyskawicznie i automatycznie.

Nikt jednak nie kupi projektora jedynie dla sprawnie działającego bezprzewodowego łącza HDMI, zwłaszcza że jego cena nie należy do najniższych. Jak prezentują się jego inne cechy? Obudowa jest solidna ale również dwukolorowa. Nie wiadomo, czy urządzenie jest przeznaczone do domu czy do biura. Efekt psuje ciemnoszary plastik na bocznych krawędziach i mało zachęcające kratownice otworów wentylacyjnych. Niewygodny w użyciu jest zoom – trudno się do niego dostać. Dodatkowo przy zmianie powiększenia daleko poza obudowę wysuwa się niewielki obiektyw. Jego wartość jest za to przyjemnym zaskoczeniem: 1,6x niewątpliwie ułatwia montaż rzutnika. Łatwiej poradzić sobie z ostrością. Panel przycisków został dobrze zaprojektowany i wykonany, a przyciski wielkością dopasowane do palca. Bez tak zwanego kliku trudno jednak stwierdzić, czy jakaś funkcja została wybrana. Osłona obiektywu jest tylko ręczna.

Średnich rozmiarów pilota wyposażono w precyzyjnie i wygodne gumowe przyciski. Minus za intensywne czerwone podświetlenie, plus za możliwość regulacji położenia wszystkich nóżek. To ważne, ponieważ obraz kierowany jest mocno do góry i w niektórych sytuacjach trzeba go korygować, zmieniając ułożenie projektora. Nie wystarcza funkcja zmiany położenia osi optycznej obiektywu. Tak zwany shift działa jedynie w pionie i w niewielkim zakresie. Dodatkowym efektem takiego sposobu wyświetlania jest powstawanie zniekształceń trapezowych, które trzeba korygować. A wiadomo, każda tego rodzaju korekcja odbija się na jakości obrazu. Zestaw gniazd jest dość rozbudowany. Dominują złącza wideo, znalazło się miejsce dla wyzwalacza ekranu. Zastanawia obecność wejścia mini USB.

Zobacz również:

Obudowa nie odpowiada jednak za reprodukcję obrazu. Jest on ostry i wyraźny nawet po skalowaniu z innej rozdzielczości. Na ekranie widać dużo szczegółów. Szum trochę zakłóca odbiór, na ekranie pojawia się drobne ziarno. Obraz ulega też rozmyciu podczas wyświetlania szybkich scen. Reprodukowane kolory są niezłe, choć wydają się minimalnie za blade. Podbity jest jedynie czerwony. Głębokie czernie, co ważne, nie mają odcienia granatowego. Przydałoby się trochę poprawić wyświetlanie szczegółów w ciemnych partiach obrazu i zaprojektować dyskretniejszy system chłodzenia. Użytkownik będzie za to na pewno zadowolony z wielu wstępnie zdefiniowanych ustawień i formatów obrazu. W zastosowaniach wykraczających poza kino domowe przyda się także funkcja PIP (obraz w obrazie).


Zobacz również
Test Nintendo Switch: nowa, intuicyjna, modularna konsola i jej rozczarowujący zestaw gier
Tanie i dobre okulary VR - Modecom Volcano Blaze