Sony NEX-5N

  • Cena w dniu testu:
  • Najniższa cena w:
  • Ocena PC World:
  • Ocena użytkowników:

Zalety:

  • Dobra jakość obrazu
  • Rejestracja filmów Full HD
  • Bardzo dobry ekran

Wady:

  • Wiele ważnych regulacji jest dostępnych tylko z poziomu menu
  • Silna dystorsja beczkowata „kitowego” zoomu 18-55 mm

Sony nadal rozwija swoje hybrydy czyli system aparatów kompaktowych z wymienną optyką. Po pierwszych dwóch modelach NEX, które koncern wprowadził na rynek wiosną zeszłego roku, pojawili się następcy. Niższy model oznaczony jako NEX-3 zastąpił NEX-C3. Droższy NEX-5 doczekał się następcy nazwanego symbolem NEX-5N. Co zmieniło się hybrydach? Stosunkowo niewiele. Co więcej mimo zastosowania nowej, bogatszej w piksele, matrycy (w obu modelach tej samej) nie mamy do czynienia z zauważalną zmianą szczegółowości obrazu.

Napisał
Norbert Gajlewicz
PC World 2011-10-10
Moim zdaniem:

Ogólnie aparat bardzo dobrze oceniamy za jakość obrazu. Jest także mały i lekki, co jest sporą zaletą tej konstrukcji - świetnie powinien się dzięki temu sprawdzić na przykład podczas wycieczek. Mimo zastosowania udogodnienia w postaci dotykowego ekranu LCD mamy mieszane uczucia dotyczące wygody obsługi. O ile użytkownik jest przyzwyczajony do obsługi kompaktu, powinien być z NEX-a zadowolony. Fotoamator, który zwykł używać lustrzanki, a NEX-a chce kupić tylko po to by fotografować tam, gdzie lustrzanki zabrać nie chce lub nie może - może być rozczarowany. Chyba, że odpowiednio przedefiniuje funkcjonalność niektórych przycisków.

Zadaj pytanie

Chciałbyś mieć?

Posiadasz? Napisz recenzję

Jako pierwszy pojawił się następca "trójki" - w sierpniu, czyli rok i dwa miesiące po ukazaniu się pierwszych hybryd Sony. Aparat ma trochę inną obudowę - jest jeszcze mniejsza i lżejsza. Warto przypomnieć, że w czasie, gdy Sony ogłaszało swój system cyfrówek hybrydowych należały one do najmniejszych na rynku. Nie zmieniło się to, za co NEX-y były krytykowane, czyli zbyt małą liczbę przycisków i pokręteł, co ogranicza czas dostępy do określonych funkcji. Nie zmienił się także monitor - tu pretensji mieć jednak nie można, bo ekran poprzednika był naprawdę dobry i w dodatku odchylany. Na szczęście monitor nowej "trójki" również można o około 45 stopni pochylić w dół oraz o 90 stopni w górę. Podobnie jak u poprzednika, w korpusie nie znajdziemy wbudowanej lampy błyskowej. Można ją podłączyć, do specjalnego uchwytu. Na szczęście producent dostarcza flesz w zestawie.

To, co zmieniło się w parametrach technicznych, to głównie rozdzielczość matrycy. W miejscu 14,2-megapikselowego przetwornika pojawił się element składający się z przeszło 16 milionów. Nadal zastosowano sensor typu CMOS o wielkości APS-C (czyli standardowej dla średniej wielości lustrzanek). Bez zmiany pozostał zakres dostępnych czułości - NEX-em można fotografować od ISO 200 do 12800. Aparat nie zyskał pikseli w trybie wideo - nadal rejestruje filmy w "małej" rozdzielczości HD (1280x720 pikseli).

Obudowa
Nowa "piątka" także nieco zmalała. Szerokość korpusu NEX-5N wynosi 111 mm, podczas gdy starszy brat mierzył 118 mm. Nowy aparat jest też nieznacznie lżejszy. Niestety, także i w przypadku następcy droższego modelu nie możemy mówić o zwiększeniu ilości przycisków, których zdecydowanie brakuje użytkownikowi przyzwyczajonemu do obsługi lustrzanki. Jest ich dokładnie tyle samo, co w modelu NEX-5. Jest jednak coś, co poprawia komfort obsługi aparatu - dotykowy wyświetlacz. Tu już "guzików’ robi się więcej, chociaż są one wirtualne. Jeśli ktoś nie lubi dotykowego ekranu (na przykład dlatego, że się szybko brudzi) może go dezaktywować.

faxtel sklep internetowy
Aparat Sony NEX-C3
1799,00 zł
faxtel sklep internetowy
Aparat Sony NEX-C3
1799,00 zł
Komputronik.pl
Aparat Sony NEX-C3
1749,00 zł
Wyświetlacz
Mimo zastosowania w nowym ekranie warstwy czułej na dotyk, rozdzielczość nie zmieniła się - tak, jak w modelu NEX-C3 wyświetlacz składa się z 921600 puntów i również jest odchylany o 45 i 90 stopni (w górę i w dół). Kończąc wątek poświęcony zewnętrznym cechom nowej "piątki" warto dodać, że na rękojeści pojawiła się antypoślizgowa guma. Aparat nie wyślizguje się z dłoni.

Matryca
Nowa wersja wyższego modelu również zyskała nową matrycę - taki sam sensor o rozdzielczości 16,2 Mp, który zastąpił matrycę o dwa megapiksele uboższą. Czy coś to zmienia z punktu widzenia fotoamatora, czyli użytkownika, dla którego seria NEX jest przewidziana? Jeszcze przed wykonaniem testu, przewidywałem, że nic. Kto bowiem robi na tyle duże powiększenia, by dostrzec tak niewielką różnicę w detalach? Zdjęcia ze starego NEX-5 można było przy 300 dpi bez interpolacji wydrukować w formacie: 38,9x25,9 cm. Wymiary nie interpolowanego fotogramu z modelu 5N to 41,6x27,6 cm. Wątpię, czy ktokolwiek zauważy na wydruku jakąkolwiek różnicę... O ile w ogóle jest, o czym dalej.

ISO
Zmianie uległ zakres czułości - producent ją rozszerzył, wprowadzając poziom ISO 25600. Zwiększono także wydajność trybu zdjęć seryjnych: było 7 klatek na sekundę, jest 10.
Do aparatu można zamontować elektroniczny wizjer (kupowany oddzielnie). Jest to najlepszy dostępny obecnie na rynku element tego typu - wykonano go w technologii OLED i składa się bez mała z 2,4 miliona pikseli. Identyczny został zastosowany w najnowszej średniozaawansowanej lustrzance Alfa (A77). Sony NEX-5N, tak jak jego poprzednik, nagrywa filmy w rozdzielczości Full HD.

Zobacz test aparatu Sony NEX-3

Zaczynamy testy
Do laboratorium trafił wyższy model. Nauczeni doświadczeniem (po testach starego tandemu NEX-3 i NEX-5) mamy podstawy twierdzić, że najprawdopodobniej jakość obrazu, jaki rejestrują modele NEX-5N i NEX-C3 będzie albo dokładnie taka sama lub bardzo podobna. Oczywiście chodzi o zdjęcia, bo rejestracja wideo w tańszym modelu jest z założenia słabsza.

Rozdzielczość obrazu
Pierwszym testem, jakiemu poddaliśmy model 5N jest test rozdzielczości obrazu (ostrości). Aparat został przetestowany przy użyciu "kitowego" obiektywu 18-55 mm 1:3,5-5,6. Po wykonaniu zdjęć przy użyciu wszystkich wartości przysłony i 3 ogniskowych (18 mm, 27 mm i 35 mm) okazało się, że najwyższą rozdzielczość daje się uzyskać przy ogniskowej najkrótszej, po przymknięciu przysłony do wartości f/6,3.


Zobacz test Sony NEX 5


Ostrość
Zgodnie z procedurą testową laboratorium PCW dokonaliśmy wzrokowego porównania szczegółowości obrazów z plików JPEG, pochodzących zarówno z nowej, jak i starej wersji NEX-a 5. Okazało się, że uboższy o około 2 Mp NEX-5 nie ustępuje pod względem ostrości obrazu swojemu następcy. Test obu aparatów został przeprowadzony przy użyciu tego samego modelu obiektywu. Brak zauważalnej różnicy w szczegółowości obrazu może być jednak wynikiem ograniczeń optyki. Nie możemy wykluczyć, że przy zastosowaniu lepszej jakości obiektywu różnica by się pojawiła. Ogólnie nasza ocena ostrości obrazu z obu NEX-ów jest bardzo dobra.

Deformacja beczkowa
Zupełnie inaczej jest z odwzorowaniem geometrycznym. Przy najkrótszej ogniskowej występuje bardzo silna deformacja beczkowata. Podobne oceny oczywiście otrzymał także dysponujący tą samą optyką stary NEX-5.

Dynamika
To, co wyraźnie zmieniło się na lepsze to dynamika obrazu - aparat dostrzega więcej szczegółów w światłach i cieniach. Na ilustracji widać bardzo przyzwoite odwzorowanie detali zarówno w najciemniejszych partiach obrazu, jak i w najjaśniejszych.

Szumy
Istotnie aparat poprawił się także pod względem poziomu szumów. O ile zostały one na podobnym poziomie przy najniższej czułości, przy ISO 400 są wyraźnie mniejsze. To efekt bardzo silnie działającego algorytmu usuwającego zakłócenia. Należy jednak pamiętać, że silna redukcja szumów jest okupiona spadkiem szczegółowości obrazu.




Tagi: Sony NEX-5N, test, recenzja, hybryda, wymienna optyka,
Ocena:
Twoja ocena:
Firma Fotograficzna Fotos s.c.
Aparat Sony NEX-C3
1698,00 zł
RTV EURO AGD
Aparat Sony NEX-C3
1699,00 zł
Cyfrowe.pl
Aparat Sony NEX-C3
1699,00 zł
Matrixmedia.pl
Aparat Sony NEX-C3
1699,00 zł

Opinie użytkowników

Komentarze (10)

fckme

10-03-2012 22:28

taa...

brudnyhary

10-03-2012 07:18

a alfa 33,55,65,77 to co to jest bo już zgłupiałem,?

szczęśliwy posiadacz

17-02-2012 16:58

nie będe wnikał w powyższe rozważania , powiem tylko że aparat naprawde warty swojej ceny , obiektyw sel18200 troche duży i nie poręczny w stosunku do kitowego 1855, ale w mojej ocenie dużo lepszy i bardzo uniwersalny, jeśli nie chcesz komplikować sobie życia lustrem , kręcić filmy jakości dobrej kamery hd i być zadowolonym z wydanych pieniędzy - to zdecydowanie nex ;)

Szabla

06-12-2011 10:03

Argumentacja zgrabna, ale mnie nie przekonuje. :) Od dłuższego czasu w branży fotograficznej określenie "hybryda" stosowane jest wobec kompaktów z wizjerami elektronicznymi i zoomami o dużym zakresie (15-35x). Zrobił się bałagan, nad którym nikt już nie panuje. Równie dobrze można by hybrydą nazywać lustrzanki cyfrowe: połączenie analogowego korpusu (pryzmat, lustro, matówka) z elektroniką (matryca, procesor obrazu). Może zacznę tak robić, a coś wyłoni się z tego bałaganu? :)))

nick...

08-12-2011 17:17

To mamy dwóch Polaków i dwa zdania. Jeszcze nie tak źle :) Osobiście walczę jak mogę z nazywaniem "hybrydami" kompaktów z dużym zoomem - a spotyka się to faktycznie często. O ile można jeszcze uzasadnić nazywanie cyfrowych lustrzanek "hybrydami" (wedle mojego rozumowania), to megazoomów już nie. To, że sporo osób tak je nazywa to jeszcze nie argument. Zobacz ile osób zamiast "półtora litra" czy "półtora roku" mówi "półtorej litra" czy "półtorej roku". Albo "rok czasu" (tak jakby był "rok cukru" czy "rok benzyny"). Czy to argument, za tym, że wszyscy mamy mówić niepoprawnie?

autor

05-12-2011 22:37

@Michel Z ręką na sercu powiem, że miałem aparat cały dzień (przed napisaniem tego tekstu) i potem dwa tygodnie, gdy pisałem recenzję do prasy fotograficznej. To tyle o faktach. Kompensacja ekspozycji jest czynnością prostą, mamy dobrze oznaczony "biegun" nawigatora. Super. Zacna jest również możliwość definiowania innych "biegunów". Ale problem polega na tym, że musimy zdefiniowane funkcje zapamiętać i wiedzieć, że w lewo to ISO, a w prawo to WB. To już pewien minus. Wyjątkiem jest dolny przycisk, który działa jak softkey w monitorach (obok wyświetla się na ekranie aktywna funkcja przycisku). Nie wiem też jakiej używasz lustrzanki. Może jest to lustrzanka z odłamanym kołem trybów pracy (którego w aparatach NEX nie ma, a tryby - na przykład PASM - przełącza się w menu). Może nie używasz także lustrzanki z dwoma pokrętłami zmiany wartości. Jeśli tak, to jednak może czegoś brakować, szczególnie jeśli ktoś potrafi fotografować w trybie M. Jeśli wyłącznie używasz "zielonego" trybu auto zgodzę się - nie będzie różnicy :) pozdrawiam serdecznie, NG

autor

05-12-2011 22:25

Szabla, to tłumaczę. Hybryda to takie urządzenie, które łączy w sobie cechy dwóch innych. Na przykład samochód hybrydowy łączy dwie technologie napędowe: elektryczną i spalinową. W aparatach typu EVIL, powszechnie nazywanych w polskiej prasie branżowej "bezlusterkowcami", także ma miejsce łączenia dwóch cech spotykanych dotąd w dwóch różnych typach aparatów cyfrowych: lustrzankach i kompaktach. Z tych pierwszych "bezlusterkowce" wzięły wymienną optykę i na ogół sporą fizycznie matrycę, z kompaktów system AF (oparty na detekcji kontrastu) i elektroniczny celownik. Z założenia hybrydy miały być znacznie mniejsze od lustrzanek, z czym producenci nie zawsze sobie poradzili (na przykład lustrzanki Olympusa z serii E-400 były porównywalnych gabarytów do pierwszych Lumiksów z serii G". Określenie "aparaty hybrydowe" jest moim zdaniem lepsze od dość nieudolnego - ale niestety powszechnego - określenia "bezlusterkowce" - jak je słyszę, przypomina mi się bajka o Filonku Bezogonku :) Mam Krzysiu nadzieję, że zaspokoiłem ciekawość... Przy okazji dziękuję, że jesteś i moim wiernym Czytelnikiem (wyślij następnym razem maila, że piszesz komentarz, to odpowiem wcześniej :)

Michel

16-10-2011 23:47

Mam wrażenie, że autorzy testu mieli ten aparat w ręku max 5 minut... Kompensacja ekspozycji to kliknięcie dolnej części tylnego kółka, iso czy wb można przypisać do definiowalnych przycisków. Jako były wieloletni użytkownik lustrzanki stwierdzam, że po wprowadzeniu fw 4.0 żaden lustrzankowiec nie powinien mieć najmniejszych problemów z obsługą któregokolwiek z Nexów.

Szabla

10-10-2011 13:16

Czegóż to "hybrydą" jest NEX, bo nie bardzo rozumiem?

nick...

14-10-2011 16:06

malego aparatu, kompaktu z mozliwosciami j jakoscia zdjec lustrzanki

Jeśli chcesz być na bieżąco informowany o najnowszych testach z działu:
Fotografia,
wpisz w poniższe pole swój adres e-mail i kliknij przycisk „Informuj mnie”.


Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń

Recenzje