Napisał
Norbert Gajlewicz
PC World
2011-12-20
Moim zdaniem:
PEN-y są aparatami, które z pewnością można polubić. Bardzo ciekawym rozwiązaniem jest możliwość demontażu rękojeści - z nią jest wygodniej fotografować, bez niej aparat ładnie wygląda. Jestem pod wrażeniem szybkości autofokusu. Właściewie największy problem stanowią szumy - je jednak można stosunkowo łatwo usunąć, gdy mamy zdjęcia w RAW-ach i dobry program graficzny.
Zadaj pytanie
PEN jest ładny, bo oryginalny. Nie jest już co prawda jedynym modelem aparatu o stylistyce retro (pod tym względem przebiło Olympusa Fujifilm pokazując swoje modele X) ale wciąż bardzo atrakcyjnym, bo wyróżniającym się pod tym względem od innych. Ciekawym rozwiązaniem jest zastosowanie dokręcanego uchwytu - Ci dla których jest niezbędny mogą z niego korzystać, jeśli chcą mieć sprzęt w stylu retro za pomocą pięciogroszowej monety szybko go odkręcą.
Sterowanie
E-P3 dysponuje dwoma pokrętłami służącymi do zmiany wartości parametrów - jedno znajduje się pod kciukiem, drugie jest zintegrowane z nawigatorem (występuje w postaci ruchomej obręczy na pleckach). Koło trybów pracy zlokalizowano klasycznie, na górnej ściance aparatu. Mimo, że sam korpus stylistycznie nawiązuje do modeli z lat 50 czy 60 minionego stulecia, kółko już nie - jest zupełnie współczesne. Znacznie ciekawsze było to, które zastosowano w pierwszym korpusie PEN: E-P1 oraz jego następcy E-P2. Tamto było aluminiowe i zgrabnie schowane poniżej powierzchni górnej ścianki. To, które jest w
E-P3 wyraźnie nie pasuje. Ale tylko z punktu widzenia wzornictwa. Jest za to wygodniejsze w obsłudze.
Olympus E-P3 jest pierwszym PEN-em wyposażonym w dotykowy ekran (3-calowy OLED o rozdzielczości 614k pikseli). Można dzięki niemu nie tylko sterować ustawieniami, ale także palcem wskazywać punkt ustawiania ostrości, co jest bardzo wygodnym rozwiązaniem (wcześniej tę możliwość wprowadził Panasonic w swoich hybrydowych modelach G).
Elektronika
Aparat, jak wszystkie modele PEN i Panasonic G dysponuje matrycą Mikro 4/3 o wymiarach 17,3 x 13 mm. Od jakiegoś czasu rozdzielczość w modelach PEN nie zmienia się - na sensorze znajduje się 12 milionów detektorów. To dobra strategia - z pewnością więcej się da "ugrać" - w sensie jakości obrazu - matrycą o optymalnej rozdzielczości. Należy podkreślić, że system Mikro 4/3 ma ograniczenie w porównaniu do hybryd z matrycami APS-C (Sony NEX, Samsungi NX). Mniejsza powierzchnia sensora powoduje konieczność stosowania mniejszych detektorów, co niekorzystnie wpływa na poziom szumów.
Jakość obrazu
Jak już jesteśmy przy szumach warto powiedzieć parę słów o wynikach testów. Z analizy obrazów JPEG zarejestrowanych przy czułościach 200-400 ISO (w tym zakresie możemy liczyć na najwyższą jakość obrazu) nie jest dobrze. Mimo tego, że włączona była funkcja redukcji szumu,
aparat wypadł pod tym względem słabiej niż większość aparatów hybrydowych na rynku. Wyniki wyszły niemal identyczne to uzyskanych w teście poprzednika E-P2. Zupełnie odwrotnie jest za to z rozdzielczością obrazu. Udało się zarejestrować około 2250 linii w centrum kadru i około 1750 linii w okolicach brzegu. To bardzo przyzwoity wynik biorąc pod uwagę fakt, że analizowaliśmy pliki JPEG. Dynamika obrazów zapisanych przez PEN-a w tym formacie jest średnia. Bardzo dobra zaś staje się, gdy analizie poddamy plik RAW w programie Adobe Lightroom. Rezultaty prezentujemy na ilustracjach poniżej.
Warto jeszcze napisać parę słów na temat kolorów. Ogólnie odwzorowanie barw jest przyzwoite. Ale pewnie mogłoby być jeszcze lepsze, gdyby nie występował problem z ręcznym balansem bieli. Gdy go wykonaliśmy - wszystkie szarości tablicy bar GretagMacbeth / X-rite zostały zaniebieszczone. Być może problem zostanie rozwiązany po nowelizacji firmware’u.
Wybrane zdjęcia z testu jakości obrazu

Zdjęcie tablicy ISO12233 z testu jakości obrazu

Dynamika zdjęcia z pliku JPEG. W porównaniu z RAW-em jest znacznie słabiej

Dynamika z pliku RAW jest znacznie lepsza. Widać to szczególnie w najciemniejszych partiach obrazu

PEN E-P3 po ręcznym balansowaniu bieli nie oddaje neutralnie szarości - są zaniebieszczone. Na dolnych kwadratach tablicy barw spreparowaliśmy w kółkach czyste szarości wokół których są oryginalne zaniebieszczone "szarości".
Opinie użytkowników