1 kwietnia w Sieci, czyli jak wkręcano internautów

Co roku w Internecie pojawiają się niezliczona żarty primaaprilisowe. Większość z nich przechodzi bez echa, ale zawsze kilka wywołuje spore zamieszanie wśród użytkowników Sieci i nie tylko. Co roku w Internecie pojawiają się niezliczona żarty primaaprilisowe. Większość z nich przechodzi bez echa, ale zawsze kilka wywołuje spore zamieszanie wśród użytkowników Sieci i nie tylko. Nie wiemy, oczywiście, co przyniesie tegoroczny prima aprilis i jakie żarty przyprawią internautów o szybsze bicie serce, ale postanowiliśmy, jak bywało dotychczas. Efektem poszukiwań w Sieci jest poniższy przegląd najbardziej udanych, kuriozalnych i niedorzecznych dowcipów z przeszłości. Nie wiadomo dokładnie, skąd wzięła się tradycja primaaprilisowych żartów, przyjęła się jednak znakomicie w wielu miejscach naszego globu. Szczególnie upodobały je sobie media, które w tym dniu regularnie raczą odbiorców fałszywymi informacjami. Można natknąć się na nie wszędzie! Pojawiają się na każdym niemal kanale telewizyjn


Co roku w Internecie pojawiają się niezliczona żarty primaaprilisowe. Większość z nich przechodzi bez echa, ale zawsze kilka wywołuje spore zamieszanie wśród użytkowników Sieci i nie tylko. Nie wiemy, oczywiście, co przyniesie tegoroczny prima aprilis i jakie żarty przyprawią internautów o szybsze bicie serce, ale postanowiliśmy, jak bywało dotychczas. Efektem poszukiwań w Sieci jest poniższy przegląd najbardziej udanych, kuriozalnych i niedorzecznych dowcipów z przeszłości. Nie wiadomo dokładnie, skąd wzięła się tradycja primaaprilisowych żartów, przyjęła się jednak znakomicie w wielu miejscach naszego globu. Szczególnie upodobały je sobie media, które w tym dniu regularnie raczą odbiorców fałszywymi informacjami. Można natknąć się na nie wszędzie! Pojawiają się na każdym niemal kanale telewizyjnym, w programach radiowych i niezliczonych tytułach prasowych. Setki tego typu informacji znajdziesz też w Internecie. Na niektóre się nabieramy, na inne nie.

ZSRR dołącza do Usenetu! (1984)

To prawdopodobnie pierwszy primaaprilisowy żart w Internecie. W zamierzchłej przeszłości Sieci, kiedy podstawowym narzędziem komunikowania się był w niej Usenet, pojawiła się bardzo niepokojąca informacja - Związek Radziecki podłącza się do niego! Autor wiadomości, którym miał być Konstantin Czernienko (wysłano ją z nieistniejącego adresu chernenko@kremvax.UUCP), wyjaśniał, że przez podłączenie do Sieci ZSRR chce uzyskać lepszy kontakt z obywatelami krajów kapitalistycznych. Wiadomość wywoła spore poruszenie wśród użytkowników. Autor żartu ujawnił się dopiero po dwóch tygodniach. Co ciekawe, kiedy sześć lat później Moskwa rzeczywiście podłączała się do Usenetu, Kreml wybrał dla siebie domenę kremvax, zapewniając sławę pierwszemu psikusowi w Sieci!

Wielkie sprzątanie - dziś Internet nieczynny! (1997)

Na kilka dni przed pierwszym kwietnia 1997 roku rozpowszechniono w Sieci informację o planowanych... porządkach. W związku z tym miała być nieczynna od 31 marca do 2 kwietnia. Sprzątaniem elektronicznych śmieci (zagubionych plików, martwych e-maili itp.) miało się zająć pięć ultranowoczesnych japońskich robotów pełzających Toshiba ML-2274. Wiadomość wywołała spore poruszenie wśród mało zaawansowanych użytkowników Internetu, a miał ją uprawdopodobnić nadawca -"Interconnected Network Maintenance Staff, Main Branch, Massachusetts Institute of Technology".

Rok 1866 - powstaje pierwsza maszyna do produkcji żywności!

Pierwszego kwietnia 1866 roku "New York Graphic" poinformował, że Edison skonstruował maszynę do produkcji żywności, która zlikwiduje problem głodu na świecie, bo może zamieniać ziemię bezpośrednio w płatki kukurydziane, a wodę w wino! Wielu czytelników żart ten "kupiło" - po wynalezieniu przez Edisona fonografu Amerykanie uwierzyli, że nie ma dla tego geniusza rzeczy niemożliwych!

Więcej w encyklopedii primaaprilisowych żartów: www.museumofhoaxes.com .

Telepatyczny e-mail (1998)

Jednym z ulubionych tematów primaaprilisowych żartownisiów są nowe, rewolucyjne technologie. Co roku 1 kwietnia można znaleźć setki informacji o rzekomych odkryciach naukowych, które zrewolucjonizują nasze życie. W tej kategorii naszym zdecydowanym faworytem jest artykuł o nowej technologii umożliwiającej telepatyczne przesyłanie e-maili! Z tekstu zamieszczonego w magazynie "Red Herring" dowiedzieliśmy się, że system powstał w firmie Tidal Wave Communications, należącej do estońskiego geniusza komputerowego Jurija Maldiniego. Maldini zwierza się, że opracował go na podstawie systemu szyfrowania danych, który pomagał wdrażać armii podczas wojny w Zatoce Perskiej. Punktem kulminacyjnym artykułu jest moment, w którym autor opisuje przesłanie przez uczonego e-mailu przy użyciu nowej technologii. Wiadomość oczywiście dochodzi do adresata, który jest wręcz zachwycony nowymi możliwościami. Czy ktoś w to uwierzył? Otóż tak - kilkunastu czytelników przyznało napisało do autora, że dało się nabrać!

Zabić pluskwę (1999)

Kolejny dobry żart dotyczył Y2K (zwanego również milenijną pluskwą). Dziennik "Singapore Straits Times" doniósł, że pewien siedemnastoletni uczeń podczas odrabiania pracy domowej z algebry wpadł na rozwiązanie problemu, nad którym pracował cały świat informatyczny pod koniec ubiegłego stulecia. Napisał ponoć niewielką aplikację, która umożliwiała łatwą modyfikację systemu zapisywania dat we wszystkich starych programach. Rodzice młodzieńca mieli od razu założyć firmę, której przyszłe dochody szacowano na 50 miliardów dolarów. Wielu dziennikarzy nabrało się na tę historię, mimo że nazwa firmy założonej przez rodziców geniusza - "Polo Flair" - jest anagramem określenia "april fool". Jeden z nich nawet dopytywał, czy chłopak będzie chciał wystąpić przed kamerą telewizyjną mimo swojej nieśmiałości.

Rok 1962 - magiczna skarpeta

Pierwszego kwietnia 1967 roku główny inżynier jedynego czarno-białego kanału telewizyjnego nadającego w Szwecji poinformował widzów, że dzięki nowo odkrytej technologii będą mogli "przestroić" odbiorniki na kanał emitujący program w kolorze. Mieli tylko przez kilka minut pocierać swoje kineskopy skarpetą! Ponoć kilkaset tysięcy Szwedów z siedmiomilionowej populacji wkrótce zaczęło pracowicie realizować tę radę.