4 rdzenie Intela - pierwsze testy

Użytkowników serwerów nie trzeba przekonywać do zalet modeli wyposażonych w większą ilość rdzeni (w stosunkowo niewielkiej szafie serwerów można upakować gęsto tyle układów 4-rdzeniowych, że maszyna taka bez większych problemów pozwoli na zaistnienie w czołówce TOP500 najwydajniejszych superkomputerów). Trudniej do kupna wycenionego na 1000 USD Core 2 Extreme będzie namówić graczy. Ci w większości przypadków nie odczują zwiększenia wydajności procesora, co więcej w wielu grach zaprezentuje on słabsze wyniki niż modele dwu-, a nawet jednordzeniowe. Dopiero gry o odpowiednio napisanym, wielowątkowym kodzie będą w stanie wycisnąć ostatnie poty z nowych układów. Intel wraz z producentami gier twierdzi, że takie tytuły pojawią się jeszcze w tym roku, a prawdziwy ich wysyp przewidywany jest na przyszły rok. Podczas jednej z sesji technologicznych IDF 2006 przeznaczonej wyłącznie dla dziennikarzy Intel zaprezentował silnik gry Ice Storm Fighters przygotowany przez Futuremark jako jeden ze składników przyszłego benchmarka 3DMark 2007. Silnik gry został zoptymalizowany do współpracy z procesorami wielordzeniowymi. Choć został stworzony na zamówienie Intela (firma zapłaciła Futuremark za kod), a kompilatorem był intelowski VTune, to powinien działać bez zastrzeżeń także z wielordzeniowymi, przyszłymi procesorami AMD (4x4).

4 rdzenie Intela - pierwsze testy

Core 2 Quadro to dwa połączone na jednym kawałku krzemu procesory Core 2 Duo

W Ice Storm Fighters 4 rdzenie dzielą zadania obliczeniowe na obliczenia fizyczne, zarządzanie rozdzielaniem zadań, aktualizację klatek oraz rendering sceny. Silnik gry prezentuje się ciekawie, lecz dla przeciętnego użytkownika przerażające będzie to, że nawet na procesorze 2-rdzeniowym gra niestety zacina się, a przy uruchomieniu obsługi 4 rdzeni płynność także pozostawia wiele do życzenia.

Zobacz również:

  • Apple przegrało! Nowy Mac Pro nadal z procesorem Intela!

Pierwsze wrażenia

Podczas IDF 2005 Intel po raz pierwszy zdecydował się udostępnić dziennikarzom do testów dwie prawie identycznie skonfigurowane maszyny wyposażone w najszybsze procesory Intela i AMD. Wtedy po raz pierwszy mogliśmy przekonać się o tym, że Core 2 Duo to naprawdę udany, bardzo szybki procesor. Tym razem Intel zaproponował nam podobne rozwiązanie, z tym, że zamiast procesora AMD (niestety nie ma obecnie modelu 4-rdzeniowego) w szranki z najszybszym Core 2 Duo Extreme X6800 stanął jego następca, 4-rdzeniowy Core 2 Extreme QX6700. Niższe oznaczenie w nazwie nie jest przypadkowe, bowiem procesor ten jest taktowany z niższą częstotliwością - 2,66 GHz, właśnie taką z jaką pracują modele Core 2 Duo 6700. Przedrostek QX oznacza oczywiście że jest to procesor 4-rdzeniowy, a ponadto należy do serii Extreme. Oba komputery były skonfigurowane praktycznie identycznie. Różnił je jedynie procesor, co pozwala w dużym stopniu przewidzieć rzeczywisty przyrost wydajności nowego procesora w stosunku do aktualnie dostępnych modeli. Podczas benchmarków "kontrolowanych" nie mogliśmy niestety zainstalować swoich aplikacji, lecz korzystaliśmy z benchmarków zainstalowanych przez Intela na obu maszynach. Ich dobór świadczy o tym, że aktualnie wykorzystanie potencjału 4 rdzeni nie jest proste. Gier, które pozwoliłyby docenić produkt praktycznie nie ma, QX6700 zainteresuje naszym zdaniem przede wszystkim użytkowników wydajnych stacji roboczych, którzy zajmują się obróbką grafiki 3D czy też filmów. Graczom radzimy się wstrzymać z zakupem do czasu pojawienia się odpowiednich gier. Bez nich nawet najwydajniejszy komputer będzie jedynie technologicznym fajerwerkiem.