5 najlepszych ekranizacji gier komputerowych

4. Mortal Kombat (1995)

Plakat filmu Mortal Kombat z 1995 roku

Plakat filmu Mortal Kombat z 1995 roku

Kolejny tytuł Paula W. S. Andersona. Tym razem jednak skupiający się na jednej z bardziej znanych serii gier lat dziewięćdziesiątych XX wieku: Mortal Kombat. Jednak film Mortal Kombat nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań. Niepotrzebnie starano się dorobić otoczkę fabularną, a ograniczenie wiekowe (PG-13, czyli praktycznie bez ograniczeń) skutecznie zredukowało ilość znanych z gry ciosów, w tym również najważniejszego elementu serii, czyli Fatality.

Historia Mortal Kombat opowiada o zmaganiach reprezentacji wojowników Ziemi pod wodzą Raidena, którzy mają stawić czoło przeciwnikom z Outworld. Stawką turnieju rozgrywanego na wyspie jest nie tylko życie zawodników, ale również los całej Ziemi. Niestety - wpleciony na siłę wątek romantyczny wpłynął niekorzystnie na odbiór całego filmu. Jednak pomimo, iż produkcja nie zachwyca efektami, fabułą czy aktorstwem, to jest bez wątpienia jedną z najlepszych ekranizacji gier.

Większość przedstawionych postaci wygląda jak niemal żywcem wyciągnięta z gry. Również choreografia walk nie budzi większych zastrzeżeń i można dostrzec wiele elementów zaczerpniętych z serii Mortal Kombat. Spoiwem zaś wszystkich tych szczegółów jest muzyka, a po połączeniu odpowiednich składowych otrzymujemy niesamowity klimat. To właśnie klimatem film broni się najbardziej i zasługuje na miano jednej z lepszych ekranizacji.

Docenili to również gracze Mortal Kombat, którzy zostawili w kinach ponad 120 milionów dolarów (przy budżecie wynoszącym około 20 milionów). Film doczekał się kontynuacji oraz wersji serialowej, jednak przez wzgląd na dobre imię całej serii oraz kolejną część gry - Mortal Kombat 2011 - przemilczymy fakt ich powstania.