ACTA 2 przyjęte - co teraz?

26 marca 2019 Parlament Europejski opowiedział się za przyjęciem ACTA 2, czyli dyrektywy ws. praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym. Co to oznacza?

ACTA 2 - kontrowersje

Zacznijmy najpierw od przypomnienia, czym jest ATCA 2? To dyrektywa ws. praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym, mająca na celu ochronę twórców. Mieszane opinie budzą dwa jej artykuły: 11 i 13, przeciwko którym protestowano na ulicach europejskich miast. Artykuł 11 zabrania publikować choćby częściowo treści bez zezwolenia, czyli gdybym chciał tutaj zacytować np. wypowiedź eksperta, portal, z którego cytat byłby wzięty, musiałby mi udzielić na to licencji. Mógłbym zamiast cytatu dać co najwyżej link do niego. Artykuł 13 dotyczy właścicieli serwisów i stron - mają oni obowiązek sprawdzania, czy zamieszczone przez użytkowników treści nie łamią praw autorskich, czyli czy ktoś nie udostępnia objętych ochroną (m.in. przez artykuł 11) treści. Nietrudno się domyślić, że przy serwisach, które gromadzą materiały multimedialne, np. pliki graficzne (jak memy), potrzeba będzie szeregu rozwiązań i zatrudnienia nowych ludzi - nie wszystkie programy będą w stanie prawidłowo odróżnić, co jest materiałem chronionym, a co nie.

Jednak nie jest może tak źle, jak się wydaje - każdy wydawca może zadeklarować, że treści w jego serwisie można udostępniać za darmo, dzięki czemu nie będzie potrzebne nawet udzielanie licencji. Ponadto oba artykuły mają dotyczyć tylko stron komercyjnych, bez uwzględniania prywatnych i edukacyjnych, a więc np. Wikipedia będzie mogła nadal używać licznych odnośników i materiałów stron trzecich.

Za wprowadzeniem ACTA 2 głosowało 348 deputowanych, 274 było przeciwnych, a 36 wstrzymało się od głosowania. Co dalej? Na razie - nic, ponieważ kolejny krok to ustalanie szczegółów pomiędzy Parlamentem a Komisją i Radą. Co ciekawe, niemiecka gazeta Frankfurter Allgemeine Zeitung opublikowała tekst, z którego wynika, że europosłowie z Niemiec głosowi za ACTA 2 z powodu porozumienia z kolegami i koleżankami z Francji, którzy w zamian za to obiecali następstwa przy budowie Nord Stream 2.

A jak głosowali polscy europosłowie i europosłanki? Jak podaje serwis sejmlog.pl, w zdecydowanej większości byli przeciwko. W większości, ale nie wszyscy.

- za przyjęciem ACTA 2 głosowali:

Kazimierz Ujazdowski (PO), Danuta Hübner (PO), Agnieszka Kozłowska-Rajewicz (PO), Barbara Kudrycka (PO), Julia Pitera (PO), Marek Plura (PO), Bogdan Zdrojewski (PO), Bogdan Zwiefka (PO), Jan Olbrycht (PO)

- przeciwko ACTA 2 głosowali:

Ryszard Czarnecki (PiS), Anna Fotyga (PiS), Beata Gosiewska (PiS), Czesław Hoc (PiS), Marek Jurek (Prawica RP), Karol Karski (PiS), Sławomir Kłosowski (PiS), Zdzisław Krasnodębski (PiS), Urszula Krupa (niezależna), Zbigniew Kuźmiuk (PiS), Ryszard Legutko (PiS), Bolesław Piecha (PiS), Mirosław Piotrowski, Tomasz Poręba (PiS), Jadwiga Wiśniewska (PiS), Kosma Złotowski (PiS), Robert Iwaszkiewicz (KNP), Michał Marusik (KNP), Stanisław Żółtek (KNP), Jacek Saryusz-Wolski (niezrzeszony), Dobromir Sośnierz (Wolność), Andrzej Grzyb (PSL), Krzysztof Hetman (PSL), Danuta Jazłowiecka (PO), Jarosław Kalinowski (PSL), Czesław Siekierski (PSL), Adam Szejnfeld (PO), Róża Thun und Hohenstein (PO), Lidia Geringer de Oedenberg (SLD), Adam Gierek (Unia Pracy), Michał Boni (PO)

- od głosu wstrzymali się:

Bogusław Liberadzki (SLD), Janusz Zemke (SLD-UP).

Co istotne w całej sprawie - bezpośrednio do polskiego prawa implementowane są rozporządzenia, tak było np. w przypadku RODO. W przypadku dyrektyw muszą one zostać dopiero do niego wprowadzone odpowiednimi przepisami - prawodawcy państw członkowskich Unii są zobowiązani do wprowadzenia określonych regulacji prawnych, służących osiągnięciu wskazanego w dyrektywie celu. A kiedy to nastąpi? Tego na razie nie wiemy.