AdBlock Plus - fakty, które musisz poznać

AdBlock stał się tak popularnym dodatkiem do przeglądarek, że jest traktowany jako synonim blokowania reklam w sieci. Jednak źródłem dochodów stojącej za nią firmy jest... prowizja od wyświetlanych reklam.

AdBlock Plus oraz różne jego warianty to dzieło niemieckiej firmy eyeo GmbH. Po wprowadzeniu pierwszych wersji rozszerzenia, zarówno wydawcy, jak i reklamodawcy odnotowali bardzo duży spadek wyświetlania reklam, co wiązało się oczywiście ze spadkiem przychodów z nich płynących. Szef eyeo, Till Faida, wiedział, że użytkownicy przyzwyczaili się już do stron oczyszczonych z irytujących reklam i nie wycofają ze swoich przyzwyczajeń, dlatego postanowił zmienić mechanizm działania dodatku w taki sposób, że wybrane reklamy są jednak wyświetlane - pomimo obecności rozszerzenia. Zgodnie z umową, firma ma z tego 30% zysków. Nie ma nigdzie oficjalnego spisu reklamodawców wyłączonych z blokowania, jednak dzięki przeciekom wiadomo, że są wśród nich tacy giganci, jak Google oraz Amazon. Jak skomentował to Faida, fakt wyświetlania reklam jest ostatecznie ustalany przez samego wydawcę strony.

Jeszcze kilka lat temu reklamy były irytująco inwazyjne - wyskakiwały na pół ekranu, a czasem i na cały, przesłaniały treści, itp. To był główny powód powstania AdBlocka. Dzisiaj nie są już tak "głośne", wydawcy zgrabnie wpasowują je pomiędzy treści, jednak wielu internautów decyduje się je blokować ze względu na prywatność. Systemy reklamowe często śledzą użytkownika oraz odwiedzane przez niego strony, aby lepiej profilować zamieszczane ogłoszenia. W przypadku urządzeń mobilnych dodatkowym efektem ubocznym reklam może być również szybsze zużywanie transferu danych oraz negatywny wpływ na żywotność baterii. Szacuje się, że obecnie z rozszerzeń eyeo korzysta 100 milionów maszyn, są one na liście najczęściej pobieranych przez użytkowników różnych przeglądarek. Jednak nie zawsze to wyjątek w AdBlocku jest odpowiedzialny za wyświetlanie reklam - czasem są one tak napisane, że rozszerzenie nie obejmuje ich swoim działaniem. Jednak w rozszerzeniu istnieje opcja wyłączenia wszystkich reklam, nawet tych zaakceptowanych.

Oto pięć istotnych faktów na temat AdBlocka

  • Eyeo zaczął program "Akceptowalnych reklam" (Acceptable Ads) w 2011 roku. Objęte zostały wszystkie chętne firmy - ich reklamy znalazły się na białej liście. Wiadomo, że aby tam trafić, reklama nie może być zbyt duża, inwazyjna, ani błyszcząca. Domyślnie wtyczka blokuje każdą reklamę, której wydawca nie znajduje się na liście, a specjalni ludzie w Eyeo zajmują się sprawdzaniem, czy reklamy spełniają postawione warunki. 90% firm z białej listy nie płaci za wyświetlanie reklam - jak powiedział sam Faida - jedynie ci wydawcy, którzy zamieszają miesięcznie ponad 10 milionów reklam muszą uiszczać 30-procentową prowizję.
  • W 2017 roku Eyeo powołało stowarzyszenie, skupiające kompanie technologiczne i agencje reklamowe, aby ustalić standardy reklam online. Istnieje również podobne, Coalition for Better Ads, w którym znajduje się Google i gdzie ustalane są reguły dla blokowania reklam w Chrome.
  • Dlaczego Adblock Plus nie blokuje domyślnie wszystkich reklam na każdej przeglądarce? Niektóre przeglądarki mają swoje własne mechanizmy blokowania reklam - jak Firefox czy Brave - oraz wbudowaną ochronę przeciwko śledzeniu. Faida twierdzi, że dano użytkownikom wybór - w ustawieniach rozszerzenia można włączyć domyślnie blokowanie każdej reklamy, nawet takiej, która znajduje się na białej liście. Nie sposób jednak nie zauważyć, że nie jest to powszechnie znany fakt, podobnie jak możliwość wyłączania ikonek dzielenia się treścią na Facebooku i Twitterze.
  • Nowa polityka Google, Manifest v3, wprowadziła nowe ograniczenia do ilości rozszerzeń, w tym adblockerów, w celu ulepszenia bezpieczeństwa i prywatności użytkowników oraz wydajności samej przeglądarki. Wiąże się to również z ograniczeniem ilości dostępnych reguł dla adblockerów - do 150 tys. Wielu twórców rozszerzeń blokujących reklamy (w tym eyeo) twierdzi, że to zbyt mało. Faida ma jednak nadzieję, że Google zmieni zdanie, a jeśli nie - użytkownicy Chrome zaczną korzystać z innych przeglądarek, które nie będą mieć limitów.
  • Jak się ma AdBlock do wbudowanych w przeglądarki mechanizmów blokowania reklam? Opera czy mniej popularny UC Browser mają już wbudowane swoje adblockery. Używanie AdBlocka nie powinno w żaden sposób wpływać na ich działanie, a może dodatkowo zwiększyć stopień blokowania treści reklamowych. Wersja Edge na urządzenia mobilne ma to rozszerzenie już zintegrowane. AdBlocker oferuje także swoje przeglądarki "bezreklamowe" na iOS i Androdia. Co ciekawe, Faidzie nie podoba się podejście przeglądarki Brave - która wyświetla reklamy swoich dostawców w miejscu publikacji reklam na stronie przez samych wydawców. Jednak Brave za ich oglądanie płaci samym użytkownikom, więc w tym przypadku taka zmiana ma sens. Ponadto - jak podaje Brave - w ten sposób zwiększa prywatność odbiorców.

Jak więc widzimy, pomimo używania AdBlocka oraz mechanizmów wbudowanych w przeglądarkę, reklamy zobaczymy zawsze. Ważne jest zatem to, aby jak najmniej śledziły użytkowników i nie naruszały ich prywatności.