Adidas zamyka dwie zrobotyzowane fabryki i przenosi się do Azji

Farbyki Adidasa - ochrzczone mianem "Speedfactories" - pracowały dotąd w amerykańskiej Atlancie oraz niemieckim Ansbach. Dlaczego zdecydowano się na ich zamknięcie?

Adidas otwierał swoje fabryki z wielką pompą - pierwszą w 2016, drugą (w USA) rok później. Przeznaczone były do szybkiej produkcji obuwia, przy jednoczesnej redukcji kosztów oraz zmniejszeniu emisji zanieczyszczeń. Teraz zapadła decyzja, że staną w kwietniu 2020 roku. Nie podano konkretnych przyczyn, przekazano jedynie, że produkcja zostanie przeniesiona do Azji, a doświadczenia zdobyte w Speedfactories zostaną wykorzystane w istniejących już tam fabrykach producenta. Ma być to rozwiązanie "bardziej elastyczne i ekonomiczniejsze". Decyzja ta kończy zarazem plany Adidasa, który chciał mieć sieć zrobotyzowanych fabryk na całym świecie. Mimo to, firma podaje, że dzięki wiedzy wyniesionej z dotychczasowych, będzie mogła lepiej i szybciej dopasować swoją ofertę do potrzeb klientów.

Speedfactories miały za zadanie produkować duże ilości różnego rodzaju butów. Fabryka w Atlancie miała wielkość dwukrotnie większą od boiska futbolowego i zatrudniała 160 osób. Chociaż decyzja Adidasa może wydawać się dziwna, z pewnością została podyktowana względami ekonomicznymi - a także problemami z wdrożeniem zaawansowanych technologii, którymi chwaliła się firma.