Administracja USA: Usuńcie dodatek do Firefoksa. Mozilla: Nie!

Organizacja Mozilla otrzymała od Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego Stanów Zjednoczonych list, w którym została wezwana do usunięcia jednego z dodatków Firefoksa o nazwie MafiaaFire Redirector. Dzięki niemu bowiem internauci mogli w prosty sposób obejść rządowe blokady zakazanych stron internetowych.

Administracja USA zaangażowała ogromne środki idące w miliony dolarów w program, którego zadaniem jest blokowanie nazw domen serwisów uznanych za nielegalne (np. takich, które zajmowały się sprzedażą podróbek, czy też udostępnieniem treści chronionych prawami autorskimi). Okazało się jednak, że blokowane strony odradzają się szybko, gdyż ich twórcy rejestrują swoje nazwy pod innymi, niekontrolowanymi przez rząd USA domenami.

Właśnie w tym momencie z pomocą przychodził dodatek do Firefoksa o nazwie MafiaaFire Redirector - gdy internauta próbował wejść na jakąś zablokowaną stronę, automatyczne przekierowywany był na jej nowy adres.

Oczywiście działanie takie nie spodobało się administracji USA, która, jak już wspomnieliśmy, zaangażowała spore środki w program mający na celu cenzurowanie Internetu. Oczywiście należy tutaj pamiętać, że nawet bez dodatku MafiaaFire internauci mogli przecież "na piechotę" znaleźć przeniesioną pod inną domenę poszukiwaną stronę. Urzędnikom jednak z pewnością strasznie nie na rękę był fakt, że jeden prosty niewielki program wręcz ośmieszył ich zakrojone na tak szeroką skalę działania.

W związku z tym poważna instytucja, czyli Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego Stanów Stanów Zjednoczonych, wystosowała do list, w którym zażądała usunięcia niebezpiecznego dodatku z oficjalnego serwisu dodatków do Firefoksa.

Co zrobiła Mozilla? Czy położyła uszy po sobie i potulnie jak baranek przystała na wystosowane przez DHS żądanie? Otóż nie! W odpowiedzi na nie przesłała do DHS odważne pismo, w którym zawarła następujące pytania:

- Czy jakieś sądy uznały rozszerzenie MafiaaFire za bezprawne i nielegalne w jakikolwiek sposób? Jeżeli tak, to na jakiej podstawie (Proszę podać stosowne orzecznictwo)?

- Czy Mozilla jest prawnie zobowiązana, aby wyłączyć rozszerzenie, czy ten wniosek bazuje na jakiś innych przesłankach? Jeżeli na innych przesłankach, czy możecie sprecyzować na jakich?

- Czy możecie dostarczyć kopię stosownego nakazu, na podstawie którego żądacie usunięcia rozszerzenia MafiaaFire?

Do tej pory Mozilla nie otrzymała żadnej odpowiedzi.

Warto dodać, że twórca dodatku MafiaaFire przyznał, iż poświęcił mu niespełna tydzień pracy i zainwestował w niego około 100 dolarów. Zwrócił on również uwagę na fakt, że został pominięty przez Departament, który skontaktował się bezpośrednio z Mozillą. Jej ostra reakcja natomiast bardzo pozytywnie go zaskoczyła i utwierdziła w przekonaniu, że Fundacji naprawdę zależy na otwartym oprogramowaniu.

Autor MafiaaFire poinformował również, że obecnie kończy pracę nad "groźnym" dodatkiem w wersji dla przeglądarki Chrome. Co na to Departament? Czy już wydał polecenie, aby w napisanym już raz piśmie zmienić jedynie nagłówek i przesłać go do Google? Nie wiadomo. Wiadomo jednak, że całe to zamieszanie z pewnością pozytywnie wpłynie na ilość pobrań MafiaaFire.