Akademia Dobra i Zła – baśniowy film już na platformie Netflix. O czym opowiada fantasy z Charlize Theron?

Przygody dwóch przyjaciółek porwanych do baśniowej szkoły, właśnie pojawiły się na Netfliksie. O czym opowiada Akademia Dobra i Zła? Poznajcie bohaterów tego nowego filmu fantasy i przekonajcie się, czy warto go obejrzeć.

fot. Netflix

Akademia Dobra i Zła – książki

Nowy film fantasy od Netflixa powstał na podstawie cyklu powieści dla dzieci pióra Somana Chainaniego. Seria o zbiorczym tytule Akademia Dobra i Zła składa się z 6 części głównych i dwóch dodatkowych, a opowiada o losach dwóch przyjaciółek, Sophie i Agathy. Zamieszkują one krainę o nazwie Galwadon, a ich życie dalekie jest od szczęścia. Romantyczna i delikatna Sophie żyje z głową w książkach o księżniczkach, rozmawia ze zwierzętami, a jej idolką jest Królewna Śnieżka – specyficzne podejście do życia nie zjednuje jej sympatii rówieśników. Z kolei Agatha jest córką samozwańczej czarownicy zamieszkującej chatkę przy cmentarzu. Ma czarnego kota, burzę włosów i nieustannie musi mierzyć się z wrogością mieszkańców Galwadonu.

Akademia Dobra i Zła – baśniowy film już na platformie Netflix. O czym opowiada fantasy z Charlize Theron?

fot. Netflix

Przyjaciółki marzą o opuszczeniu rodzinnej krainy, a szansą na odmianę losu jest dla nich tajemnicza Akademia Dobra i Zła. Co 4 lata jedno dziecko zostaje porwane i przeniesione do owej szkoły, w której adepci i adeptki kształcą się na szlachetne książęta i piękne księżniczki lub na ohydnych łotrów i podstępne wiedźmy. Sophie i Agatha rzeczywiście zostają wybrane na uczennice Akademii, jednak trafiają do innych szkół, niż się spodziewały.

Zobacz również:

  • Netflix - najlepsze horrory, które obejrzysz w 2023 roku [LUTY]
  • Netflix - premiery i nowości stycznia 2023. Co nas czeka?

Kolejne części cyklu Chainaniego rozwijają opowieść o obu przyjaciółkach, śledząc ich losy zarówno w szkole, jak i poza jej murami. Jak to bywa w przypadku takich historii, w sadze nie brak romansów, sekretów i walk o losy świata.

Paskudne wiedźmy i szlachetni rycerze

Oprócz Sophie i Agathy, w Akademii Dobra i Zła znajduje się wiele postaci zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Oto najważniejsi uczniowie i nauczyciele z baśniowej szkoły.

Akademia Dobra i Zła – bohaterowie

Akademia Dobra i Zła od Netflixa – czy warto?

Netflixowa adaptacja książki Chainaniego została przygotowana jako produkcja około halloweenowa. Niech to Was jednak nie zwiedzie – film w żadnym razie nie jest horrorem, a i do dark fantasy sporo mu brakuje. Pojawiają się tu mroczniejsze elementy – np. stymf, czyli ogromny szkieletowy ptak, magia krwi czy mordercze strachy na wróble – ale całość jest utrzymana w familijnym klimacie. Warto jednak zaznaczyć, że twórcy zadbali, by miłe i przyjazne elementy tego świata były w równowadze z elementami bardziej niepokojącymi i obrzydliwymi. Ciekawymi pomysłami są zębate kwiaty, drażliwe (i zębate) wróżki oraz "szkolna ochrona" – przechadzające się na tylnych łapach wilki w zbrojach. Oczywiście zębate.

Duet Sophie (Sophia Anne Caruso) i Agatha (Sofia Wylie) sprawdza się całkiem dobrze, przy czym uwagę mocniej przyciąga aktorka wcielająca się w postać Agathy. Szkoda jednak, że twórcy zrezygnowali z rozbudowy pozostałych bohaterów. Jak to zwykle bywa, ciekawsi są ci źli – osobiście chętnie poznałabym historię Hester i jej ognistego smoka, czy Dot, córki szeryfa z Nottingham, nie mówiąc już o innych dziwacznych osobnikach ze Szkoły Zła. Niestety, większość bohaterów filmu wypada bardzo płasko.

Wprowadzenie do opowieści zostaje przeprowadzone dość szybko, widać, że twórcy jak najszybciej chcą zabrać się za główny wątek. Nie ma się zresztą, co dziwić: pomysł szkoły, w której kształcą się bohaterowie bajek, jest całkiem ciekawy i obiecuje rozrywkę na poziomie meta. Do pewnego momentu twórcom idzie nawet nieźle, a film potrafi rozbawić: ciężko się nie uśmiechnąć widząc Horta, syna kapitana Haka z emo fryzurą, czy Tedrosa, którego jedyną zasługą jest to, że jego ojciec-król ma okrągły stół. Śmieszna jest również cukierkowo-upupiająca Szkoła Dobra, w której przyszłe księżniczki mogą szlifować takie talenty, jak zniewalający uśmiech czy trzepotanie rzęsami.

Pozytywny efekt mija jednak w drugiej części filmu. Choć efekty specjalne i kostiumy są zrealizowane z polotem, reszta zaczyna kuleć. Sceny walk stają się monotonne, dowodzenie nad fabułą przejmują klisze, a z opowieści ucieka życie. Morał całej historii – że w każdym tkwi dobro i zło – jest aż nazbyt oczywisty.

Czy będą kolejne części?

Akademia Dobra i Zła na Netfliksie debiutuje 19 października 2022 roku, tak więc ewentualna kontynuacja to pieśń przyszłości. Jeśli film przypadnie widzom do gustu i będzie cieszył się dobrą oglądalnością, władze platformy na pewno rozważą stworzenie następnych części. Do dyspozycji mają sporo materiału książkowego – kolejne powieści Chainaniego to:

  • Świat bez książąt
  • Długo i szczęśliwie
  • Droga do sławy
  • Kryształ czasu
  • Jedyny prawdziwy król

Czy Akademia Dobra i Zła rzeczywiście przypadnie widzom (również tym najmłodszym) do gustu? Jest to świat obdarzony pewnym potencjałem, jednak Netflix wydaje się traktować go zbyt powierzchownie, by wyszło z tego naprawdę wciągające fantasy. Na decyzję platformy musimy jednak poczekać.

Zobacz także: Horrory dla dzieci i nastolatków na Halloween. Co oglądać na platformie Netflix?