Aliens: Colonial Marines - zapowiada się prawdziwy sequel filmu Obcy: Decydujące Starcie Jamesa Camerona

Gra Aliens: Colonial Marines powstaje już od 2006 roku, ale targi E3 utwierdziły nas w przekonaniu, że produkcja tej gry wreszcie zbliża się do końca. Na targach odbyła się zamknięta prezentacja Aliens: Colonial Marines.

Aliens Colonial Marines

- Nasza gra to prawdziwy sequel filmu Obcy: Decydujące Starcie - powiedział Randy Pitchford, szef Gearbox Software, prywatnie wielki fan Obcych.

Klimat filmu Obcy : Decydujące Starcie

Aliens: Colonial Marines ma oszałamiającą grafikę, a środowisko gry przypomina plan filmowy. W grze pojawiają się autentyczne dialogi z filmu Camerona, co tworzy klimat i wzbogaca postaci. Podczas prezentacji gdy kolonialna piechota wchodzi do ciemnych korytarzy, nagle rozlega się dźwięk detektora ruchu i zewsząd wylewają się znakomicie animowane i niezwykle ruchliwe xenomorphy.

Nowy rodzaj Aliena - nie strzelaj, tylko uciekaj...

W prezentacji pojawia się też kuloodporny Crusher czyli nowy rodzaj Obcego - przypomina to połączenie klasycznego xenomorpha z czołgiem. W każdym razie trzeba od niego uciekać. Idea też postaci przypomina mi George’a Romero z najnowszego DLC do Call of Duty: Black Ops.

Aliens Colonial Marines

Aliens Colonial Marines

Kooperacja czyli w czterech przeciwko hordom Alienów

Dobra wiadomość - w Aliens: Colonial Marines będzie można grać w kooperacji na czterech graczy. Co ciekawe, każdy kolonialny piechur ma inną umiejętność. Żołnierze mogą też ustawiać automatycznych strażników czyli karabiny reagujące na ruch. Ale niewiele to pomaga, gdyż Obcy wyłażą z każdej dziury i szybko rozgramiają kolonialnych marines.

Aliens Colonial Marines przywróci świetność Obcym w świecie gier

Wygląda na to, że tym razem gra z Obcymi bedzie naprawdę świetna i intensywna. W przeciwieństwie do ostatniej Aliens versus Predator, która była porażką na całej linii. Wygląda na to, że Aliens: Colonial Marines przywróci świetność słynnym potworom z kosmosu i tym razem nikt już nie usłyszy naszego krzyku.