Amazon.pl - czego tu NIE dostaniesz?

Możemy już cieszyć się polską wersją platformy Amazon, ale nie jest ona jeszcze tak samo bogata w zasoby, jak amerykańska czy niemiecka. Sprawdzamy, czego póki co nie uświadczymy w wersji polskiej.


Amazon wystartował bez fajerwerków

Zazwyczaj jest tak, ze gdy otwierany jest nowy sklep czy platforma sprzedażowa, właściciele robią wszystko, aby przyciągnąć do sobie klientów - pojawiają się konkursy, promocje, bonusy, itp. W przypadku polskiej wersji Amazon tego zabrakło. Po prostu pewnego dnia został otwarty serwis w wersji polskiej i... tyle. Owszem, nie jest to gorący okres zakupowy, jak na przykład święta, ale żeby taki gigant wchodził do Polski bez "przytupu"? Z drugiej jednak strony może Amazon jest tak pewien swojej globalnej pozycji, iż uznał, że nie musi się w żaden specjalny sposób promować?

Amazon Prime a sprawa polska

Teoretycznie Amazon Prime jest dostępne w wersji polskiej, jednak nie jest to pełna wersja usługi świadczonej przez platformę. I póki co Amazon za bardzo w Polsce jej nie promuje. Przykład? Tak wygląda strona główna niemieckojęzycznej wersji serwisu. Tam widzimy Prime Video na jednym z czołowych miejsc.

Amazon.pl - czego tu NIE dostaniesz?

A jak to wygląda w polskiej wersji? Tutaj o Prime Video nie ma wzmianki.

Amazon.pl - czego tu NIE dostaniesz?

Jednak możemy znaleźć serwis dopiero po otwarciu menu i przewinięciu go do kategorii Programy i usługi. Po kliknięciu dostęp do serwisu można wykupić samodzielnie na osobnej stronie. Jeśli jednak ktoś woli - znajdzie to samo w abonamencie operatorów. Na przykład Play oferuje tę usługę przez 30 dni za darmo. Dla osób zakładających konto w polskim Amazon nie ma żadnych gratisów ani - jak pokazałem na przykładzie powyżej - nawet zachęty do wypróbowania usługi. W wywiadach, jakich udzielają szefowie Amazonu oraz z samych informacji giganta handlu wynika mniej więcej tyle, że pełen Amazon Prime w Polsce będzie, ale dopiero... kiedyś.

Jeśli chodzi o Amazon Music, znalazło się ono również w dziale Programy i usługi. Jeśli wybierzemy tę opcję, wówczas zostajemy przekierowani do anglojęzycznej strony, gdzie opłaty podane są w euro.

Amazon.pl - czego tu NIE dostaniesz?

A kiedy polska wersja? Jak na razie nikt nic na ten temat nie wie.

Urządzenia Amazon

W tej kategorii znajdziemy przygotowane dla Polski aż... cztery produkty. Dwa głośniki Echo oraz dwa czytniki e-booków Kindle Paperwhite. Ale czy na pewno przygotowano je dla Polski? Przyjrzymy się Echo, a zobaczymy, że... język polski nie jest obsługiwany.

Amazon.pl - czego tu NIE dostaniesz?

Czyli - jedna z jego głównych atrakcji nie będzie u nas dostępna. W bardziej szczegółowym opisie czytamy: "Amerykański angielski jest zalecanym językiem, aby korzystać z dostępu do Skills oraz zapewnić optymalne wrażenia podczas odtwarzania muzyki. Dostawcy usług muzycznych, aplikacja Alexa i Obsługa Klienta będą dostępne tylko w języku angielskim." Podobnie przy obu Kindle, gdzie potencjalny nabywca jest informowany, że "interfejs użytkownika urządzenia jest dostępny tylko w następujących językach: angielski (UK), angielski (US), niemiecki, hiszpański, francuski, włoski, holenderski, chiński, portugalski (BR), rosyjski, japoński".

Towarów dużo, ale jakby mniejszy wybór

Amazon chwali się na stronie głównej serwisu, że od razu oferuje ponad 100 milionów produktów. To prawda, jak jednak słusznie zauważył wczoraj Maciej Persona: "Gdy niektóre produkty są dostępne za granicą u nawet kilkudziesięciu sprzedawców, bywa, że u nas ten sam towar posiada zaledwie kilka firm." Oczywiście serwis dopiero wystartował, dlatego też dopiero czekamy na większą ilość sprzedających, a dopiero wówczas będzie można przebierać w ofertach i szukać najlepszych cen. Te póki co plasują się - w porównaniu do Niemiec czy Wielkiej Brytanii - średnio. To znaczy - za niektóre produkty zapłacimy mniej, za niektóre więcej. Nie ma jednej reguły.

Amazon.pl - czego tu NIE dostaniesz?

Jak zatem wypada Amazon w wersji polskiej? Póki co jak nieco uboższy krewny bogatych w produkty siostrzeńców. Nie zapominajmy jednak, że to początek. Bez przyciągających promocji i bonusów - mam nadzieję, że te pojawią się w najbliższych tygodniach. Jak na razie trudno powiedzieć, czy będzie konkurencją dla Allegro czy coraz popularniejszych u nas platform z Chin, jak Shein.