Amerykanie rozpoczynają badania kliniczne na ludziach w celu wynalezienia szczepionki na koronawirusa

Naukowcy zza oceanu pracują nad szczepionką tak szybko, jak to możliwe.

Amerykanie początkowo nieco lekceważyli temat koronawirusa, ponieważ ten utrzymywał się z dala od granic Stanów Zjednoczonych. Ostatnimi czasy COVID-19 zaatakował USA, gdzie jest już 3837 potwierdzonych przypadków oraz 70 zgonów (dane na godzinę 17:00 16.03.2020), a najlepsi naukowcy rozpoczynają prace nad szczepionką przeciwko COVID-19.

Źródło: pcworld.com

Źródło: pcworld.com

Jeszcze dziś - w poniedziałek 16 marca 2020 roku rozpoczną się pierwsze próby kliniczne na ludziach dotyczące potencjalnej szczepionki na nowego koronawirusa COVID-19. Podczas eksperymentu badane będą efekty prototypowego zastrzyku opracowanego przez Narodowe Instytuty Zdrowia oraz wytwórcę leków Moderna. Rozwiązanie to nie będzie wykorzystywać ani aktywnej, ani nieaktywnej próbki wirusa, jak ma to miejsce w przypadku innych szczepionek. Zamiast tego naukowcy postanowili wykorzystać metodę opartą na genach, która wykorzystuje RNA innego organizmu do wywołania reakcji immunologicznej u osoby docelowej. Efektem ma być uodpornienie na wirusa.

Dziennik Wall Street Journal doniósł o szczepionce opracowywanej przez stosunkowo młodą firmę Moderna już w lutym 2020 roku. Przedsiębiorstwo zajmuje się badaniami nad wykorzystaniem genów w rozwoju terapii lekowej. W gazecie informowano, że pierwotnie testy zaplanowane były na kwiecień, ale wszystko wskazuje na to, że sytuacja na świecie spowodowała ich przyśpieszenie. Niestety, ale koronawirus został uznany przez Światową Organizację Zdrowia za pandemię, która nadal się rozprzestrzenia. Obecnie największa ilość zachorowań odnotowuje się w Europie Zachodniej w krajach takich, jak Włochy, Hiszpania, Niemcy oraz Francja.

Niestety przyśpieszenie badań nie oznacza, że od razu po ich ukończeniu szczepionka zostanie wprowadzona do obiegu. Przedstawiciele służby zdrowia publicznego Stanów Zjednoczonych informują, że ostateczne wdrożenie szczepionki do obiegu odbędzie się dopiero za 12 do 18 miesięcy po pozytywnym ukończeniu badań i testów. Czas ten potrzebny jest, aby zbadać czy nie istnieją żadne poważne powikłania po jej zastosowaniu.

Testy firmy Moderna i NIH to nie jedyna próba na opracowanie szczepionki mającej na celu uodpornić nas na COVID-19. Wysiłek ten podejmowany jest przez praktycznie każdy kraj walczący obecnie z pandemią koronawirusa.

W przypadku amerykańskiego eksperymentu szczepionka może trafić do obiegu szybciej, ponieważ nie zawiera wirusa przez co nie istnieje ryzyko kontaktu i niekontrolowanego zarażenia COVID-19.

W chwili obecnej nie znane są skutki uboczne nowo opracowanego leku. W eksperymencie bierze udział 45 osób, które nie posiadają żadnych chorób przewlekłych i cechują się bardzo dobrym zdrowiem.

Sprawdź mapę Bing pozwalającą śledzić rozprzestrzenianie się koronawirusa na świecie.

Sprawdź, ile kosztuje najtańszy laptop, który pozwoli Ci na przetrwanie domowej kwarantanny

Źródło: techcrunch.com