Anatomia kryzysu

Na wielu innych rynkach również pojawiły się "bańki" cenowe i kredytowe, np. w wielu krajach w sektorze bankowym stosunek kredytów do depozytów silnie wzrósł, co naraziło banki na poważne ryzyko refinansowania, które zmaterializowało się w postaci "bankructwa" Islandii, Irlandii, Węgier i byłych republik bałtyckich.

Anatomia kryzysu

Rysunek 3. Relacja kredytów do depozytów, dane za lata 2007–2008

Pojawieniu się wielu "baniek" cenowych i kredytowych sprzyjał nowy model bankowości intensywnie rozwijany w XXI wieku, w którym bank przestaje kontrolować ryzyko kredytowe pożyczkobiorcy. Do opisu tego modelu stosuje się termin finansowania na odległość (ang. arms-length-financing). W skrócie ten model finansowania przedstawiał się następująco. Pośrednik kredytowy oferował wysoki kredyt osobie o bardzo niskiej wiarygodności kredytowej, dzisiaj takie osoby nazywa się NINJA (ang. No Job, No Income, No Assets). Pośrednik otrzymywał prowizję od wartości sprzedanych kredytów, więc nic dziwnego, że sprzedawał jak najwięcej. Bank, który otrzymywał taką aplikację kredytową, często poświęcał na nią kilka minut i przyznawał kredyt. Dlaczego tak szybko? On sam również nie był zainteresowany ryzykiem kredytowym, ponieważ po sprzedaży wielu takich kredytów grupował je w wiązki i emitował papiery zabezpieczone przychodami ze spłacanych kredytów. Zatem ryzyko kredytowe znikało z bilansu banku i zostało przeniesione na inwestora, który nabywał takie papiery wartościowe. Oczywiście, inwestor nie kupował kota w worku i wymagał, aby te papiery wartościowe miały rating, czyli niezależną ocenę ryzyka kredytowego. Nadawały go agencje ratingowe, które z definicji wiedziały o jakości portfela kredytowego mniej niż banki udzielające kredytów, a te z kolei wiedziały mniej niż pośrednik finansowy, zdający sobie sprawę, że jeżeli ktoś jest NINJA, w ogóle nie powinien uzyskać kredytu. Ponieważ jednak niektóre agencje ratingowe czerpały ponad połowę swoich przychodów z nadawania ratingu instrumentom dłużnym zabezpieczonym aktywami, więc same były w konflikcie interesów i miały silne motywacje do zawyżania ocen.

Do dalszego skomplikowania systemu finansowego przyczyniło się stworzenie specjalnych emisji papierów wartościowych zabezpieczonych wiązkami różnych aktywów (pożyczkami, obligacjami, pochodnymi instrumentami kredytowymi). Po zebraniu wiązki aktywów stosowano bardzo skomplikowane modele matematyczne, żeby podzielić te aktywa na transze bardzo niskiego ryzyka (tak przynajmniej sądzono) o ratingu AAA (oznaczającym najwyższą ocenę) i transze o wyższym poziomie ryzyka.