Anatomia kryzysu

Obecnie jest z pewnością za wcześnie na pełną diagnozę kryzysu, pomimo dodatnich wyników finansowych wielu instytucji w pierwszym kwartale 2009 r., szacunki strat stale rosną. Jeszcze pół roku temu MFW prognozował te straty na kwotę nieco ponad 1 bln USD, obecne szacunki mówią o kwocie powyżej 3 bln USD, chociaż wprowadzone zmiany zasad wyceny instrumentów finansowych mogą spowodować, że część strat się nie ujawni, bo instrumenty te nie będą wyceniane według zasad rynkowych. Dzisiaj wiadomo, że rządy nie dopuszczą do upadku żadnej znaczącej instytucji finansowej, ale nie wiadomo, jak rynki zareagują na rosnące zadłużenie krajów, które muszą pożyczyć setki miliardów dolarów, żeby podtrzymać przy życiu banki-zombie. Same Stany Zjednoczone muszą pożyczyć 2,6 bln USD, czyli prawie 20% swojego PKB. Podobnie rządy wielu krajów Unii Europejskiej muszą pożyczyć ponad bilion dolarów, nawet Niemcy, kraj o najwyższej wiarygodności kredytowej, miały kilka nieudanych aukcji obligacji rządu, bo nie było wystarczającego popytu. Nie wiadomo również, jaki będzie skutek drastycznego zwiększenia podaży pieniądza rezerwowego, bo cztery banki centralne: W USA, Japonii, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii, rozpoczęły drukowanie pieniądza. Najprawdopodobniej za kilka lat będziemy mieli do czynienia nie tylko z kryzysem wiarygodności największych dłużników, ale również z wysoką globalną inflacją.

Niestety, wydaje się, że uczymy się na swoich błędach bardzo powoli, albo wcale. Rezerwa Federalna, kiedy walczyła z recesją po pękniętym bąblu internetowym w 2001 - 2002 r., zasiała ziarno obecnego kryzysu finansowego, utrzymując stopy procentowe za długo na zbyt niskim poziomie. Podobnie teraz, walcząc z recesją, prawdopodobnie wydrukujemy o wiele za dużo pieniędzy, i chociaż to ograniczy skalę recesji obecnie, będziemy musieli się zmagać z globalną inflacją w warunkach niskiego i niestabilnego globalnego wzrostu przez kolejną dekadę lub nawet dłużej. Najwyższy czas, żeby ster władzy zaczęli dzierżyć politycy, którzy są w stanie myśleć kategoriami przyszłych pokoleń, a odeszli od władzy ci, którzy widzą wyłącznie słupki popularności w mediach i kolejne wybory. Wtedy świat będzie lepszy, a kryzysy mniej dotkliwe.

Przypisy

(1) Prognozy te zostały obszernie przedstawione i omówione w książce Krzysztofa Rybińskiego "Globalizacja w trzech odsłonach: offshoring, globalne nierównowagi, polityka pieniężna", Difin, Warszawa 2007.

Autor, dr hab., jest partnerem w Ernst & Young, adiunktem w Szkole Głównej Handlowej. W latach 2004 - 2008 był wiceprezesem NBP, a w latach 2007 - 2008 członkiem Komisji Nadzoru Finansowego.