Android 10 - Recenzja

Sprawdzamy możliwości najnowszego Androida 10 na Google Pixel.


Android 10 jest siedemnastą wersją tego systemu operacyjnego. Po raz pierwszy w historii Google postanowiło zrezygnować z tradycyjnego schematu nazewnictwa swoich mobilnych systemów operacyjnych i nowe wydanie oznaczone jest jedynie cyfrą. Najnowsza wersja Androida została już oficjalnie udostępniona dla wszystkich telefonów z serii Google Pixel. Aktualizację otrzymały nawet oryginalne Pixele z 2016 roku, czego się nie spodziewaliśmy.

Źródło: techadvisor

Źródło: techadvisor

Sprawdzamy czy nowa wersja systemu operacyjnego wprowadza system gestów, który w końcu nadaje się do codziennego użytku. Zwracamy również uwagę na inne nowości, jakie zaszyto w systemie operacyjnym.

Android jest jednym z najbardziej pofragmentowanych systemów operacyjnych. To, że na rynku pojawiła się nowa wersja nie oznacza, że tak, jak w przypadku systemu Windows można udać się do Windows Update i ją pobrać. W tym przypadku za aktualizację odpowiadają poszczególni producenci a oni nie są zbyt skorzy do szybkiego udostępniania aktualizacji. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że większość z nich korzysta z dedykowanych nakładek/interfejsów graficznych, które znacząco ingerują w system operacyjny. Dochodzi nawet do takich sytuacji, gdzie u danego producenta dostępna jest funkcja, która nie została jeszcze wdrożona przez Google w czystej wersji Androida. Mowa na przykład o motywie ciemnym, który obecny jest na smartfonach Samsunga od początku bieżącego roku, a w Androidzie pojawił się dopiero z wersją 10.

W maju 2019 roku najpopularniejszym systemem operacyjnym Android była wersja Oreo 8.0 oraz 8.1. Najnowszy wtedy Android 9.0 Pie zainstalowany był na zaledwie 10,4 procentach urządzeń.

W ciągu najbliższych miesięcy producenci zaczną aktualizować swoje urządzeniam, ale będzie trwało to tygodniami. Na razie czekamy na dokładne harmonogramy aktualizacji, które zdradzą jakie urządzenia otrzymają aktualizację oraz kiedy można będzie się jej spodziewać.

W odmiennej sytuacji są posiadacze iPhone'ów. Ich urządzenia otrzymają aktualizację do najnowszego iOS 13 w przyszłym tygodniu o tej samej porze na całym świecie. Wszystkie kompatybilne iPhone'y od modelu 6s wzwyż będą mogły pracować pod kontrolą najnowszego systemu.

Sprawdzamy oficjalne wydanie Androida 10 na Google Pixel 2 XL. Oto nasza recenzja najnowszego systemu od Google.

Wygląd

W kwestii designu nie wiele się zmieniło. Google w dalszym ciągu korzysta z języka stylistycznego Material Design, który zdecydowanie może się podobać. Zmieniono nieco czcionki oraz ich wielkość, ale na pierwszy rzut oka ciężko odróżnić Androida 10 od poprzedników.

Źródło: techadvisor

Źródło: techadvisor

Na niektórych ekranach znajduje się nieco więcej podzielonych elementów, które pomagają uporządkować interfejs.

Wszyscy internauci, którzy oczekiwali solidnej przebudowy interfejsu użytkownika będą czuli się mocno zawiedzeni.

Główną nowością w tym aspekcie jest tryb ciemny.

Tryb ciemny

Od teraz Android natywnie wspiera tryb ciemny. Został on zaimplementowany w obrębie całego interfejsu użytkownika, ale warto zauważyć, że zajęło to Google sporo czasu. Samsung udostępnił tą opcję w One UI dla Galaxy S10 w lutym tego roku. W tym samym czasie aktualizację otrzymały zeszłoroczne flagowce Galaxy S9 oraz Note 9, a chwilę później modele Galaxy S8 oraz Note 8.

Źródło: techadvisor

Źródło: techadvisor

W przypadku Androida 10 wprowadzono tryb ciemny do większości aplikacji autorstwa Google. Niestety większość aplikacji firm trzecich nadal nie posiada trybu ciemnego i uruchamia się domyślnie z jasnym interfejsem.

Odkładamy jednak estetykę na bok. Tryb ciemny jest świetnym sposobem na oszczędzanie energii. Każdy Google Pixel wyposażony jest w ekran OLED, który nie zużywa energii podczas wyświetlania czarnych pikseli. Tak ekran w połączeniu z trybem ciemnym pozwala wydłużyć czas pracy na pojedynczym ładowaniu. Tyczy się to każdego urządzenia z ekranem typu OLED/AMOLED. W przypadku ekranów IPS tryb ciemny nie wpływa na zmniejszenie zużycia energii.

Gesty

Bardziej kontrowersyjną częścią systemu są gesty, których sposób działania był kilkukrotnie zmieniany podczas czasu trwania beta testów. Zdecydowano się na gesty, które są bardzo podobne do tych wprowadzonych w 2017 roku podczas premiery iPhone'a X. Rozwiązanie to działa zauważalnie lepiej od gestów zaimplementowanych w czystej wersji Androida 9.0 Pie.

Źródło: techadvisor

Źródło: techadvisor

Nowe gesty pozwalają przeciągnąć w górę aby powrócić do ekranu domowego z dowolnego miejsca w systemie, co nie oznacza jednak, że nie ma przycisku Home. Przeciągnięcie w górę i przytrzymanie otwiera menu wielozadaniowości. Ponowne przesunięcie w górę otwiera szufladkę z aplikacjami. Na początku jest to nieco niewygodne, ale można się do tego przyzwyczaić. Trochę gorzej wygląda sprawa z animacjami, które są mniej płynne, niż w systemie iOS, ale poprawa względem Pie jest zauważalna.

Przeciągnięcie wzdłuż dolnej części ekranu pozwala szybko przełączać się między aplikacjami. Przeciągnięcie w górę z obu dolnych rogów umożliwia wywołanie Asystenta Google.

Brakuje jednej rzeczy - przycisku powrotu. Można wywołać go przeciągnięciem z lewej lub prawej strony ekranu, aby szybko cofnąć się o krok wstecz. Szybko przyzwyczailiśmy się do "nowego" gestu cofania, który w systemie iOS obecny jest od 2007 roku. Dodatkowo zaokrąglone krawędzie ekranu Google Pixel 2 XL zachęcają do korzystania z tego typu interakcji.

Nowe gesty mają jednak jedną sporą wadę. W wielu aplikacjach, które korzystają z gestów przesuwania utrudniają one ich obsługę. Na przykład w Slack'u nie można przesunąć z lewej strony aby wysunąć menu, ponieważ system rozpoznaje gest cofania. Mamy nadzieję, że poprawi się to wraz z kolejnymi aktualizacjami.

Źródło: techadvisor

Źródło: techadvisor

Korzystanie z gestów jest dosyć intuicyjne. Nie jest to jeszcze poziom systemu iOS oraz najnowszych modeli iPhone'a z Face ID, ale jest już coraz bliżej. Dodatkowo nic nie stoi na przeszkodzie, aby powrócić do trzech klasycznych przycisków nawigacyjnych.

Powiadomienia i cyfrowa równowaga

Obsługa powiadomień w systemie Android jest nieco skomplikowana. Od teraz Android 10 oferuje tryb skupienia, który umożliwia dostosować powiadomienia z danych aplikacji. Użytkownicy w Androidzie 10 mogą jeszcze dokładniej zarządzać powiadomieniami. Sam Facebook posiada aż 18 typów powiadomień, które można dostosowywać wedle własnego życzenia.

Źródło: techadvisor

Źródło: techadvisor

Najciekawsza funkcja czyli tryb Focus (skupienia) nadal pozostaje w wersji beta. Pozwala on wybrać rozpraszające aplikacje i ograniczyć im możliwość wysyłania powiadomień.

Cyfrowa równowaga nadal działa praktycznie identycznie, jak w systemie Android 9.0 Pie. Cały czas można zobaczyć, ile razy w ciągu dnia odblokowany został telefon oraz ile czasu użytkownik poświęcił na dane aplikacje.

Prywatność i dostępność

Pojawiła się nowa sekcja Prywatność w ustawieniach, która jest jedną z ciekawszych funkcji systemu Android 10. Menadżer uprawnień jest teraz przejrzystym hubem z poziomu którego można odmawiać poszczególnym aplikacjom uprawnień. Problemem programów na Androida jest żądanie dostępu do uprawnień, które wcale nie są wymagane do poprawnego ich działania.

Źródło: techadvisor

Źródło: techadvisor

Android 10 ułatwia zarządzanie prywatnością. Ogranicza takie rzeczy, jak na przykład dostęp do kamery. Zatrzymuje także aplikacje uruchamiające się samoczynnie w tle.

Podsumowanie

Nadrzędnym problemem z nową wersją systemu operacyjnego Android jest jego dostępność. Posiadacze urządzeń Google Pixel są mniejszością. W Polsce problem jest jeszcze większy, ponieważ Pixel'e nie są oficjalnie sprzedawane w naszym kraju. W chwili obecnej w naszym kraju nie ma w sprzedaży żadnego urządzenia, które zadebiutowałoby z Androidem 10 lub dla którego dostępna byłaby już aktualizacja. Najbliżej jej są smartfony należące do programu Android One, które pracują pod kontrolą niemalże czystego Androida.

Sam system operacyjny przypadł nam do gustu. Idealnie współgra on ze smartfonami Pixel. Całość działa bardzo sprawnie, a obsługa jest intuicyjna. Podoba nam się nowy tryb ciemny oraz gesty, które działają tak samo, jak w iPhone'ach.

Android 10 nie jest rewolucją, ale to solidna ewolucja Androida 9.0 Pie. Szkoda tylko, że przez najbliższe miesiące jedynie nieliczni użytkownicy będą mogli skorzystać z najnowszego Androida 10.