Android na składanych urządzeniach - jak będzie działać?

Galaxy Fold nie będzie używał tej samej wersji systemu operacyjnego Android, co Galaxy S10. Specjalne telefony wymagają specjalnie dopasowanego systemu.

Wraz z pojawieniem się smartfonów różnych rozmiarów, większość z nich została dopasowana do używania Androida. Ale jesteśmy właśnie świadkami wprowadzania na rynek smartfonów składanych - FlexPai i Samsung Galaxy Fold przecierają te szlaki, a to oznacza, że teraz Android musi dostosować się do rozwiązań, które zmienią sposób pracy i rozrywki na urządzeniach przenośnych. W jaki sposób będzie przebiegać ta przemiana?

Android dzisiaj

Panele OLED są naturalnie elastyczne - z pewnością zdarzyło Ci się widzieć nieraz wykrzywione lub wyginane wyświetlacze tego typu. Aby wprowadzić do swoich urządzeń takie elastyczne wyświetlacze, producenci musieli mieć pewność, że będą one w stanie wytrzymać setki naciągań. Zostało to zapewnione poprzez przebudowanie laminacji pomiędzy warstwami, a także wprowadzenie nowych sterowników. Technologia ta nikogo dzisiaj nie dziwi - Samsung wykorzystał ją w wyświetlaczu Infinity Flex. No i możesz już nabyć składany telefon - pod warunkiem, że nie oczekujesz doskonale działającego modelu. Wspomniany wcześniej, stworzony przez Royale FlexPai zadebiutował w drugiej połowie stycznia i chętni mogli nabyć go za 1300 dolarów, ale jako "urządzenie deweloperskie". Ci, którzy się skusili, nie są zbytnio zachwyceni, aczkolwiek na pocieszenie zostaje im świadomość posiadania pierwszego składanego smartfona świata.

FlexPai

FlexPai

Motorola również nie chce być gorsza - ma w planach odświeżenie serii Razr z udziałem składanego telefonu. Ale w przeciwieństwie do modeli FlexPai czy Samsunga, będzie to mniejszy model OLED z klapką. Oczywiście wymaga to przystosowania - potrzebny jest specjalny kod w systemie, który zapewni kontynuowanie uruchomionej aplikacji przy przechodzeniu z mniejszego ekranu na większy i odwrotnie, musi być także zapewniony "płynny" interfejs. Zmiana nie ma prawa zakłócić działania urządzenia i w jakikolwiek negatywny sposób wpływać na przyjemność użytkownika z posługiwania się telefonem.

Aktualnie istniejące aplikacje na Androida mogą zwiększać swoją rozdzielczość dla większych powierzchni (np. tablety), dlatego zachowają co najmniej swoją podstawową funkcjonalność przy rozkładaniu ekranu. W Android Pie Google wprowadziło pewną optymalizację, która może pomóc składanym telefonom, a także funkcję "Multi-Resume”, będącą przedłużeniem współdzielenia ekranu, które znajduje się w systemowym API. Te rozwiązania mogą pomóc producentom składanych telefonów w utrzymaniu płynności działania aplikacji. Ale nie zastąpią kodu, który będzie trzeba opracować i wdrożyć, aby wszystko działało pewnie i sprawnie. Inaczej skończy się jak we FlexPai - niewygodny, zacinający się interfejs sprawia, że odechciewa się używać tego telefonu.

Android Q będzie wspierać składane modele

Samsung pokazał prototyp składanego telefonu już w ubiegłym roku - miał on dostosowany interfejs Androida. Eksperci zastanawiali się, czy południowokoreański producent opracował własne oprogramowanie interfejsu dla składanego telefonu. Odpowiedziało... Google, które przyznało, że pracowało nad tym wraz z Samsungiem i ujawniło od razu kilka szczegółów szykowanej wersji tego systemu operacyjnego. Dzięki temu wiemy, że wszyscy producenci zyskają dostęp do interfejsu pod składane modele, co powinno pomóc w ich rozpowszechnieniu oraz zapewnieniu użytkownikom pozytywnych wrażeń.

W kolejnej edycji Androida pojawią się dwie konfiguracje wyświetlaczy dla modeli składanych. Na powyższym obrazku widzimy konfigurację wyświetlacza dla pozycji zamkniętej...

...a na tym dla otwartej. Zauważ, jak sprawnie dostosowało się do nowego położenia okienko odtwarzacza oraz miniaturki filmów.

Wspomniana, kolejna wersja Androida (zwana przez wszystkich Android Q - pamiętajmy, że to nazwa robocza) będzie mieć wsparcie dla rozkładanych modeli w dwóch różnych ustawieniach, jakie zostały pokazane na powyższych obrazkach: jednego wyświetlacza, który będzie na obu zewnętrznych stronach urządzenia oraz podwójnego wyświetlacza, uruchamianego po otwarciu urządzenia.

Wymusi to zmiany na zachowaniu się aplikacji - jak pokazuje to powyższa grafika, przy obecnym Androidzie dwa okienka zostałyby zatrzymane, a działa tylko główne. Przy nowym Androidzie będą pracować wszystkie trzy. Rozwiązanie to wprowadzono właśnie pod kątem składanych urządzeń. Google zapewnia, że każda aplikacja pisana pod Android Q będzie musiała mieć kod zapewniający płynne przechodzenie z pojedynczego wyświetlacza na podwójny. Urządzenia składane mają z kolei wspierać operacje “Multi-Active Window”. To następny krok Androida w celu rozszerzenie istniejącej już funkcji obsługi dwóch okienek równocześnie. Przy trzech jedno będzie główne, a dwa pomniejsze. Ale czy ma to sens? Czy naprawdę ktoś będzie potrzebować trzech okienek na smartfonie jednocześnie? To już czas pokaże.

Uwaga na pierwszą generację składanych smartfonów!

Na początku zawsze jest zamieszanie. Pamiętasz pierwszą generację tabletów z Androidem? Było dużo problemów z producentami zarówno sprzętu, jak i oprogramowania, którzy musieli dostosować się do nowych formatów i paradygmatów. Był to jeden z powodów, dla których tablety nigdy nie stały się tak popularne, jak smartfony.

Składane smartfony również mogą zaliczyć swoją "epokę chaosu". Jednak szansa na to jest znacznie mniejsza niż w przypadku tabletów - Google zapamiętało tamtą lekcję i dba o to, aby deweloperzy mieli jak najlepsze warunki do tworzenia oprogramowania na "składaki". Przykładem tego choćby wspomniane funkcjonalności w Android Q. Należy też pamiętać, że takie modele będą kosztować sporo - ponad 1000 dolarów, czyli prawie 4 tys. złotych za sztukę - a nikt nie chciałby wydawać pieniędzy na sprzęt, który go zawiedzie. Dlatego trzymamy kciuki za to, aby zarówno Google, jak i Samsung stanęli na wysokości zadania i dostarczyli urządzenia, których zakupu nie będziemy ani przez chwilę żałować.