Android w netbooku - czy to ma sens?

Stworzony przez firmę Google system operacyjny na dobre zadomowił się już w smartfonach i tabletach. Na rynku zaczęły się także pojawiać netbooki z Androidem. Sprawdziliśmy czy mają one jakikolwiek sens.

Acer Aspire One D250 - Windows i Android w jednym stali domu..

Acer Aspire One D250 - Windows i Android w jednym stali domu..

Pierwszy poważny netbook z Androidem wprowadził na rynek Acer. Firma pod koniec 2009 r. zaprezentowała model Aspire One D250. Zastosowano w nim tzw. dualboot - innymi słowy, komputer wyposażony był w dwa systemy operacyjne, a użytkownik mógł sam zdecydować, który z nim ma zostać uruchomiony w danym momencie.

Założenie było takie, że do prawdziwej pracy - z dokumentami, grafikami itp. - służyć miał Windows, zaś do szybkiego sprawdzenia poczty, korzystania z multimediów czy niezobowiązującego serfowania po Internecie - Android. Problem w tym, że urządzenie w żaden sposób nie zostało przystosowane do specyfiki Androida - efektem było m.in. to, że z zaprojektowanego do sterowania dotykiem interfejsu trzeba było korzystać za pomocą myszki lub touchpada. Komputer raczej nie zebrał dobrych . Acera chwalono za umożliwienie użytkownikowi wybrania systemu, ale realizacja tego konceptu pozostawiała wiele do życzenia.

Toshiba AC100 - doskonały design, świetne komponenty i... niedopasowany system

Toshiba AC100 - doskonały design, świetne komponenty i... niedopasowany system

Toshiba z Androidem

Inny pomysł na zastosowanie Androida w netboooku miał japoński koncern Toshiba, który w połowie ubiegłego roku wprowadził na rynek netbooka oznaczonego symbolem AC100. Urządzenie już na pierwszy rzut oka wyróżnia się na tle produktów konkurencji - komputer jest niewielki, cienki i zachwyca wzornictwem. Zastosowane w nim komponenty kojarzą się raczej ze smartfonem - "sercem" urządzenia jest mobilny, dwurdzeniowy układ NVIDIA Tegra 2, zaś dane przechowywane są na dysku SSD. Całość pracuje pod kontrolą Androida - i tylko Androida - bo Toshiba nie zdecydowała się na zastosowanie rozwiązania w stylu dualboot.

Niestety, firma nie przewidziała też możliwości wykorzystania w netbooku ekranu dotykowego - mamy więc do czynienia z kolejnym komputerem, w którym stworzony z myślą o palcach system musimy obsługiwać za pomocą kursora sterowanego myszą lub touchpadem. Dla użytkowników, którzy wcześniej nie korzystali z Androida na smartfonie, takie rozwiązanie, być może, jest do przyjęcia - ale dla niżej podpisanego było to początkowo bardzo frustrujące doświadczenie. Po prostu palce co chwilę same wędrowały na ekran i próbowały przesuwać i uruchamiać aplikacje. Po dłuższym czasie można się do tego przyzwyczaić, choć sam pomysł zastępowania palców kursorem wydaje się nie do końca przemyślany.