Apple odgrzewa kotleta - nowy MacBook Pro 13 to żart

Apple wprowadziło właśnie "nowego" 13 calowego MacBook'a Pro. Niestety bazowe konfiguracje nadal posiadają stare procesory oraz pamięć LPDDR3.


Apple w zeszłym roku gruntownie odświeżyło swojego flagowego laptopa. MacBook Pro otrzymał większą, 16 calową matrycę, ulepszoną obudowę oraz przede wszystkim zupełnie nową klawiaturę motylkową Magic Keyboard, które nie ma już problemu z lepiącymi się klawiszami. Czas mijał, a na rynku nadal dostępne były tańsze MacBook'i ze starą i wadliwą klawiaturą motylkową.

Apple odgrzewa kotleta - nowy MacBook Pro 13 to żart

Miesiące temu Apple dosyć niespodziewanie zaprezentowało odświeżonego MacBook'a. Co ważne komputer posiada już procesory Intel 10 generacji z rodziny Ice Lake wyprodukowane w 7 nm procesie technologicznym. W gratisie dostaliśmy szybszą pamięć LPDDR4X 3733 MHz oraz 256 GB dysk SSD (do tej pory w standardzie oferowano 128 GB nośnik). Całość uzupełnia zupełnie nowa klawiatura Magic Keyboard, która powoduje, że MacBook Air jest świetnym wyborem dla każdego. Jak na Apple nie jest również drogo - 4999 zł w bazowej wersji. W tym miejscu polecamy dopłacić 500 zł i wybrać czterordzeniowy układ Core i5, który dużo lepiej zniesie próbę czasu.

Od miesięcy czekaliśmy na nowego MacBook'a Pro z 13 bądź według niektórych plotek 14 calową matrycę. Dziś wielki dzień - Apple wprowadziło na rynek nowego MacBook'a Pro 13 na 2020 rok, który jest jednym z największych odgrzewanych kotletów w historii.

Tanie wersje MacBook'a Pro to porażka

Apple znane jest z tego, że często odświeża swoje komputery wprowadzając do nich nowe podzespoły. Niestety tym razem zaktualizowano nieco inne elementy. Oczywiście podobnie jak MacBook Pro 16 oraz nowy MacBook Air 13 z 2020 roku również odświeżony Pro dostał klawiaturę motylkową, ale na tym zmiany w zasadzie się skończył.

W gratisie otrzymujemy jeszcze dodatkowe 128 GB wbudowanej pamięci masowej. Tylko tyle. Podzespoły nadal pozostały niezmienione. Podstawowe konfiguracje MacBook'a Pro z 6499 zł oraz 7499 zł nadal oferowane są z czterordzeniowym procesorem Intel Core i5 ósmej generacji, 8 GB pamięci operacyjnej LPDDR3 2133 MHz oraz zintegrowanym układem graficznym Intel Iris Plus Graphics 645.

MacBook Air 13 2020 gwoździem do trumny

Apple chwali się, że MacBook Pro 13 może teraz zostać wyposażony w 32 GB pamięci operacyjnej i 4 TB wbudowanej pamięci masowej. Oczywiście to prawda, ale taka konfiguracja kosztuje "jedynie" 17899 zł.

Apple odgrzewa kotleta - nowy MacBook Pro 13 to żart

Dla przeważającej większości konsumentów już bazowa wersja za 6499 zł jest niesłychanie droga.

W tym miejscu do gry wkracza MacBook Air 13 2020, który okazuje się gwoździem do trumny "nowego" MacBook'a Pro.

Apple odgrzewa kotleta - nowy MacBook Pro 13 to żart

Za 1500 zł mniej otrzymujemy niemalże identycznego laptopa, który również posiada 8 GB pamięci operacyjnej i 256 GB dysk SSD. Co ciekawe niżej pozycjonowany Air posiada znacznie szybszą pamięć LPDDR4X 3733 MHz oraz dużo wydajniejszy energetycznie procesor Ice Lake wyprodukowany w 10 nm. Aby MacBook Air w pełni zastąpił nam model Pro warto dołożyć 500 zł do procesora Intel Core i5. Oznacza to, że oszczędzamy 1000 zł. W zamian otrzymujemy lżejszego i znacznie nowocześniejszego laptopa. Tracimy jedynie pasek dotykowy Touch Bar, który jest jedynie gadgetem.

Alternatywnie 1000 zł różnicy możemy poświęcić na dodatkowe 8 GB pamięci operacyjnej.

Apple odgrzewa kotleta - nowy MacBook Pro 13 to żart

Jakby nie patrzeć bazowy MacBook Pro 13 w chwili obecnej jest starszy oraz znacznie droższy od nowego MacBook'a Air.

Nowy MacBook Pro 13 kosztuje 9899 zł

Razem z odgrzewanym kotletem Apple wprowadziło na rynek prawdziwie nowego MacBook'a Pro z procesorami 10 generacji. Komputer ten kosztuje jedynie 9899 zł. W zamian otrzymujemy procesor Intel Core i5, 16 GB pamięci operacyjnej LPDDR4X 3733 Mhz, 512 GB dysk SSD oraz cztery porty Thunderbolt 3 (bazowe modele oraz Air mają dwa porty z lewej strony). To właśnie ten model możemy rozbudować do 32 GB pamięci operacyjnej oraz 4 TB dysku SSD.

Apple odgrzewa kotleta - nowy MacBook Pro 13 to żart

Dlaczego akurat MacBook Pro 13 padł ofiarą cięć budżetowych?

MacBook Pro 13 od lat był idealnym laptopem, który z powodzeniem większości osób zastępował również komputer stacjonarny. Zeszłoroczny model już w momencie premiery posiadał podzespoły dostępne na rynku od jakiegoś czasu. Oczywiście cieszyć może fakt, że wszystkie nowe komputery do Apple w końcu mają 256 GB dyski SSD oraz klawiaturę Magic Keyboard. Z drugiej strony dużo lepiej byłoby gdyby Apple nie chwaliło się tak wprowadzeniem na rynek nowego modelu, a po cichu zaktualizowało Pro o nową klawiaturę.

W chwili obecnej po raz pierwszy w historii rekomendujemy wybór doposażonego MacBook'a Air od MacBook'a Pro. To znacznie lepszy, nowszy i tańszy wybór. PS. MacBook Air dostępny jest również w większej liczbie wersji kolorystycznych.

Sprawdź, ile kosztuje MacBook Air