Apple opatentowało "pneumatyczną klawiaturę"

W rzeczywistości firma Apple zgłosiła patent pod nazwą "urządzenia wejściowe i metody działania". Nowe rozwiązania technologiczne mają poprawić jakość pracy i doznania płynące z używania małych klawiatur. Zastosowano w nich czujniki zbliżeniowe i system pneumatyczny w każdym klawiszu.

Według firmy Apple, małych urządzeń, takich jak MacBook Air nie dają satysfakcjonujących doznań osobom przyzwyczajonym do tradycyjnych rozwiązań. Klawiatury te są mniejsze i oferują inne odczucia związane z naciskaniem klawiszy przez co mogą być nieporęczne dla użytkowników.

Samo założenie Apple jest ciekawe, ale kontrowersyjne. Również zaproponowane rozwiązania są mocno nietypowe, choć w pewnym sensie interesujące. Aleksander Pance, Michael Sinclair i Brett Bilbrey wpadli na pomysł, by wyposażyć klawisze w czujniki zbliżeniowe i system pneumatyczny.

Opatentowano dwie metody, które mogą być stosowane jednocześnie i wzajemnie się uzupełniać. Pierwsza polega na wydmuchiwaniu powietrza z perforowanych klawiszy po wykryciu zamiaru ich naciśnięcia. Dzięki temu użytkownik napotka na opór powietrza jeszcze zanim ich dotknie.

Druga metoda polega na pneumatycznym dociskaniu klawiszy po ich dotknięciu lub wykryciu takiego zamiaru. Kombinacja tych metod zapewnia początkowy opór i ułatwia zdjęcie nacisku z klawisza. Częściowo technologia może mięć zastosowanie również w klawiaturach wirtualnych bez wciskanych klawiszy.

Mimo ilustracji przedstawiających patent Apple, trudno nawet wyobrazić sobie jak miałby on działać faktycznie poprawiając jakość pracy. Projekt wydaje się też nieopłacalny z punktu widzenia procesu produkcji. Na szczęście nie wszystkie patenty trafiają do masowej produkcji. A może to właśnie przyszłość MacBooka Air, który powietrze (Air) ma już w nazwie.