Apple opracowuje nowy system wykrywania błędów w iOS

Gigant z Cuperino planuje zmienić proces wdrażania aktualizacji. Nowe rozwiązanie ma umożliwić szybsze i skuteczniejsze wykrywanie błędów.

Apple jest firmą, która posiada jeden z najlepszych systemów dystrybucji oprogramowania na świecie. Przedsiębiorstwo jako jedno z niewielu w branży komputerowej samo projektuje i produkuje zarówno sprzęt, jak i oprogramowanie. Dzięki temu każdy system pisany jest na kilkanaście-kilkadziesiąt konfiguracji sprzętowych. Sprawia to, że oprogramowanie jest znacznie lepiej zoptymalizowane, sprzęt od Apple mimo słabszych podzespołów często jest wydajniejszy od konkurencyjnych konstrukcji. Doskonale widać to na przykładzie iPhone'a.

Niestety ostatnimi czasy systemy operacyjne Apple podczas początkowego wdrożenia we wrześniu każdego roku posiadają wiele błędów. Oczywiście producent na bieżąco je usuwa, ale cały proces jest irytujący dla użytkowników, którzy co kilka dni muszą aktualizować swoje urządzenia.

iOS 13 został udostępniony w drugiej połowie września, a już doczekał się ośmiu aktualizacji (13.1, 13.1.1, 13.1.2, 13.1.3, 13.2, 13.2.1, 13.2.2, 13.2.3) a niedługo udostępniony zostanie iOS 13.3, który jest obecnie testowany.

Raport Bloomberga wskazuje, że Apple planuje zmienić model dystrybucji systemu iOS tak, aby uniknąć wiele problemów i aktualizacji, jakie pojawiły się podczas implementacji iOS 13.

Problemy, które dotyczyły aktualnej wersji systemu opierały się głównie na braku kompatybilności aplikacji z nowym systemem operacyjnym.

Apple wdraża nowy proces dla wewnętrznych programistów, którzy zajmują się rozwojem iOS 14. Ideą całych zmian jest możliwość domyślnego wyłączenia niedokończonych funkcji tak, aby testowa wersja systemu mogła funkcjonować bezbłędnie. Pozwoli to na sprawniejsze działanie oprogramowania.

Źródło: gsmarena.com