Apple w ostatniej chwili ucieka od podatku importowego

Amerykański gigant w ostatniej chwili unika podatku importowego z Chin.

Najnowsze informacje przekazane przez agencje Reuters wskazują, że wojna handlowa pomiędzy Chinami, a USA złagodniała. Agencja powołując się na nieznane, wiarygodne źródła donosi, że Stany Zjednoczone oraz Chiny osiągnęły wstępne porozumienie.

Źródło: Apple.com

Źródło: Apple.com

W wyniki rozmów iPhone'y produkowane przez Apple w Chinach nie będą podlegać 15 procentowemu podatkowi importowemu, którego naliczanie miało się rozpocząć już 15 grudnia 2019 roku.

Apple znane jest od lat ze sloganu "designed by apple in california, assembled in china". Gigant z Cupertino projektuje swoje urządzenia w Kalifornia, ale przeważająca część sprzętu składa się z chińskich podzespołów i montowana jest w fabrykach Foxconn położonych na terenie Chin.

W chwili obecnej 40 procent globalnych dostaw iPhone'a pochodzi z USA. Ze względu na wojnę handlową, a także złagodzenie polityki rządu Stanów Zjednoczonych Apple powoli przenosi produkcje swoich urządzeń do USA. Przykładem jest otwarcie zupełnie nowej linii produkcyjne w Teksasie, gdzie składane są najnowsze super wydajne komputery Mac Pro.

Apple posiada w swojej ofercie kilka produktów, które są dotknięte podatkiem importowym. To zegarki Apple Watch oraz słuchawki bezprzewodowe AirPods. Gigant z Cupertino postanowił sam płacić podatki zamiast wprowadzać kolejne podwyżki cen.

Wojna handlowa pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, a Chinami trwa już od wielu miesięcy. Największym przegranym w całej sytuacji jest firma Huawei posądzona o szpiegostwo. W wyniku zakazów Chińskie przedsiębiorstwo posiada problem z uzyskaniem dostępu do usług Google Play na swoich urządzeniach pracujących pod kontrolą Androida. Wynikiem całej sytuacji jest debiut Huawei'a Mate 30 Pro bez usług Google.

Porozumienie pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Chinami to bardzo świeża sprawa. Żadne informacje nie zostały jeszcze potwierdzone oficjalnie. Plotki głoszą, że wynikiem rozmów jest zawieszenie 15 procentowej taryfy importowe. Oznacza to około 160 mld ulgi dla Stanów Zjednoczonych. Właśnie tyle należało zapłacić za towary importowane z Chin. Dodatkowo mówi się o obniżeniu cła aż o połowę dla wszystkich innych produktów, które zostały już opodatkowane. W tym przypadku chodzi o zegarki Apple Watch, a także akcesoria do urządzeń od Apple.

Źródło: Apple.com

Źródło: Apple.com

W zamian Chiny mają zakupić amerykańskie produkty rolne o wartości 50 miliardów dolarów. To aż dwa raz większa kwota niż ta, którą wydano w 2017 roku bezpośrednio przed rozpoczęciem wojny handlowej.

Porozumienie stawia firmę Apple w dużo lepszym świetle. W chwili obecnej najważniejszy konkurent - Samsung jest wolny od problemów z taryfami, ponieważ produkuje swój sprzęt głównie w Wietnamie. Takie rozwiązanie pozwala na bardziej agresywną wycenę nowych produktów.

Źródło: phonearena.com