Apple w tarapatach! Firma pierwszy raz w historii zmuszona jest do takiego opóźnienia

Jeśli czekasz na aktualizacje systemów operacyjnych od Apple możesz mieć spory problem. iPadOS 16 będzie opóźniony - a to wszystko przez jedną funkcję.

Fot. Commons.wikimedia.org

WWDC 2022 obfitowało w nowości, za jedną z najgłośniejszych (poza najnowszym MacBookiem Air z M2) był nowy system wspomagający multitasking na tabletach, który Apple nazwało Stage Manager.

Dzięki niemu, użytkownicy będą mogli korzystać z nowych iPadów w sposób zbliżony do tego znanego z laptopów i komputerów. Oferuje on obsługę okien aplikacji, które można grupować ze sobą, zmniejszać lub zwiększać oraz swobodnie przesuwać po ekranie.

Zobacz również:

Apple w tarapatach! Firma pierwszy raz w historii zmuszona jest do takiego opóźnienia

Fot. Apple

Niestety wygada na to, że nowa funkcja sprawia Apple sporo problemów. Według najnowszego raportu Marka Gurmana, przedłużające się prace na funkcją Stage Manager mają być przyczyną przełożenia premiery iPadOS 16 na październik 2022. Byłoby to znaczące opóźnienie - od 2019 roku, kiedy to iPadOS rozdzielił się od iOS, był on prezentowany w tym samym czasie co swój smartfonowy odpowiednik.

Jednak tym razem zespół ma zamiar skupić się na początku na iOS 16, który musi być gotowy w pierwszej kolejności ze względu na nadchodzącą premierę iPhone'a 14 we wrześniu. Dopiero po zakończeniu prac nad ostateczną wersją telefonicznego systemu, zespół deweloperów na mieć za zadanie dopracować Stage Manager, a tym samym wykończyć iPadOS 16.

Apple w tarapatach! Firma pierwszy raz w historii zmuszona jest do takiego opóźnienia

Fot. Apple

Taka decyzja może być źle widziana przez inwestorów - zazwyczaj opóźnienia oznaczają kłopoty z produkcją, a kłopoty z produkcją nie są dobrą wiadomością. Jednakże dla klientów nie powinien to być powód do obaw. Zdecydowanie lepiej dla nas jest otrzymanie dopracowanej, w pełni sprawnej wersji systemu. W przeciwnym razie możemy mieć do czynienia z poważnymi błędami, które nie zawsze są tylko trochę wkurzające - mogą one przecież wręcz uniemożliwić korzystanie z naszego urządzenia.

Ze względu na to planowane opóźnienie jest de facto dobrą wiadomością. Oznacza to, że Apple zamiast przyspieszać i wypuszczać niedopracowany produkt, woli przyznać się do małego opóźnienia i przygotować nową funkcję na sto procent. Dzięki temu to nie korporacyjne zyski, a zadowolenie klientów, wychodzi na pierwszy plan.