Apple zaoferuje dużego, 6,7 calowego iPhone'a w 2020 roku

Słowa Steve'a Jobs'a się nie sprawdziły. Apple zamierza zaprezentować jeszcze większego iPhone'a.

Apple jak zawsze kroczy własnymi ścieżkami, ale niestety czasami musi uznać większość innych graczy rynkowych i dostosować się do nich. Tak właśnie było z iPhone'm, który zrewolucjonizował rynek. Pierwsze pięć generacji urządzenia posiadało ekran o przekątnej 3,5 cala. Później zwiększono go do 4 cali, a w 2015 roku na rynku pojawiły się modele iPhone 6 oraz iPhone 6 Plus odpowiednio z 4,7 calowym oraz 5,5 calowym panelem. Na kolejną zmianę musieliśmy poczekać do 2017 roku. Wtedy na rynku pojawił się model X z 5,8 calowym ekranem z notch'em. Rok później pojawiła się jego większa odmiana - iPhone Xs Max z panelem o przekątnej 6,5 cala.

Źródło: apple.com

Źródło: apple.com

Wszystko wskazuje na to, że 6,5 cala to za mało, a Apple przygotowuje się do premiery jeszcze większego modelu. Już w przyszłym roku na półkach sklepowych może pojawić się model z matrycą o przekątnej 6,7 cala. Informacje te zostały przekazane przez koreański raport stworzony dla ETNews. Zasugerowano w nim, że Apple może zwiększyć przekątną ekranu w największym modeli do 6,7 cala. Obecnie podobny ekran ma między innymi Samsung Galaxy A70.

Oprócz wprowadzenia na rynek iPhone'a z większym wyświetlaczem raport donosi, że Apple może jednocześnie zmniejszyć ekran w swoim najmniejszym urządzeniu. Następca iPhone'a 11 Pro ma zmaleć do 5,4 cala, ale podstawowy model nadal niezmiennie posiadał będzie panel o przekątnej 6,1 cala.

Co ważne w raporcie zawarto informacje o całkowitej transformacji do wyświetlaczy OLED. Oznacza to, że kolejny model podstawowego iPhone'a wyposażony zostanie w taki sam ekran, jak jego drożsi bracia. Mówi się także o tym, że Apple może zmienić technologię produkcji wyświetlaczy na taką, która pozwoli na budowę cieńszych paneli.

Źródło: ubergizmo.com