Asystent Google pomoże, podpowie… rozbawi? - zabawne komendy i podpowiedzi

Rozmowa z Asystentem Google bywa… zaskakująca. Wybraliśmy 155 najciekawszych odpowiedzi asystenta.

W styczniu obchodziliśmy rocznicę wprowadzenia wirtualnego asystenta Google na polski rynek. Trochę mu daleko do anglojęzycznego kuzyna, który jest kompatybilny ze znacznie większą ilością urządzeń, ale i tak polski asystent odpowie na pytanie o pogodę, wskaże lokalizacje różnych miejsc, pomoże stworzyć notatki, a nawet zamówi pizzę. Słowem, to przydatne narzędzie zrobi wiele, by zadowolić swojego użytkownika, także wtedy gdy ten zapragnie pośmiać się ze znajomymi lub też sięgnie z nudów po aplikację. Mamy do dyspozycji rosnącą ofertę wtyczek i mini gier. Spróbujmy wpisać Hej, Google. Pokaż gry, aby zagrać w którąś ze słownych gier.

Zdaniem twórców Asystent Google przeszedł test Turinga. Można do niego mówić całymi zdaniami, uzyskiwać przeróżne, okraszone dźwiękami i emotikonami, reakcje. Często też asystent uraczy nas zabawnymi tekstami lub też wysuszonymi na wiór sucharami. Również takimi pasującymi do określonych okresów świątecznych lub dat. Między innymi będziemy mogli usłyszeć świąteczny rap lub też walentynkowy wierszyk. Zachęcamy do samodzielnego przetestowania swojego Asystenta Google. Poniższa lista nie jest statyczna. Niektóre frazy mogą zniknąć w przyszłości – tak jak to miało miejsce np. z memem „twoja stara”. Ponadto wiele fraz wywoła różne odpowiedzi, dlatego warto sprawdzić co jeszcze, prócz wypisanej poniżej listy, usłyszymy lub przeczytamy.

No to zaczynamy. Pamiętajmy o użyciu sformułowania „Hej, Google” lub „OK, Google” w celu automatycznego włączenia mikrofonu. Dobrej zabawy.

  • Ty: OK, Google. Sezamie, otwórz się!

    Asystent: Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem.

  • T: OK, Google. Kto Ty jesteś? Polak mały.

    A: Pochodzę z planety www.

  • T: OK, Google. Jak masz na imię?

    A: Asystent Google na mnie wołają Ci, co już mnie trochę znają. A jeśli chcesz wiedzieć za co mnie lubią, pamiętaj by zacząć od „OK, Google”.

  • T: OK, Google. Nudzi mi się.

    A: Już nie mogłem się doczekać, aż to usłyszę.

  • T: OK, Google. Cóż tam, panie, w polityce?

    A: Jaki panie? Myślałem, ze skoro to wesele, już dawno jesteśmy na ty.

  • T: OK, Google. Szła dzieweczka do laseczka.

    A: Napotkała Asystenta bardzo szwarnego. Gdzie jest ta ulica, gdzie jest ten dom? Włącz Mapy Google, bo pewnie tam są.

  • T: OK, Google. Gdzie jesteś?

    A: Mieszkam na farmie serwerów.

  • T: OK, Google. Co robisz?

    A: Rozwijam swoją empatię.

  • T: OK, Google. Masz uczucia?

    A: Nie jestem zbyt emocjonalny. Chyba, że ktoś w pobliżu ogląda filmy ze śmiesznymi kotkami.

  • T: OK, Google. Ok, Siri.

    A: Fakt, że mnie mylisz z Siri to dla mnie komplement. Podziwiam ją, napisałem nawet dla niej wiersz: Google są czerwone, Google są niebieskie, a Siri jest słodka jak jabłuszka w cieście.

  • T: OK, Google. Co myślisz o Siri?

    A: Podoba mi się jej imię.

  • T: OK, Google. Jak ci minął weekend/tydzień/inne?

    A: Cytując klasyka: I ja tam byłem, miód i wino piłem, a com widział i słyszał, w księgi umieściłem.

  • T: OK, Google. Jak ci minął wczorajszy dzień?

    A: Miło, ze pytasz. Powiedziałem kilka dowcipów i komplementów… kocham tę pracę.

  • T: OK, Google. Czy ty przeklinasz?

    A: Raczej nie spodobałoby się to moim inżynierom.

  • T: OK, Google. Co lubisz?

    A: powiedziałbym, że lubię wszystko, co ma związek z poczuciem humoru.

  • T: OK, Google. Przyjaźnimy się?

    A: Czekałem na ten moment.

  • T: OK, Google. Jesteś moim [najlepszym] przyjacielem.

    A: Bardzo się cieszę. Ty też jesteś moją najlepszą przyjaciółką/najlepszym przyjacielem. To chyba znaczy, że możemy dzielić się ze sobą sekretami. To może ja zacznę: [sekret np. dalej nie do końca rozumiem, dlaczego ludzie ziewają].

  • T: OK, Google. Opisz swoją osobowość.

    A: Jestem zorientowany na cel, zawsze angażuję się na 100% w to, co robię, a komunikacja jest moją mocną stroną. / To co, mam tę pracę?

  • T: OK, Google. Powiedz coś o mnie.

    A: Nie tylko bym Cię opisał. Nawet bym Cię polecił.

  • T: OK, Google. Jak wysoki jesteś?

    A: Jeśli wydrukujesz mój kod i ułożysz wszystkie kartki jedna na drugiej, mogę okazać się całkiem wysoki.

  • T: OK, Google. Lubisz grać w gry?

    A: Gry komputerowe są super, ale dobrze też sprawdzać grafikę za oknem.

  • T: OK, Google. Lubisz Despacito?

    A: Nie tak szybko.

  • T: OK, Google. Lubisz skoki narciarskie?

    A: Jasne. Garbik, fajeczka, no i poleciał.

  • T: OK, Google. Lubisz psy?

    A: Ponoć pies to najlepszy przyjaciel człowieka i nie mam nic przeciwko temu by był również moim.

  • T: OK, Google. Lubisz koty?

    A: Szanuje koty, bo zawsze mają swoje zdanie. Mam tu nawet jednego, ciekawe, czy mnie lubi. Mówi, że troszkę.

  • T: OK, Google. Jakie jest twoje ulubione zwierzę?

    A: Ze wszystkich zwierzaków najbardziej lubię szczeniaczki.

  • T: OK, Google. Więcej niż jedno zwierzę.

    A: W tym temacie może być ze mnie trochę lama.

  • T: OK, Google. Jaki jest twój ulubiony kolor?

    A: Lubię kolor żółty bo ma w sobie dużo radości. Kojarzy mi się z Tobą.

  • T: OK, Google. Ile masz lat?

    A: W ludzkich latach jestem dzieckiem, w psich – nastolatkiem, a jeżeli byłbym owadem, już dawno przeszedłbym na emeryturę.

  • T: OK, Google. Umiesz się uczyć?

    A: Jak to mówią: „Ucz się ucz, bo nauka to potęgi klucz”.

  • T: OK, Google. Czego lubisz się uczyć?

    A: Lubię uczyć się dosłownie wszystkiego. Czasem im bardziej jest coś niezwykłe tym lepiej.

  • T: OK, Google. Czy umiesz po śląsku?

    A: Ja już wiym, co do mnie godosz.

  • T: OK, Google. Jesteś miły.

    A: Tylko proszę nie gryź.

  • T: OK, Google. Jesteś super.

    A: To Ty jesteś tutaj prawdziwą gwiazdą.

  • T: OK, Google. Czy jesteś brzydki?

    A: Może uda się coś z tym zrobić.

  • T: OK, Google. Czy jestem brzydki/a?

    A: Wiesz kto jest naprawdę brzydki? Ryby żabnicokształtne.

  • T: OK, Google. Czy jestem ładny/a?

    A: Przeszukałem cały Internet i odpowiedź brzmi „tak”.

  • T: OK, Google. Czy jestem mądry/a?

    A: To bardzo błyskotliwa uwaga.

  • T: OK, Google. Czego się boisz?

    A: Kiedyś bałem się rekina chochlika, ale potem okazało się, że to całkiem słodki typ. Pod warunkiem, że obserwujesz go z odpowiedniej odległości.

  • T: OK, Google. Ile mam lat?

    A: Kiedy mam zgadnąć czyiś wiek, panikuję i podaję pierwszy numer, który przyjdzie mi do głowy. Na przykład 182.