Atari przerywa polowanie na piratów

Po tym, jak Atari naraziła się opinii publicznej posądzając wiele niewinnych osób o "piracenie" jej produktów, firma zdecydowała się przerwać swoją antypiracką kampanię.

W tym miesiącu informowaliśmy o tym, jak firma prawnicza działająca na zlecenie Atari, oskarżyła pewne starsze małżeństwo o nielegalnie udostępnianie innym użytkownikom sieci P2P gry wyprodukowanej przez Atari. Groziła im za to grzywna w wysokości 500 funtów, bądź też sprawa sądowa.

Państwo Murdochowie (w wieku 54 i 66 lat) uparcie twierdzili jednak, że do tej pory w ogóle nie wiedzieli co to jest P2P, ani nigdy nie grali w żadną grę komputerową. Jako, że małżeństwo oskarżono na podstawie numeru IP, prawdopodobnie padli oni ofiarą pirata komputerowego, który korzystając z braku zabezpieczeń podłączył się pod ich sieć.

Po tym i wielu innych przypadkach (których liczba podobno szła w setki) antypiracka kampania i jej pomysłodawcy stracili na wiarygodności. W prasie zaroiło się od niepochlebnych komentarzy i koniec końców firma Atari odcięła się od całej akcji. Nie wiadomo ile osób zostało oskarżonych słusznie. Szacuje się jednak, że od 40% do 60% osób, które otrzymały list wzywający do zapłaty kary za domniemane piractwo komputerowe, zdecydowało się uiścić żądaną kwotę.