Awaria na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej

Doszło do kolejnego incydentu w rosyjskim segmencie ISS. Astronautów obudził zapach spalonej elektroniki. Czy stacja się rozpada?

Awaria na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej

ISS / nasa.gov

NASA potwierdziło plotki o czwartkowej awarii na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. W module serwisowym Zvezda rosyjskiego segmentu ISS astronauci poczuli zapach dymu i palonej elektroniki. Włączył się alarm, gdy w tym samym obszarze była ładowana bateria, chociaż nie wiadomo czy była ona przyczyną całego incydentu.

Siedmiu członków załogi zostało przebudzonych i zmuszonych do wyjścia ze swoich stacji sypialnych, aby odpowiedzieć na awarię. Aktywowali oni filtr oczyszczający powietrze i wrócili na swoje miejsca. Według Roscosmos wszystkie systemy działają normalnie, skład powietrza na pokładzie stacji jest nominalny, jednak francuski astronauta Thomas Pesquet, ujawnił, że zapach spalonego plastiku lub sprzętu elektronicznego dotarł aż do amerykańskiego segmentu stacji. Do incydentu doszło też nieco ponad tydzień po tym, jak w rosyjskim module Zaria odkryto małe pęknięcia. Władimir Sołowiow, główny inżynier firmy Energia powiedział wówczas:

To jest złe i sugeruje, że szczeliny zaczną się z czasem rozszerzać.

Wcześniej stwierdził też, że po 20 latach działania większość sprzętu na ISS starzeje się, co może doprowadzić do lawiny problemów około 2025 roku. Czy stacja się rozpadnie? Obecnie jest zatwierdzona do działania do końca 2024 roku, choć istnieje szansa, że ​​będzie przyjmować astronautów jeszcze dłużej.

Zobacz również:

  • Niesamowite zdjęcia Ziemi zrobione w tym tygodniu
  • Jeff Bezos buduje park biznesowy w kosmosie
  • Awaria UPC - nie działa internet i telewizja. Co się dzieje?

Zobacz także: Najpotężniejszy teleskop kosmiczny gotowy do wystrzelenia

Źródło: digitaltrends.com