Badania: fala agresji w Internecie rośnie

Jak wynika z badań Fundacji Dzieci Niczyje, ponad połowa użytkowników internetu padła już ofiarą wirtualnej przemocy. Zdecydowana większość pokrzywdzonych boi się o tym rozmawiać. Niemal połowa zaś w ogóle nie chce poruszać tego tematu. Wyniki badań potwierdzają również, że osoby, które choć raz miały kontakt z przemocą w sieci, stają się małomówne i częściej popadają w depresję. Równie niepokojące są wyniki innych badań, w tym Fundacji "Internet Watch" czy naukowców Hinduja i Patchina.

Unia Europejska do 2013 roku na walkę z przemocą w internecie chce przeznaczyć prawie 55 milionów euro. W ostatnich latach odnotowano znaczny wzrost przypadków agresji w sieci.

Raport Fundacji "Internet Watch", która na bieżąco prowadzi monitoring treści elektronicznych, wskazuje, że w ostatnich kilku latach odnotowano o 16% więcej przypadków molestowania dzieci za pośrednictwem Internetu.

Z badań amerykańskich naukowców Hinduja i Patchin'a wynika, że ofiary cyberagresji przez długi czas boją się o tym rozmawiać, a prawie połowa nie wspomniała o tym nikomu. Dodatkowo jedynie 14% dzieci rozmawia o swoim problemie z dorosłymi.

"Osoby, które choć raz padły ofiarą przemocy w Internecie, potrzebują dużo czasu, aby wrócić do normalności. Na początku wycofują się życia, stają się ciche i małomówne. Szczególnie dotyczy to dzieci, które nie wiedzą jak poradzić sobie z tym problemem" - powiedziała dla PC World Anna Krzesińska, psycholog i pedagog dziecięcy.

Aby uchronić dzieci przed potencjalnym zagrożeniem na całym świecie odbywają się programy edukacyjne. W Polsce najbardziej znaną kampanią tego rodzaju jest "Edukacja z Internetem TP", którą organizuje Grupa TP.

Innym przypadkiem jest Australia gdzie na szkolnych komputerach zablokowano portal YouTube. Jak tłumaczą dyrektorzy, ma to zapobiec publikacji poniżających filmików.

"Jedynym sposobem ochrony dziecka przed cyberagresją jest zainteresowanie ze strony rodziców. Bez ich pomocy nawet najlepsze programy edukacyjne nie mają sensu" - dodaje Anna Krzesińska.

Za przechowywanie poniżających materiałów grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Karalne jest również robienie nagich zdjęć "z ukrycia". Dzięki nowym technologiom policja coraz skuteczniej ogranicza działalność cyberprzestępców. Niedawno na łamach naszego serwisu wspominaliśmy o możliwości zdalnego sprawdzania dysków przez odpowiednie służby (Zobacz artykuł: "Policja sprawdzi co masz w komputerze"). Inną możliwością jest elektroniczny strażnik, który analizuje zapisy rozmów i wyszukuje podejrzane zdania, a na końcu tworzy profil użytkownika.

Źródło: Wiadomości24