Badanie: nie ma nic niestosownego w pobieraniu plików chronionych

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Millward Brown SMG/KRC, ponad jedna trzecia Polaków twierdzi, że "nie ma nic niestosownego w pobieraniu z Internetu plików muzycznych lub filmów objętych prawem autorskim".

Firma Millward Brown SMG/KRC (D-Link Technology Trend) po raz kolejny przeprowadziła badania opinii społecznej na temat etycznych praktyk podczas korzystania z Internetu. Według raportu z badań, ponad jedna trzecia Polaków (36 proc.) twierdzi, że "nie ma nic niestosownego w pobieraniu z Internetu plików muzycznych lub filmów objętych prawem autorskim". Jedynie 21% respondentów uważa, że pobieranie chronionych plików jest naganne. Ponadto na pytanie, "co powinny zrobić osoby, które już ściągnęły muzykę lub film z Internetu", zaledwie 9% ankietowanych odpowiedziało, że powinny kupić legalną płytę z danym utworem.

5 proc. uznało, że płytę należy kupić, ale tylko gdy ściągnięty utwór spodobał się słuchającemu, a 39% badanych uważa, że nie powinno trzeba nic robić.

"Polacy na tle innych społeczeństw nie wypadają wcale najgorzej. Pod względem przyzwolenia na takie praktyki znajdujemy sie w środku tabeli. Mimo to wyniki stanowią dowód, że pewna grupa towarów jak utwory muzyków lub programy, wciąż nie są uznawane za wytwór pełnowartościowej pracy. Nikt normalny nie kradnie samochodów na ulicy, a programy już bez obaw - bo nikt nie widzi, bo to nikogo nie krzywdzi. Trzeba powiedzieć jasno, kradzież mała czy duża to takie same przestępstwo" - powiedzial w rozmowie z PC World Marcin Kuśniarz, prawnik w kancelarii J.W. Woźniak.

Warto wspomnieć, że do pobierania plików chronionych z prawem autorskim przyznaje się 23% internautów, a ponad połowa z nich (52 proc.) udostępnia pliki innym użytkownikom.