Ballmer: musimy być "wielordzeniowi"

"Microsoft powinien być "wielordzeniowy" - tzn. musi skutecznie działać w różnych sektorach rynku" - powiedział Steve Ballmer, szef koncernu z Redmond, podczas corocznego spotkania z inwestorami. Jego zdaniem, jest to niezbędne do prawidłowego rozwoju firmy.

W tej chwili, jak tłumaczy Ballmer, Microsoft jest firmą dwurdzeniową - produkuje popularne oprogramowanie dla komputerów stacjonarnych (systemy operacyjne i aplikacje biurowe), a także oprogramowanie serwerowe. To jednak za mało - gwarancją sukcesów w przyszłości ma być, wedle jego słów, działanie "wielordzeniowe" - czyli skuteczne zaangażowanie się w nowe sektory rynku. Ballmer stwierdził również, iż jego firma z powodzeniem może konkurować z gigantami działającymi w innych sektorach - np. Sony (na rynku konsoli do gier), Google (w sektorze wyszukiwarek) czy Yahoo!.

Realizowanie tej strategii polegać ma na systematycznym umacnianiu pozycji Microsoftu w sektorach, w których aktualnie dominują inne firmy. Ballmer przypomniał, że ta strategia zdała egzamin - Microsoft zdołał zbudować silną pozycję na rynku konsoli. Teraz koncern zajmie się kolejnymi sektorami - m.in. usług webowych oraz superkomputerami.

"Musicie postawić sobie pytanie - czy rozsądne będzie angażowanie się w działalności, w której nie będziemy rynkowym liderem?" - mówił Ballmer do udziałowców Microsoftu. "Przecież to tej pory zawsze staraliśmy się być pierwszymi. Ale czy jesteście gotowi na zaangażowanie się w sektory, w których dopiero będziemy walczyć o silną pozycję?"

Steve Ballmer podkreślił również, że kierowana przez niego firma potrafi uczyć się na błędach - zapowiedział m.in. że już nigdy klienci nie będą musieli czekać aż pięć lat na kolejną wersję ważnego produktu Microsoftu. Mowa tu o systemie Windows Vista, który tworzony jest od końca 2001 r. (czyli od momentu premiery Windows XP).