Barack Obama zachowa swoje BlackBerry

Pierwszy w historii Stanów Zjednoczonych czarnoskóry prezydent zamierza sprzeciwić się zaleceniom amerykańskich tajnych służb i zatrzymać używany dotychczas smartfon BlackBerry. Urządzenie budzi zastrzeżenia ze względu na możliwość zdalnego włamania się do niego.

Sposób oraz środki komunikacji prezydenta USA są regulowane postanowieniami ustawy Presidential Records Act z 1978 r. Smartfonów BlackBerry próżno szukać na liście urządzeń oficjalnie zatwierdzonych jako narzędzia przywódcy najpotężniejszego państwa świata.

Obama wydaje się tym jednak nie przejmować - w wywiadzie dla stacji CNN zapowiedział, że z posiadanym smartfonem nie rozstanie się nawet po przeprowadzce do Białego Domu. Oficjalny początek jego prezydentury zainaugurowany zostanie we wtorek, 20 stycznia 2009.

"Sądzę, że wszystko, co napisałbym w e-mailu, mogłoby się w końcu znaleźć w CNN. Dlatego też staram się przemyśleć wszystko, zanim wcisnę 'wyślij'" - mówi Obama. Zwycięzca ostatnich wyborów w Ameryce przekonuje też, że urządzenie pozwoli mu zachować kontakt ze zwykłymi obywatelami. "Jeśli zrobię coś głupiego, ktoś w Chicago może wysłać mi e-mail i napisać 'Co Ty wyprawiasz?'".