Battlefield 2042 - gracze miażdżą grę. Pozytywne recenzje nie pomagają, dlaczego?

Premiera Battlefield 2042 nastąpi dopiero pod koniec tygodnia, jednak część graczy (w tym ja) miała już okazję dobrze zapoznać się z produkcją EA DICE. Niestety, zapowiadanej rewolucji brak. Skąd zatem pochlebne opinie recenzentów?

fot. Electronic Arts

Battlefield 2042 to bez wątpienia jedna z najbardziej oczekiwanych premier tego roku. Electronic Arts od miesięcy „karmiło” nas hasłami o nadejściu nowej generacji w gatunku FPS i rewolucji jaką przyniesie ze sobą najnowsze dzieło studia DICE. Niestety, okazuje się, że jak to zwykle bywa, zapowiedzi producenta nijak mają się do rzeczywistości. Tym bardziej zaskakujące są wyjątkowo pozytywne opinie recenzentów. W serwisie Metacritic średnia ocena gry przez dziennikarzy wynosi obecnie 79 punktów, w przypadku graczy jest to zaledwie 2,6 punktu. Skąd te rozbieżności? Niestety, okazuje się, że gamingowi "specjaliści" po raz kolejny udowodnili, że w pogoni za wynikami nie mieli okazji tak naprawdę zapoznać się z danym tytułem (kto pamięta premierę Cyberpunk 2077 i oceny 9/10, ten wie, o co chodzi). W przypadku Battlefield 2042 sprawa wygląda podobnie. Część recenzentów stworzyła swoje materiały na bazie "kontrolowanego" pokazu gry, podczas którego mieli oni dostęp do produkcji zaledwie przez 10 godzin. Już w dniu premiery wczesnego dostępu Battlefield 2042 okazało się, że większość tych tekstów powinna pójść do kosza.

Od dnia debiutu gry graczy nękają liczne problemy w tym: bugi, problemy z połączeniem, lagi czy fatalna optymalizacja. To jak to jest naprawdę z tym Battlefield 2042? Poznajcie moje pierwsze wrażenia.

Zobacz również:

battlefield 2042

fot. Electronic Arts

… a miało być tak pięknie

Ogromne mapy, trzy zróżnicowane tryby rozgrywki, do 128 graczy na jednej mapie, next-genowa oprawa – na „papierze” Battlefield 2042 zapowiadał się rewelacyjnie, w rzeczywistości już tak różowo nie jest. Przede wszystkim produkcji EA DICE nie wyszło „na zdrowie” rozbicie na dwie generacje sprzętu. Wersja gry na PS4 i Xbox One jest pod każdym względem gorsza od tej dedykowanej nowym konsolom i PC, a i te nie „rzucają na kolana”. W dużym skrócie, oprawa graficzna Battlefield 2042 nie wzbudza zachwytu. W wersji na Xbox Series X wszystko wygląda dobrze i poprawnie, ale zdecydowanie nie jest to najładniejsza gra na najnowszą konsolę Microsoftu. Na obronę gry DICE przemawiają ogromne mapy z rozbudowanym systemem zniszczeń i 128 graczy jednocześnie podczas każdej potyczki. Rozumiem, że na pewne ustępstwa trzeba było iść, ale szkoda, że dotknęły one jednak tak istotnego elementu produkcji. Szczególnie, że optymalizacja na konsolach to po prostu tragedia.

battlefield 2042

fot. Electronic Arts

Zarówno przedstawiciele EA, jak i DICE podkreślali jednocześnie, że główną platformą Battlefield 2042 jest Xbox Series X/S. Tak się akurat składa, że to właśnie na Xbox Series X testowałem grę i regularnie notowałem spadek liczby wyświetlanych klatek na sekundę do 10, a może nawet niżej. Nowy Battlefield potrafi bowiem często przestać całkowicie odpowiadać. Jeśli tak wygląda gra na „głównej platformie”, to martwię się co jest na pozostałych.

Oprawa graficzna i skopana optymalizacja to nie jedyne problemy jakie nękają obecnie Battlefield 2042. Gracze muszą mierzyć się z licznymi mniejszymi i większymi błędami, które skutecznie zniechęcają do dalszej zabawy. Blokowanie się postaci, problemy z łącznością i serwerami czy zablokowanie zdolności jednego z operatorów, która sprawiała, że ten stawał się nieśmiertelny to tylko kilka przykładów niedopracowania Battlefield 2042.

battlefield 2042

fot. Electronic Arts

Gra cierpi jednak nie tylko na problemy techniczne. Czuć, że spora część zawartości nie została odpowiednio zbalansowana. Co gorsza dotyczy to wielu fundamentalnych elementów rozgrywki, jak operatorzy i ich zdolności, bronie czy pojazdy. Biorąc pod uwagę dość skromny arsenał, jaki oddano do naszej dyspozycji, twórcy mogli się lepiej postarać.

Rewolucja czy rozczarowanie roku?

Narzekam i narzekam, ale wierzcie mi, że jest to podyktowane w dużej mierze rozgoryczeniem. Na „swojego” Battlefielda czekam od czasów Bad Company 2 (najlepsza gra z serii w mojej ocenie). Z Battlefield 2042 wiązałem wielkie nadzieje, które póki co, zostały skutecznie stłamszone przez błędy i niedopracowanie. Najgorsze jest to, że w najnowszym dziele DICE czuć ogromny potencjał. Strzela się przyjemnie, dostępne mapy są świetnie zaprojektowane (w większości), z kolei operatorzy to miła zmiana i urozmaicenie rozgrywki (choć muszą zostać lepiej zbalansowani). Momentami bawiłem się w Battlefield 2042 świetnie, jednak liczne błędy sprawiają, że z wojennej zawieruchy wychodziłem częściej sfrustrowany, a przecież chyba nie o to chodzi.

battlefield 2042

fot. Electronic Arts

Nie jest to pod żadnym względem recenzja Battlefield 2042. Na tą będziecie musieli jeszcze chwilę poczekać (prawdopodobnie do środy). Przez najbliższe dni chciałbym lepiej zaznajomić się z grą DICE, tak abym bez zbędnych emocji mógł podejść do jej oceny.

Zobacz również: Najciekawsze nadchodzące gry 2021 i 2022 roku [Kalendarz premier]