Bezpieczny Internet Explorer

A jeżeli i to nie wchodzi w rachubę, zapamiętajmy przynajmniej, żeby korzystać wyłącznie z oprogramowania pochodzącego z godnego zaufania źródła. Jeśli pobieramy aplikację, na pewno możemy wierzyć witrynomhttp://Microsoft.com czyhttp://SourceForge.net, z pewnością też nie powinniśmy bać się oficjalnych mirrorów (czasem zwanych "serwerami lustrzanymi"), czyli maszyn, które twórca oprogramowania wymienił na swojej stronie. Natomiast do pozostałych serwerów - oraz do płyt CD dołączanych do gazet - należy podchodzić z pewnym sceptycyzmem. Owszem, rzadko zdarza się, by autor robił nam na złość, ale nigdy nie wiadomo, czy jego maszyna nie jest czymś zainfekowana. Wpadki mogą przytrafić się nawet największym specjalistom od Windows na świecie (patrz artykuł: "DRM z kompaktów instaluje rootkity")

Czy Twój komputer jest bezpieczny?

W niczym nie pomogą najlepsze nawet rady, jeśli użytkownik nie będzie świadom, że komputer to maszyna jak każda inna i trzeba o niego czasem dbać, bo on jest w stanie zatroszczyć się o siebie tylko w bardzo ograniczonym zakresie. Dlatego przed dalszą lekturą warto przeskoczyć do quizu "Sprawdź, czy Twój komputer jest bezpieczny!" i sprawdzić poziom swojej wiedzy oraz zabezpieczeń naszej maszyny. A nuż zostało jeszcze miejsce na pewne ulepszenia?

Dbałość o przeglądarkę musi wszak zaczynać się dbałością o system operacyjny. Z pewnością nie zaszkodzi nam zainstalowanie programu antywirusowego i antispyware, a już na pewno na dobre wyjdzie nam rezygnacja z podejrzanych witryn WWW z crackami, pornografią czy pełnymi wersjami komercyjnego oprogramowania. Kto na nie wchodzi, prosi się o kłopoty. Takiemu nie pomoże ani program antywirusowy, ani firewall, ani nic innego - prędzej czy później złapie jakieś paskudztwo.

Po drugie: bezpieczny system operacyjny

Największym problemem systemów Microsoftu jest fakt, że użytkownicy zwykle pracują w nich na koncie z uprawnieniami administratorskimi. W Windows Vista przeglądarka Microsoftu będzie uruchamiana we własnym środowisku, tzw. sandboksie, który przynajmniej teoretycznie powinien chronić użytkownika przed potencjalnymi włamywaczami. Zanim jednak pojawi się możliwość migracji do Visty, powinniśmy zatroszczyć się o siebie sami. Dlatego instalujmy wszystkie dostępne uaktualnienia, ale widocznego w menu Start MSIE używajmy wyłącznie do odwiedzania stron Microsoftu i wewnętrznych witryn korporacyjnych. Aby zabezpieczyć się przed potencjalnie wrogimi sajtami, użyjmy następującego triku:

Bezpieczny Internet Explorer

Moje konto z ograniczeniami nosi nazwę "msie"

Wejdźmy do konsoli zarządzania użytkownikami, utwórzmy nowe konto (Start | Panel sterowania | Konta użytkowników | Utwórz nowe konto) i po wpisaniu dowolnej nazwy zdecydujmy się na konto "Ograniczone". Nie zapomnijmy o ustawieniu mu (oraz Administratorowi!) jakiegoś dowolnie wybranego hasła.

Przelogujmy się teraz na nie, dalsze porady dotyczą właśnie tego konta.

Po trzecie: bezpieczne przeglądanie

W trakcie surfowania po Internecie zawsze mamy możliwość wyboru między wygodą przeglądania witryn WWW a bezpieczeństwem. Zasada jest prosta: im odwiedzane witryny wymagają więcej od naszego komputera (ActiveX, Java, JScript), tym mniej pewnie powinniśmy się czuć. Dlatego warto zerknąć do ustawień przeglądarki. Uruchamiamy Internet Explorera, menu Narzędzia | Opcje internetowe | Zabezpieczenia. Jest to jeden z najbardziej zaniedbanych zakątków konfiguracji MSIE.