Bezużyteczny prezent czy sensowny pomysł na obniżkę ceny?

Firma Yamo przygotowała limitowaną serię komputerów dla fanów gry Drakensang. Pecety umieszczone w obudowach ozdobionych motywem graficznym związanym ze wspomnianą grą są dostarczane wraz z pełną wersją gry zaliczanej do gatunku RPG. Co ciekawe do sprzedaży trafił również wariant z systemem Linux, mimo że sama gra jest przeznaczona dla systemów Windows XP/Vista. Czy mamy zatem do czynienia z bezużytecznym prezentem czy może jednak z sensownym pomysłem na obniżkę ceny komputera?

Komputer Yamo Fantasy zbudowano w oparciu o trzyrdzeniowy procesor AMD Phenom X3 8450 taktowany zegarem o częstotliwości 2,1 GHz. Został on umieszczony na płycie głównej z chipsetem nForce 570 SLI, podobnie jak pamięć RAM DDR2 800 MHz o pojemności 2 GB. Do dyspozycji użytkowników oddano ponadto kartę graficzną GeForce 9800GTX+ z 512 MB pamięci, dysk twardy o pojemności 320 GB oraz nagrywarkę DVD i czytnik kart pamięci. Całość zamontowano w obudowie ozdobionej motywem związanym z grą Drakensang, której pełna wersja stanowi element zestawu.

Bezużyteczny prezent czy sensowny pomysł na obniżkę ceny?

Obudowa komputera firmy Yamo jest ozdobiona motywami graficznymi nawiązującymi do gry Drakensang

Do sprzedaży trafiły dwa warianty komputera. Pierwszy z nich jest dostarczany wraz z systemem Windows Vista Home Premium i kosztuje 3269 zł. Drugi wariant wyceniono na 2659 zł. Cenę niższą o 610 zł uzyskano dzięki zastąpieniu systemu firmy Microsoft Linuksem. Posunięcie to budzi jednak kontrowersje. Przypomnijmy, że gra Drakensang, według jej polskiego dystrybutora, czyli firmy Techland, wymaga do uruchomienia systemu Windows XP lub Vista. Czy zatem firma Yamo funduje klientom bezużyteczny prezent czy może mamy jednak do czynienia z sensownym pomysłem na obniżenie ceny komputera?

Obawy budzi fakt, że mniej ostrożni klienci, skuszeni niższą ceną, mogą nabyć komputer z systemem, który uniemożliwi im łatwe skorzystanie z otrzymanego prezentu. Tymi wątpliwościami podzieliliśmy się z Arkadiuszem Chimiakiem, dyrektorem marketingu w firmie Yamo. Podczas rozmowy telefonicznej zapewnił nas, że tego typu posunięcie to reakcja na potrzeby rynku. Uwzględnia ona oczekiwania klientów dysponujących legalną wersją Windows (dotyczy to na przykład studentów uczelni, które korzystają z programu MSDN AA) lub też planujących we własnym zakresie nabyć promocyjny pakiet Windows XP - przypomnijmy, że taką możliwość zapewnia inicjatywa, o której informowaliśmy w artykule "Postaw na oryginał" - nowa kampania Microsoftu. Przedstawiciel firmy Yamo wyraził także przekonanie, że sprzedawcy w poszczególnych salonach dostarczą klientom kompleksowe informacje na temat konieczności zainstalowania stosownego systemu w celu skorzystania z gry.

Miejmy nadzieję, że tego typu informacje pojawią się także w sklepach internetowych. My zwracamy uwagę na to, aby uwzględnić ten fakt podczas planowania zakupów. Jeśli jednak ktoś nabędzie komputer z Linuksem może spróbować uruchomić tę grę również pod kontrolą tego systemu operacyjnego. Pomogą mu w tym wskazówki (w języku angielskim) dostępne na łamach serwisu ZyanKLee.de.