BlackBerry pomogło uczestnikom zamieszek, a teraz pomoże ich skazać

RIM, producent smartfonów BlackBerry obiecał współpracę z policją, gdy dowiedział się, że usługa BlackBerry Messenger była stosowana przez osoby biorące czynny udział w zamieszkach i grabieżach w Wielkiej Brytanii. Władze zastosują ustawę o regulacji uprawnień śledczych (RIPA), która da im wgląd we wszelkie dane z telefonów komórkowych.

Ustawa RIPA wymaga od firm, by przekazywały policji dane z telefonów. Są do tego zobowiązane w interesie narodowego bezpieczeństwa, dla zapobiegania lub wykrywania przestępczości i nieładu, w trosce o dobrobyt ekonomiczny Zjednoczonego Królestwa, w interesie bezpieczeństwa publicznego, w celu ochrony zdrowia publicznego, dla potrzeb pobierania podatku, cła, opłat i innych należnych opłat.

Policja może poddać te dane analizie ruchu połączeń, określić źródła wiadomości i związane z nimi urządzenia. Przy użyciu danych geolokalizacyjnych od operatorów sieci mogą zdobyć informacje na temat tego, kto był gdzie i kiedy. Porównanie uzyskanych informacji z nagraniami telewizji przemysłowej pozwoli policji ustalić listę podejrzanych związanych z zamieszkami. Szczególnie przydatne mogą być informacje z komunikatora BlackBerry Messenger.

W myśl tej ustawy RIM, operatorzy sieci i inne firmy nie będą musiały publicznie informować o tym, że policja domagała się od nich udostępnienia danych. Producent smartfonów i inni nie będą też zmuszeni do informowania o danych, które zostały przekazane wymiarowi sprawiedliwości. Niedawno blog BlackBerry stał się celem ataku hakerskiego, gdy kanadyjska firma poinformowała, że ma zamiar współpracować z policją.