BlackBerry w "rękach" Lenovo? Nie. Rząd Kanady boi się inwigilacji

Kanadyjski rząd nie zamierza wydać zgody na ewentualny zakup BlackBerry przez Lenovo - wynika z doniesień serwisu Globe and Mail. Chodzi o kwestie bezpieczeństwa.

Od dłuższego czasu w Sieci pojawiają się doniesienia, z których wynika, że zakupem firmy BlackBerry bardzo poważnie zainteresowana jest firma Lenovo. Co więcej, w pewnym momencie w jednym z wywiadów dyrektor wykonawczy chińskiego producenta, Yang Yuanqing, zapowiedział nawet, że "bacznie przygląda się poczynaniom Kanadyjczyków" i uważa, iż."zakup BlackBerry byłby obecnie bardzo sensownym posunięciem". W sumie trudno się z nim nie zgodzić. Taka inwestycja pozwoliłaby bowiem Lenovo szerzej wkroczyć np. na rynki europejskie.

Nie ma na to szans

Ostatnie doniesienia kanadyjskiego serwisu Globe and Mail zdają się jednak w ogóle wykluczać taką możliwość. Wynika z nich bowiem, że kanadyjscy urzędnicy przeciwni są zakupowi BlackBerry przez Lenovo i gdyby doszło do takiej próby zamierzają mu przeszkodzić. Dlaczego? Z obawy przed inwigilacją, gdyż BlackBerry mocno związane jest z korporacyjną i rządową infrastrukturą Kanady. Krótko mówiąc, Kanadyjczycy nie ufają Chińczykom, co też już wcześniej jasno dali do zrozumienia po opublikowaniu raportu Komisji do Spraw Wywiadu Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych.

Zobacz również:

  • Najciekawsze nadchodzące smartfony 2021 roku [Kalendarium Premier; AKTUALIZACJA 22.10.2021]
  • Android 12. Sprawdź, czy Twój smartfon otrzyma aktualizację [AKTUALIZACJA 22.10.2021]

Kto jest zainteresowany firmą BlackBerry?

W ostatnich doniesieniach „The Wall Street Journal” twierdzi, że głównym chętnym jest ponoć Facebook.

Akcje rosną

Oczywiście obecnie nie wiemy, w czyje ręce trafi BlackBerry. Jedno mamy już jednak przetestowane: po pojawiających się co jakiś czas doniesieniach na temat sprzedaży akcje kanadyjskiej firmy natychmiast szybują w górę.