Braki w procesorach i chipach odbiją się na cenach przez lata

Obecnie mamy problem z kartami graficznymi, ale niedługo podobną sytuację zauważymy w procesorach. Analitycy są zgodni - ceny pójdą w górę i utrzymają się na takim poziomie przez długi czas.

Braki spowodowane są przerwanymi łańcuchami produkcji oraz dostaw. Problemy zaczęły się wraz z wybuchem pandemii Covid-19, czyli w ubiegłym roku, zaś ich skutki będą nam towarzyszyć przez co najmniej rok. To wariant optymistyczny. Ta sama pandemia - i związane z nią przejście na pracę zdalną milionów ludzi - sprawiła, że wzrosło zapotrzebowanie na nowy sprzęt, więc z rynku szybko zaczęły znikać podzespoły, a równocześnie spadła znacznie produkcja nowych. Jak podaje najnowszy raport firmy Gartner, głównym źródłem problemu jest brak wystarczającej ilości półprzewodników, bez których nie da się produkować sprzętu - zaczynając od mikrokontrolerów, kończąc na monitorach.

Pozostaje zasadnicze pytanie: kiedy ta sytuacja się skończy? Szef IBM, Jim Whitehurst, powiedział w wywiadzie dla BBC, że "za kilka lat". Taki właśnie czas jest potrzebny, aby produkcja podzespołów zaspokoiła w pełni popyt. Ponadto wytworzyło się opóźnienie w stosunku do pojawiania nowych rozwiązań a wprowadzenia ich na rynek. Podobnego zdania jest szef Intela, Pat Gelsinger. Inni przedstawiciele dużych graczy na rynku IT są jednak bardziej optymistyczni i mówią o okresie od pół roku do 12-14 miesięcy.

Zobacz również:

  • Wyciekają ceny nowych kart graficznych Radeon
  • Tiger Lake H vs Ryzen 5000 - który procesor lepszy dla laptopa?
  • AMD Radeon RX 6600 XT i RX 6600 z datą premiery

Źródło: Network World