Branża IT: zamówienia na 2010 z tendencją wzrostową

Giełdowe spółki informatyczne podały wyniki za trzeci kwartał. Wiadomości są dobre czy złe? - zapytaliśmy Milenę Olszewską z ING Securities.

Jak wygląda kondycja sektora po trzecim kwartale 2009 roku. Czy poprawia się? A jeżeli tak - to czy jest to wynik wewnętrznych optymalizacji np. kosztów, czy już jakiś zwiastun powrotu wzrostów - patrząc na bieżące, publikowane właśnie wyniki?

Milena Olszewska, ING Securities: Patrząc na wyniki III kwartału 2009, moim zdaniem, nie widać poprawy sytuacji. Natomiast ważniejsze, według mnie, są trendy w backlogach na 2010 rok, które powoli zaczynają pokazywać tendencje wzrostową.

Czy można wskazać 'gwiazdy' minionych trzech miesięcy i tych, którzy poradzili sobie najgorzej i z czego to wynika?

Kilka spółek IT, którymi się zajmuje zaskoczyło pozytywnie wynikami za ostatnie trzy miesiące, choć było to spowodowane dość niskimi oczekiwaniami rynku (np. Asseco Business Solutions, Asseco Slovakia) bądż nieoczekiwanymi przez rynek księgowaniami (np. ComArch). Ogólnie można powiedzieć, iż w podsumowanym okresie dobrze poradziły sobie spółki, których model biznesowy jest oparty na własnym oprogramowaniu (Asseco Poland) lub usługach (Comp Safe Support), w porównaniu do spółek o profilu integracyjnym jak na przykład Sygnity).

Jaki są prognozy na czwarty kwartał, w tej branży zawsze najlepszy? Czy 'wyciągnie' on wyniki za cały rok 2009?

Moim zdaniem, sezonowość w branży IT zostanie zachowana i w przypadku większości spółek, którymi się zajmuję, czwarty kwartał znacząco zadecyduje o wynikach całorocznych. Natomiast w większości spółek będzie on płaski lub pokaże spadki rok do roku.

Jak bardzo 'kryzys' pogorszył wyniki sektora i kiedy tak naprawdę jest szansa na powrót koniunktury?

‘Kryzys’ oczywiście pogorszył kondycję sektora IT, ale ciężko o ogólniki. ComArch na przykład oprócz pogorszenia na działalności podstawowej, odczuwa negatywne skutki konsolidacji przejętej niemieckiej spółki SoftM. Asseco Poland konsoliduje z kolei nowe spółki zależne, co pozwala w znacznym stopniu zniwelować ubytki w sprzedaży sprzętu (działalność software’owa radzi sobie bardzo dobrze). W Sygnity natomiast spowolnienie w wydatkach IT oznaczało konieczność dalszych odpisów na rentownościach projektów.

Moim zdaniem, rok 2010 powinien pokazać pewną poprawę wobec 2009, ale bardziej bym się spodziewała większych wydatków na sprzęt niż oprogramowanie, gdyż wydatki hardware’owe zostały najbardziej ograniczone w roku bieżącym.